Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Toyota Avensis: Dopieścić kierowcę

Mówi się, że lepsze jest wrogiem dobrego. Toyota Avensis zawsze była dobra, a teraz, mimo kosmetycznych na pierwszy rzut oka zmian, faktycznie jest jeszcze lepsza. Jeśli kupować Avensisa, to tylko poliftingowego.

Adam Majcherek 2012-06-12
Toyota Avensis Avensis ma teraz jeszcze bardziej skośne oczy. W reflektorach zagościły światła LED do jazdy dziennej.

Na pierwszy rzut oka, w topowym europejskim modelu Toyoty zmieniło się niewiele – reflektory są ładniejsze, tylne lampy dostały LED-y, przeprojektowano zderzaki, dodano nowy wzór obręczy kół. W kabinie nowe fotele lepiej dbają o podparcie ciała w zakrętach, a na konsoli zagościł system nawigacyjny, współdziałający z kamerą cofania. I już. Gdyby to były jedyne zmiany, debatą na temat wyższości odświeżonej wersji nad poprzednią mogliby zająć się wyłącznie esteci. Lista zmian jest jednak dłuższa i zasługuje na uwagę.

Avensisem zawsze podróżowało się komfortowo, ale teraz wsiada się do niego jeszcze chętniej. Dzięki większej ilości spawów w nadwoziu charakteryzuje się ono większą sztywnością, a lepsze amortyzatory i nowa konstrukcja podwójnych wahaczy sprawiają, że nasze drogi stają się superrówne i zupełnie zapominamy o dziurach. Aby dopieścić kierowcę, Toyota pokusiła się jeszcze o poprawki w układzie kierowniczym – teraz koła sprawniej reagują na komendy wydawane za pomocą obszytej skórą kierownicy. Japońskie auto jest do tego cichsze – tę zmianę zawdzięcza dodatkowemu wyciszeniu ściany grodziowej, dzielącej kabinę od komory silnika. Taki zestaw zmian sprawia, że w codziennej eksploatacji odświeżony Avensis jest jeszcze bardziej przyjazny, żeby nie powiedzieć – spolegliwy.

Przy dłuższym obcowaniu przestaje przeszkadzać nawet archaiczny wystrój deski rozdzielczej. Mądre głowy z japońskiego koncernu uważają, że właśnie takie wnętrza – klasyczne, nieprzekombinowane, proste w obsłudze – przyciągają do Toyoty wielu klientów, którzy nie potrafią się odnaleźć w oguzikowanej kabinie Peugeota 508 lub Citroëna C5, czy w futurystycznie wystrojonym kokpicie Hyundaia i40.

Niewiele również zmieniło się pod maską Avensisa. Do dyspozycji są te same silniki, które – dzięki poprawkom aerodynamiki nadwozia – mają zużywać odrobinę mniej paliwa. Największą rewolucję przeszedł najsłabszy silnik wysokoprężny – 2.0 D-4D. Ma odrobinę niższą moc (124 zamiast 126 KM), ale jego maksymalny moment obrotowy (310 Nm) dostępny jest w szerszym zakresie obrotów – już od 1600 do 2400 obr/min. Dzięki temu Avensis potrafi w trasie zużyć tylko 3,9 litra oleju napędowego na 100 kilometrów, co przy gabarytach auta wydaje się osiągnięciem godnym odnotowania. Testowana, najmocniejsza wersja ze 177-konnym dieslem radzi sobie równie dobrze, jak przed liftingiem.

 

Dane producenta Toyota Avensis 2.2 D-CAT Prestige
Cena 141 900 zł
Silnik i przeniesienie napędu
Rodzaj napędu turbodiesel, R4
Pojemność skokowa 2231 cm3
Moc maks./przy obrotach 177 KM/3600 obr/min
Maks. moment obr./przy obrotach 400 Nm/2000–2800 obr/min
Przeniesienie napędu na przednie koła; 6-biegowa przekładnia mechaniczna
Osiągi
0–100 km/h 8,5 s
Prędkość maksymalna 220 km/h
Zużycie paliwa
Średnie 5,8 l/100 km
Emisja CO2 153 g/km
Nadwozie
4-drzwiowy, 5-miejscowy sedan, długość x szerokość x wysokość 4710 x 1810 x 1480 mm, rozstaw osi 2700 mm, masa własna 1595 kg, pojemność bagażnika 509 l, pojemność zbiornika paliwa 60 l.

Naszym zdaniem
Adam Majcherek - redaktor "auto motor i sport"
Gdyby nie archaiczne wnętrze, naprawdę polubiłbym Avensisa. Widać nie jestem w grupie docelowej. Jeśli Tobie ono nie przeszkadza – bierz śmiało, nie znajdziesz powodów do narzekania.

 

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 122 900 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij