Toyota Corolla Verso – Uniwersalnie utalentowana

Tagi: Toyota | Corolla Verso | minivan | test długodystansowy | test

Toyota Corolla Verso Zobacz całą galerię

W naszym długodystansowym teście Toyota Corolla Verso przejechała w ciągu siedmiu miesięcy 50 000 kilometrów, i to w czasie tych bardziej wymagających pór roku - od września do kwietnia. Sprawdziliśmy, czy opinia o bezusterkowości Toyot potwierdzi się również w przypadku Corolli Verso.

W przyszłości zapewne nie będzie poszukiwanym oldtimerem ani nie stanie się kamieniem milowym w rozwoju motoryzacji. Jej wygląd - z szerokim i wysokim przodem jak w dostawczaku i pionowymi bokami - to ukłon wobec pięciu gwiazdek w testach zderzeniowych NCAP i pasażerów, którym ma zapewnić więcej przestrzeni i wygody niż konkurenci. Surowość sylwetki łagodzi opadająca linia niewysokich okien bocznych.

Wnętrze auta jest dość ponure, o ciemnej kolorystyce - wykonane z twardych jak metal plastików. Za kierownicą łatwo się dopasować, obsługa ergonomicznie rozmieszczonego wyposażenia jest intuicyjna. Niektórzy jednak, pierwszy raz zasiadający za sterami Verso, zastanawiają się jak je "odpalić". Mało kto wpada na to, by po prostu pilota centralnego zamka umieścić w szczelinie obok kolumny kierownicy i uruchomić silnik przyciskiem. Widoczność po skosie do przodu ograniczają szerokie słupki przednie, a do tyłu - bardzo szerokie tylne; przy cofaniu przydają się umieszczone z tyłu czujniki. Pod koniec testu wielka przednia szyba stała się łatwym celem dla kamienia poderwanego kołami poprzedzającego auta; pękła poziomo na długości 60 cm. Tego pecha w serwisie wyceniono na 1601 złotych.

W siedmioosobowym minivanie Toyoty miejsca szóste i siódme nadają się tylko dla dzieci, i to tych w wieku przedszkolnym. Ale jako samochód pięcioosobowy, Verso zapewnia mnóstwo przestrzeni na każdym z miejsc. Przednie fotele, regulowane również na wysokość, są dobrze ukształtowane i zapewniają wystarczające podparcie, tylne - każdy z osobną regulacją przesuwu i pochylenia oparcia - są obszerne, lecz, niestety, właściwie płaskie. Funkcjonalność przestrzeni bagażowej godna podziwu - dwa tylne rzędy siedzeń (po złożeniu, bez konieczności ich wyjmowania) tworzą płaską podłogę. Siedzenia składają się łatwo, gorzej z rozkładaniem tych całkiem z tyłu - najpierw trzeba postawić oparcie, a następnie wyciągać siedzisko. Siedzenia z środkowego rzędu po odchyleniu w celu na przykład zajęcia tylnych miejsc, nie powracają do poprzedniego położenia - trzeba je od nowa regulować. Za to wygoda przy aranżacji wnętrza jest niezaprzeczalna. Przejazd na zimowy wypoczynek z bagażami i nartami dla czterech osób był fraszką: po złożeniu zewnętrznego fotela ekwipunek bez kłopotu dało się umieścić w aucie. Ilość miejsca we wnętrzu pozostała i tak na tyle duża, że można było wygodnie - jednym skokiem - pokonywać kilkusetkilometrowe odcinki drogi.

Cena wersji testowanej na początku testu (zł) 101 721

Wyposażenie seryjne
Czołowe i boczne poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, kurtyny powietrzne, poduszka powietrzna chroniąca kolana kierowcy, immobilizer, szyby atermiczne, dojazdowe koło zapasowe, przednie pasy bezpieczeństwa z napinaczami i ogranicznikami siły napięcia, elektrycznie otwierane szyby boczne z przodu i z tyłu, elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne, samościemniające lusterko wewnętrzne, automatyczna klimatyzacja, czujnik deszczu, tempomat, komputer pokładowy, centralny zamek z pilotem, radioodtwarzacz CD i 6 głośników, sterowanie radiem na kierownicy, regulacja położenia kierownicy w dwóch płaszczyznach, ABS, EBD, VSC, BA, TRC, lampy przeciwmgielne, obręcze kół z lekkich stopów

Wyposażenie dodatkowe modelu testowanego
Czujniki cofania, lakier metalizowany, system multimedialny (DVD i 2 monitory w zagłówkach foteli przednich)

Oceń artykuł:

4.3

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

auto motor i sport przedstawia