Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.8

Toyota GT 86 – pierwsze wrażenie

Emocje jednak mają znaczenie. Po latach posuchy, w gamie Toyoty jest w końcu samochód, do którego można wzdychać. GT 86 to małe, ale zadziorne coupé, chociaż nie eksploduje mocą.

2012-02-09
Toyota GT 86 Dobre proporcje nadwozia i dobry rozkład masy (przód/tył – 53/47) sprawiają, że GT 86 prezentuje się drapieżnie i jeździ jak rasowe coupé

Środek ciężkości położony niżej niż w Porsche Caymanie czy w Nissanie GT-R, rozkład masy przód/tył niemal idealny, wynoszący 53:47, plus napęd na tylne koła - mniam, mniam. Takie rzeczy możliwe są tylko w supersportowych i megadrogich autach, jak Lexus LFA czy Ferrari 360? Już nie. Założenia konstrukcyjne Toyoty GT 86 gwarantują emocje na wysokim poziomie - maksimum wrażeń z podziwiania auta, z pozycji za kierownicą i przede wszystkim z jazdy, zapakowane w kompaktowe nadwozie, i osiągalne za przystępną cenę. W Niemczech ma się zaczynać poniżej 30 000 euro, jaka będzie u nas - jeszcze nie wiadomo. W sprzedaży samochód pojawi się w połowie roku. Mimo kompaktowych wymiarów (długość - 4240 mm; wysokość - tylko 1285 mm), dla dwóch osób kabina Toyoty GT 86 jest wystarczająco przestronna. Teoria mówi o kabinie nawet czteroosobowej w wersji 2+2, co w praktyce oznacza 2 + dodatkowe miejsce na bagaż. Po ustawieniu fotela kierowcy w pozycji do jazdy oparcie styka się z tylną kanapą, w której "wyrzeźbiono" wnęki do siedzenia. Miejsca na nogi ewentualnym pasażerom z tyłu wtedy brak. Najważniejsze, że dla dwóch osób, nawet wysokich, w kabinie GT 86 nie brakuje go w żadnym kierunku. Przy wysokości auta wynoszącej zaledwie 1285 milimetrów nie jest takie oczywiste, że miejsca nad głową jest wystarczająco. A jest, bo fotel umieszczono tuż nad podłogą. Ponadto, nie tylko siedzisko, ale cały fotel jest z gatunku sportowopodobnych - niezbyt przepastny i pozbawiony grubej gąbki, ale wygodny. Boczne podparcie, zwłaszcza przy siedzisku, mogłoby być jednak wydatniejsze. Przydałaby się też regulacja zagłówka w większym zakresie.

Po uruchomieniu silnika do uszu dociera nie tylko melodia pracy jednostki napędowej typu bokser - słychać także przyjemne brzmienie układu wydechowego, zakończonego dwoma rurami o pokaźnej średnicy. Nie jest to basowy koncert, którym silniki tego typu fascynowały w latach dziewięćdziesiątych, ale coś z niego jednak zostało. Fakt, że pod długą maską na sygnał do startu czeka stado 200 koni mechanicznych z butów nie wyrywa. Takie auto z takim silnikiem zasługuje na więcej z czysto marketingowego punktu widzenia. Kto da więcej? Niezależni tunerzy czy Toyota , ale później? Nie wiadomo. Pewne jest, że z tego silnika można wycisnąć moc o 50 procent większą. Wystarczy "tylko" dołożyć turbosprężarkę. Na razie, dwulitrowy bokser w GT 86 jest wolnossący i kręci się do 7450 obr/min, co tłumaczy dlaczego obrotomierz wyskalowano do 9000 obr/min.

Wysoki tunel środkowy i krótka dźwignia zmiany biegów oraz bardzo szybki mechanizm zmiany przełożeń (pracujący bardzo precyzyjnie) podkręcają emocje za kierownicą GT 86 zanim ruszy się z miejsca. To, że układ przeniesienia napędu dostarcza siłę napędową do tylnych, zamiast do przednich kół wyzwala u kierowcy dodatkowe pozytywne wibracje. Takich samochodów na rynku nie ma zbyt wiele. Te za sensowne pieniądze można policzyć na palcach jednej ręki.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
Cenajeszcze nie ustalona
KonkurenciMazda MX-5 RC, Peugeot RCZ
Silnikbenzynowy, B4, 2.0
Moc/przy obrotach200 KM/7000 obr/min
0-100 km/hb.d.
Prędkość maksymalnab.d.
Zużycie paliwab.d.
Emisja CO2b.d.
Silnikpojemność skokowa 1998 cm3, maksymalny moment obrotowy 205 Nm przy 6600 obr/min, skrzynia biegów 6M, napęd na tylne koła.
Nadwozie3-drzwiowe, 2+2-miejscowe coupé, długość x szerokość x wysokość 4240 x 1790 x 1285 mm, rozstaw osi 2570 mm, masa własna 1180 kg, poj. bagażnika b.d., poj. zbiornika paliwa 50 l.

Na starcie Toyota GT 86 nieco rozczarowuje. Wprawdzie silnik chętnie wkręca się na obroty, ale pierwszy efekt solidnego kopa (mógłby być zresztą solidniejszy) pojawia się dopiero, gdy wskazówka na obrotomierzu zbliża się do 6000 obr/min. Wówczas jednostka napędowa jest bliska osiągnięcia maksymalnego momentu obrotowego (słabowite 205 Nm). Nowoczesne, turbodoładowane silniki dwulitrowe osiągają prawie 300 Nm jeszcze przed 2000 obr/min. Na torze, gdzie odbywały się pierwsze jazdy testowe coupé Toyoty nie odczuwa się tego aż tak negatywnie, jak w czasie jazdy normalnymi drogami w zwykłym ruchu. W mieście na przykład nie da się na każdym biegu kręcić silnika do 6000 obr/min. Ściślej - da się, ale taka jazda nie miałaby sensu.

Ważne, że od pierwszych metrów GT 86 daje się poznać jako samochód szybki w reakcjach i bardzo neutralny w zachowaniu, który łatwo można kontrolować. Neutralny dopóki nie przesadzamy z prędkością na zakręcie. Wówczas do głosu dochodzi seryjny układ stabilizacji toru jazdy, który stara się naprawić to, co nabroił kierowca. Elektroniczną smycz można odłączyć. Więcej roboty ma wtedy mechanizm różnicowy o zwiększonym tarciu wewnętrznym. Kierowca też - zwłaszcza gdy przesadzi z wielkością wychylenia auta w poślizgu. Wtedy GT 86 pokazuje, że potrafi być drapieżnym coupé, a 200 KM to wcale nie za mało.

Tekst Maciej Ziemek

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 35 400 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wolałem zapytać.
    ~Samuraj, 2012-02-14 01:20:50
  • avatar
    zgłoś
    Stwierdzenie jakby, ale to pewnie było widać...
    airmatic, 2012-02-14 00:52:29
  • avatar
    zgłoś
    To jest pytanie czy stwierdzenie?
    ~Samuraj, 2012-02-14 00:50:52
  • avatar
    zgłoś
    Zwracam honor, Panie Kolego. Widać po mnie, że mniej ostatnio siedzę w temacie motoryzacji (i forum AMiS)?
    airmatic, 2012-02-14 00:50:04
  • avatar
    zgłoś
    'rzęsor' napisał(-a):Ma w postaci Hyundaia Genesis Coupe.Genesis też ma znacznie powyżej 200 koni, ale ewentualnie mógłby być.i nazwy CelicaCo to to nie.
    ~Samuraj, 2012-02-14 00:47:57
  • avatar
    zgłoś
    Dla mnie ważniejszy niż cała rzesza rynkowych rywali jest fakt, że Toyota powróciła do idei sportowego coupe i nazwy Celica. Poza tym średnią z obu powyższych będzie można zobaczyć w salonie, a nawet przygarnąć.Sądzę z całą odpowiedzialnością, że Toyota nie będzie miała się czego wstydzić (a jeśli już, to za swoich klientów, jeśli jej nie kupią)
    airmatic, 2012-02-13 21:18:28
  • avatar
    zgłoś
    Ma w postaci Hyundaia Genesis Coupe.
    rzęsor, 2012-02-13 19:47:27
  • avatar
    zgłoś
    Na dobrą sprawę Toyota nie ma w tej chwili bezpośredniego konkurenta, bo większość tego typu aut jest dużo mocniejszych. No może TT, ale to nie jest wóz typowo do funu.
    ~Samuraj, 2012-02-13 17:57:00
  • avatar
    zgłoś
    Co nie znaczy konkurencja ;-)Może ze dwa tygodnie temu czytałem, że Porsche nie jest zainteresowane małym modelem i prawdopodobnie upadnie pomysł budowania konceptu VW BlueSport oczywiście z napędem na tył w kooperacji modelowej ze Stuttgartem.Ze dwa dni temu czytałem, że jednak jest szansa, że pojawi się ten model.Może jeszcze ktoś z takim pomysłem? Zdrowa konkurencja to dobre efekty dla klientów.
    garfield, 2012-02-13 12:38:39
  • avatar
    zgłoś
    Oceniając po zdjęciach to można wiesz ... . Poziom Audi to to raczej nie będzie, ale zobaczymy jak trafi do dealerów.
    ~Samuraj, 2012-02-10 18:01:06
  • avatar
    zgłoś
    Szkoda, że wnętrze ma trochę tandetne w porównaniu do Audi TT.
    rzęsor, 2012-02-10 14:33:07
  • avatar
    zgłoś
    Wszystkie relacje z pierwszych jazd były jak do tej pory pozytywne i auto dawało dużo funu (a o to w nim przede wszystkim chodzi).
    ~Samuraj, 2012-02-10 02:10:58
  • avatar
    zgłoś
    Ale niedostatek momentu obrotowego to jednak pewien problem. Tyle, że dobre zbalansowanie układu jezdnego, ważkość kierownicy, komunikowanie z autem i praca zawieszenia mogą być dumą dla speców Toyoty - choć nie muszą. Oby były
    airmatic, 2012-02-09 22:17:25
  • avatar
    zgłoś
    Mam wrażenie, że dla red. Ziemka wysokoobrotowy charakter Toyoty jest wadą, a o to przecież chodzi w tym samochodzie. Nie każde auto musi być doładowane.
    ~Samuraj, 2012-02-09 16:40:26
  • avatar
    zgłoś
    Emocje jednak mają znaczenie. Po latach posuchy, w gamie Toyoty jest w końcu samochód, do którego można wzdychać. GT 86 to małe, ale zadziorne coupé, chociaż nie eksploduje mocą.
    auto motor i sport, 2012-02-09 10:36:11
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij