Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Toyota GT86

Sportowiec dla niebogatych. Takiego modelu długo brakowało w salonach nie tylko Toyoty. Zamiast przesadnej troski o ekologię, ergonomię i funkcjonalność - czysta frajda z jazdy. W teście owoc współpracy Toyoty i Subaru - GT86.

Adam Majcherek 2012-07-30
Toyota GT 86 Napęd na tył, możliwość wyłączenia elektroniczych wspomagaczy i 200 KM pod butem - 3 razy tak!

Jeśli marzy Ci się sportowa, niespętana elektroniką tylnonapędówka - na którą nie było Cię stać w czasach, gdy takie niedrogie auta robił każdy szanujący się producent (Ford Escort, Opel Kadett, Toyota Supra) albo po prostu chodziłeś wtedy jeszcze do podstawówki, a Twoja kolekcja aut ograniczała się do pudła matchboxów i zestawu plakatów na ścianie - nie masz zbyt wielkiego wyboru. Większość sportowych samochodów jest dziś wciąż poza zasięgiem finansowym statystycznego kierowcy; na dobrą sprawę, na liście tylnonapędówek "dla ludu" znaleźć można tylko dwie, a na siłę trzy pozycje - Mazdę MX-5, Hyundaia Genesis Coupé i BMW serii 1.

Wygląda na to, że ktoś w Toyocie i Subaru stwierdził, że znajdzie się tylu chętnych "statystycznych kierowców", że warto opracować dla nich zupełnie nowy model. Dzięki temu, także do polskich salonów (we wrześniu) wjedzie Toyota GT86, która z pozostałymi modelami tej marki dzieli zaledwie 9% podzespołów. W pozostałej części jest autem, jakiego Japończycy dawno nie mieli i jakiego bardzo potrzebowali - małego dzikusa, którego kupuje się nie z rozsądku, a wyłącznie z miłości.

O miłości będącej efektem frajdy z obcowania z autem myśleli też inżynierowie projektujący GT86. Mając w pamięci kultowe modele sprzed lat - 2000GT, czy Corollę AE86 - wyznaczyli sobie trzy priorytety: efekt ich prac miał mieć napęd na tylną oś, silnik bez turbodoładowania i miał sobie świetnie radzić na zwykłych oponach. Pomagali im inżynierowie z Subaru. Przy konstruowaniu auta współpracowano od 2005 roku. I tak powstał model GT86 - z tylnym napędem, dwustoma wolnossącymi koniami pod maską, jeżdżący na tych samych oponach co Prius. A przy tym, jak na sportowy samochód, całkiem sensownie wyceniony. Będzie przebój?

Już pierwszy rzut oka na auto stojące na parkingu pozwala w to wierzyć. Niewielkie, nisko zawieszone coupé o ostrych rysach aż się prosi, by go dopaść i pomęczyć na jakiejś krętej drodze. Więc wsiadasz - a właściwie wpadasz w odstający niewiele od podłogi, sportowy fotel, z niezłym trzymaniem bocznym. Odsuwasz go na odpowiednią odległość i zauważasz, że nie ma cienia szansy, by za Tobą usiadł ktokolwiek - tylna kanapa nadaje się do przewożenia bagażu, który zostaje po zapełnieniu 243-litrowego bagażnika. Kierowca i pasażer mają miejsca w bród, ale z tyłu brakuje przestrzeni i na nogi, i na głowę, a opuszczenie kanapy utrudnia brak "strachołapki" nad drzwiami pasażera. Rzut oka po kabinie - zero przytulności, niewiele miękkich tworzyw, bardziej Sparta niż Bizancjum; dokładnie tak, jakbyś tego oczekiwał po prawdziwie sportowym aucie, a nie zabawce do lansu pod dyskoteką. Chwytasz skórzaną kierownicę (najmniejszą w historii w modelu Toyoty - o średnicy 365 mm), wciskasz przycisk startera na konsoli centralnej i... nie usłyszysz bulgotu boksera z Imprezy WRX STI, którego mógłbyś oczekiwać - silnik Subaru z układem zasilania Toyoty brzmi jakoś tak płytko, delikatnie i nienatarczywie. Ale tunerzy zapewne już nad tym pracują.

Łapiesz dźwignię zmiany biegów, krótkim ruchem wbijasz jedynkę i GT86 wystrzeliwuje do przodu, ścigając się ze wskazówką obrotomierza, momentalnie wpadającą gdzieś w okolice siódmego tysiąca obrotów; zapala się czerwona kontrolka, sugerująca wbicie wyższego biegu - i już jest dwójka, a z nią prawie setka na prędkościomierzu. Ile to trwało? Urządzenie pomiarowe mówi, że sprint 0-100 km/h zajął 7,8 sekundy, ale przysiągłbyś, że ze dwie sekundy mniej. Szkoda że aby osiągnąć setkę, trzeba wbić na moment trzeci bieg - to odbija się na końcowym wyniku. Przyjemny hałas wysokoobrotowego silnika, w połączeniu z niewielkimi gabarytami auta, zaburza jednak poczucie prędkości. Nie szkodzi - nie o walkę o ułamki sekund tu chodzi, a o czystą frajdę, a tą GT86 dzieli się w nadmiarze. I daje jej tym więcej, im bardziej kręta jest droga, którą dla niego wybierzesz. Rozkład masy przód/ tył, wynoszący 53:47, w połączeniu z mechanizmem różnicowym typu torsen, bardzo precyzyjnym układem kierowniczym, sztywnym zawieszeniem i świetnym czujnikiem przeciążeń, na którym siedzisz kilkanaście centymetrów nad asfaltem (środek ciężkości znajduje się na wysokości tylko 460 mm nad ziemią) - wszystko to pozwala na połykanie zakrętów z prędkością, o jaką byś samego siebie nie podejrzewał. A gdy przyciskiem obok dźwigni zmiany biegów pożegnasz elektronicznego anioła stróża (ESP), będziesz mógł połykać zakręty z jeszcze większą radochą - widowiskowymi bokami. Tyle że w tym przypadku jesteś zdany wyłącznie na siebie. Silnik GT86 nie jest przesadnie mocny i nie zaskoczy Cię nadmiarem momentu obrotowego, gdy jednak przesadzisz z prędkością, slajd niechybnie skończy się na poboczu, więc lepiej takie atrakcje zostawić sobie na jakiś trackday.

Na co dzień pozostaje Ci napawanie się warkotem boksera przy wyższych obrotach, który okazuje się przyjemnie głośny w kabinie, a zaskakująco cichy na zewnątrz. To sprawka "Sound generatora" - rezonatora i gumowego węża, który przenosi dźwięk spod maski wprost do kabiny. Przy niskich prędkościach obrotowych ścieżka dźwiękowa nie jest nachalna, ale depnięcie do podłogi przyjemnie łaskocze po bębenkach. Gdyby jeszcze było choć odrobinę bardziej basowe...

Ale nie samym "deptaniem" człowiek żyje - nie da się po mieście jeździć zero-jedynkowo i ciągle cisnąć głęboko pedał gazu. A niestety tak trzeba, by mówić o dynamicznej jeździe. Wolnossący bokser, by "jechał", musi być deptany. Inaczej na światłach przegra z pierwszym lepszym dwulitrowym dieslem o sensownym momencie obrotowym. Ten w GT86 dostępny jest dopiero po przekroczeniu czterech i pół tysiąca obrotów - a to odbija się na dynamice. Choć z drugiej strony, wkręcony, silnik odwdzięcza się liniowym rozłożeniem momentu - między 4,5 a 6,5 tysiąca obrotów cały czas oddaje do dyspozycji kierowcy co najmniej 97% maksymalnego momentu obrotowego, więc gdy wbijasz wyższy bieg w okolicy czerwonego pola, ciągle oddaje prawie 100% swoich możliwości. I w żaden sposób nie uda Ci się powstrzymać tego promiennego uśmiechu, który uzewnętrznia radość, jaką da Ci obcowanie z tym produkowanym w fabryce Subaru, 100 kilometrów na północ od Tokio, japońskim cudeńkiem.

A jeśli za jakiś czas uznasz, że trochę tej mocy i momentu obrotowego brakuje - nie ma powodu do zmartwień. Toyota wprowadzając GT86 do produkcji od razu dzieli się z wybranymi tunerami dokumentacją techniczną i zachęca do rozwijania swojego modelu. Wystarczy rzut oka pod maskę, by stwierdzić, że turbina i intercooler zmieszczą się tu bez problemu. A czy sam producent przewiduje w przyszłości mocniejsze wersje? Oficjalnie na ten temat jeszcze się nie wypowiada, ale główny inżynier projektu - Tetsuya Tada - zapytany podczas konferencji prasowej, czy skrzynia biegów została przygotowana na przenoszenie dużo większych obciążeń, znacząco się uśmiechnął...

Kogo ma skusić Toyota GT86? Producent ostrzy sobie zęby na "ojców, którzy mają marzenia" - facetów w wieku 40-50 lat, którzy mogą sobie pozwolić na zabawkę, o jakiej w dzieciństwie zawsze marzyli. W Japonii jest ich mnóstwo - salony przyjmują co miesiąc około tysiąca zamówień. Czy taka sama popularność czeka model GT86 w Europie? To się okaże, ale pewnie dziś wielu gimnazjalistów marzy, by faktycznie, zgodnie z reklamą, ta Toyota mogła służyć niezawodnie przez kolejnych 20 lat. I tylko ta, bo inne dziś kompletnie przestają się liczyć.

 

Dane techniczne

Data publikacji 7/2012
Silnik Rodzaj/umieszczenie: benzynowy, B4/wzdłużnie z przodu; Rozrząd: 4 zawory na cylinder, dohc, napędzany łańcuchem
Moc kW (KM) 147 (200)
Przy obrotach (/min) 7000
Pojemność skokowa [cm3] 1998
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 205
Przy obrotach (/min) 6400
Maksymalne obroty (obr/min) 7400
Rodzaj paliwa LOB95
Przeniesienie napędu na tylne koła
Skrzynia biegów 6-biegowa mechaniczna
Wielkość przełożeń 3,63/2,19/1,54/1,21/1,00/0,77
Bieg wsteczny
Przełożenie przekł. głównej
Nadwozie 3-drzwiowe, 2+2-miejscowe coupé
Układ jezdny Zawieszenie przednie: kolumny McPhersona; Zawieszenie tylne: podwójne wahacze poprzeczne; Układ kierowniczy: przekładnia zębatkowa, wspomaganie elektryczne
Hamulce z przodu tarczowe wentylowane, średnica 294 mm
Hamulce z tyłu tarczowe wentylowane, średnica 290 mm
Układy wspomagające ABS, ESP, TCS
Rozmiar kół i opon 7 J x 17, 215/45 Michelin Premacy HP
Koło zapasowe zestaw naprawczy
Współczynnik oporu powietrza Cx 0,27
Powierzchnia czołowa [m2] b.d.
Dł/szer/wys [mm] 4240 x 1775 x 1285
Rozstaw osi [mm] 2570
Rozstaw kół przód/tył [mm] 1520/1540
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 11,4
Poj. zbiornika paliwa [l] 50
Masa własna [kg] 1239
Dopuszczalne obciążenie [kg] 431
Poj. bagażnika [l] 243
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (w mieście) [l/km] 10,4
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (poza miastem) [l/km] 6,4
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (średnie) [l/km] 7,8
Norma emisji spalin Euro 5
Koszty utrzymania – ubezpieczenie OC (1 rok) zł 1980
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 1,17/0,85
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 1465/2122
Gwarancja podzespoły (lata) 3 lata lub 100 tys. km
Gwarancja lakier (lata) 3 lata
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 12 lat
Cena modelu testowanego (zł) 133 110
Wyposażenie wersji testowanej Przednie i boczne poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, kurtyny powietrzne, ABS, ESP, automatyczna klimatyzacja dwustrefowa, sportowe fotele, system start/stop, elektrycznie regulowane przednie szyby, centralny zamek, immobilizer, uchwyty Isofix na tylnej kanapie, skórzane wykończenie kierownicy, dźwigni zmiany biegów i hamulca ręcznego, lampy LED do jazdy dziennej, reflektory biksenonowe ze spryskiwaczami, tempomat.
0-30 km/h (s) 1,7
0-50 km/h (s)
0-80 km/h (s) 5,6
0-100 km/h (s) 7,8
0-130 km/h (s) 12,0
0-160 km/h (s) 16,4
400 m (km/h)/(s) 15,3
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 5,8/b.d.
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 7,5
Maksymalne (l/100 km) 12,0
średnie podczas testu (l/100 km) 9,0
zasięg (km) 555
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 37,5
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m) -
Wyposażenie dodatkowe Nawigacja Toyota Touch&Go 3210 zł

PODSUMOWANIE

Toyota GT86 SOL

Ocena:
4
(, )
Takiego modelu Toyocie brakowało od dawna. Kto się wychował na driftujących AE86, rajdowych Celicach i wyścigowych Suprach, znowu znajdzie w salonach tej japońskiej marki coś dla siebie. GT86 daje tyle radości, co wszystkie pozostałe modele Toyoty razem wzięte. Tylny napęd i wolna przestrzeń pod maską tworzą potencjał do dalszego rozwijania tego projektu, we własnym zakresie.
Nadwozie
Napęd
napęd na tylną oś
możliwość wyłączenia układu ESP
nie do końca satysfakcjonujące osiągi
Komfort
wygodne fotele z dobrym trzymaniem bocznym
bardzo ciasna tylna kanapa
Właściwości jezdne
bardzo nisko położony środek ciężkości
bardzo dobre właściwości jezdne
Eksploatacja
wzbogacenie oferty Toyoty o model naprawdę sportowy
bogate wyposażenie seryjne
z tytułu radości z jazdy, jaką zapewnia – warte swej ceny
gwarancja ograniczona do przebiegu 100 000 km

Tekst Adam Majcherek,
zdjęcia Mariusz Barwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 129 900 PLN
Dostępne nadwozia: coupe-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    'rzęsor' napisał(-a):320i Coupe i C200 Coupe dają radę w konfrontacja z tą Toyotą.Tak jak powiedzieli przedmówcy - nie ta liga cenowa. Porównuj ewentualnie do "jedynki" w kupecie.
    ~Samuraj, 2012-07-31 14:33:51
  • avatar
    zgłoś
    Ceny 320i Coupe i C200 Coupe startują od 146 k pln. I mają absurdalnie drogie dodatki.Samuraju - rzuca, ale musisz go wysoko wkręcić, by miał siłę.
    esper, 2012-07-31 10:26:45
  • avatar
    zgłoś
    Za taką kasę co zaśpiewali u Merca i BMW to klient nie dałby rady , a więc różnica jest zasadnicza. Bawimy się za tyle, ile mamy . A tu jest fun'u po dziurki w nosie za pieniądze spod materaca, a nie z kumulacji LOTTO
    airmatic, 2012-07-31 02:12:26
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj' napisał(-a):Tylko jak porównasz serię 3 i Klasę C do takiej Toyoty?320i Coupe i C200 Coupe dają radę w konfrontacja z tą Toyotą.
    rzęsor, 2012-07-31 01:38:21
  • avatar
    zgłoś
    Raczej następca AE 86 - Celica miała napęd na przód. Esper - rzuca dupskiem bez zbędnego proszenia przy suchym asfalcie na drugim / trzecim biegu?
    ~Samuraj, 2012-07-31 00:49:48
  • avatar
    zgłoś
    Może nie wygląda jak milion dolarów, ale siostra nowego Subaru pokazuje odpowiedni (środkowy) palec szefom koncernów, które zawiesiły podobne projekty. W dodatku mamy napęd na tylne koła, czyli jedyny taki, o którym warto rozmawiać na temat porządnego coupe. Ani myślę narzekać na temat twardych i tanich plastików - być może w tym przypadku zaoszczędzono trochę masy; podobnie materiały wygłuszające - jeśli jest mało, to znaczy że tyle ile trzeba. Naprawdę nic więcej nie trzeba do pełni szczęścia, jak tylko: nisko zamontowanego fotela (nigdy takiego nie dadzą do auta miejskiego czy kompaktu, nawet gdybyśmy poprosili), wspaniale precyzyjnego układu kierowniczego oraz szansy na jazdę bocznym poślizgiem nawet na suchej, przyczepnej nawierzchni. Poślizgu, wygenerowanego własnoręcznie machnięciem kierownicą przy pomocy takiego deseru, jak tylny napęd Między nami mówiąc, GT86 to znakomity następca Celiki - małego wariata, który nawet z poważnych wiekiem kierowców czynił dużych chłopców, chętnych do zabawy "tak jak lubisz"
    airmatic, 2012-07-30 22:39:29
  • avatar
    zgłoś
    Tylko jak porównasz serię 3 i Klasę C do takiej Toyoty? Ja się nie będę wypowiadał na jej temat dopóki jej nie spróbuję.
    ~Samuraj, 2012-07-30 15:31:28
  • avatar
    zgłoś
    Tylny napęd w tej cenie mają jeszcze BMW 3, Mercedes C oraz Caterham 7
    rzęsor, 2012-07-30 11:43:45
  • avatar
    zgłoś
    Sportowiec dla niebogatych. Takiego modelu długo brakowało w salonach nie tylko Toyoty. Zamiast przesadnej troski o ekologię, ergonomię i funkcjonalność - czysta frajda z jazdy. W teście owoc współpracy Toyoty i Subaru - GT86.
    auto motor i sport, 2012-07-30 11:18:51
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij