Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Toyota Land Cruiser V8 – Teoria

2008-02-27
Toyota Land Cruiser V8 Z czarnego można zjechać w dowolnym miejscu i wrócić mając pewność, że na końcu Land Cruiser nie będzie musiał lizać ran.

Ma umieć wszystko i jeszcze trochę. To prawdopodobnie motto konstruktorów Toyoty Land Cruiser V8 - samochodu, który w ciągu kilkudziesięciu lat z gołej, surowej terenówki zamienił się w luksusowy pojazd do wszystkiego.

Stworzenie nowej wersji takiego samochodu "kosztuje" 5 lat, czyli dwa razy więcej niż w wypadku zwykłych aut osobowych. Ale też Land Cruiser to dla Toyoty mocno ambicjonalny i wizerunkowy model. Dziś już trochę jak osobna marka. I chyba jedyna Toyota, która cieszy się niekwestionowanym statusem premium.

Land Cruiser to tradycyjnie kawał samochodu. Konstrukcja jest oparta o nową, mocniejszą ramę, a nadwozie mierzy 5 x 2 x 2 m, czyli niewiele mniej niż średniej wielkości garaż. Kierowca ma panoramiczny widok na ogromną pokrywę silnika, a na przechodniów patrzy niemal z góry. Wsiadając przenosisz się do świata, w którym wszystko jest powiększone o 20-30 procent - fotele, konsola, zegary, elementy obsługi, wyloty układu nawiewu, lusterka, schowki. Jakość wykonania jest jak z Lexusa, świetne wrażenie robią eleganckie dodatki z drewna.

Toyocie nie wystarcza, że Land Cruiser ma umieć okrążyć świat wzdłuż dowolnego równoleżnika, bez zwracania uwagi na góry, doły, piach, wodę, lód i podobne detale. Ma też umieć to zrobić zapewniając maksimum bezpieczeństwa i komfortu. Dlatego auto może być wyposażone w czternaście poduszek powietrznych - w tej liczbie są poduszki kolanowe dla kierowcy i pasażera, a także, w wersji siedmiomiejscowej, kurtyny powietrzne dla pasażerów trzeciego rzędu. Aby zaś czterostrefowa klimatyzacja nie była fikcją, w kabinie jest 28 otworów układu nawiewu.

Podstawowym silnikiem w ofercie najnowszego Land Cruisera będzie 288-konny, benzynowy V8. Zamiast o maksymalną moc silnik bardziej troszczy się o moment obrotowy, a pracuje jakby go nie było. Do pary ma pięciobiegowy automat o leniwej naturze, który nigdy nie podejmuje pochopnych decyzji. W 95 procentach sytuacji na drodze nie wychylasz się poza niskie i średnie obroty, co oznacza, że praktycznie nigdy nie słychać pracy silnika. Benzynowy V8 to podstawowe źródło napędu Land Cruisera na trzech największych rynkach - w Stanach, Rosji i na Bliskim Wschodzie.

Historia Land Cruisera

Rozpoczęła się w 1951 r. od modelu BJ, ale linię terenówek z dużym, pięciodrzwiowymnadwoziem kombi zapoczątkował na dobre 16 lat później model serii 55. Flagę największego Land Cruisera przejmowały serie 60, 80 i 100, stale doskonaląc możliwości auta. Tak samo dobrze czuły się na pustynnych szlakach, przeprawach przez dżunglę i w śnieżnych zaspach. Dziś Land Cruiser to niemal osobna marka i kultowy model Toyoty. Najnowszy - zamiast numerem oznaczany po prostu jako V8 - znajdzie w tym roku ok. 100 tys. nabywców, z czego blisko 20 tys. w Europie.

Ponieważ jednak na nich świat się nie kończy, trzeba dysponować czymś więcej. Zwłaszcza że jedna piąta wszystkich Land Cruiserów trafi do Europy. Największą techniczną nowością jest więc 4,5-litrowy turbodiesel - pierwsza wysokoprężna widlasta ósemka Toyoty wyposażona w układ bezpośredniego wtrysku common-rail (pracujący pod ciśnieniem do 180 MPa). Silnik jest lżejszy niż dotychczasowy V6; ma też specjalny układ smarowania, zapewniający dopływ oleju do turbosprężarek, kiedy pojazd ma duże przechyły boczne. Osiąga moc 286 KM oraz maksymalny moment obrotowy 620 Nm, które do kół wędrują poprzez nową, sześciobiegową przekładnię automatyczną. W porównaniu z jednostką benzynową silnik wysokoprężny ma też niższą emisję dwutlenku węgla - 270 kontra 340 g/km.

Na asfalcie Land Cruiser okazuje się pojazdem, który potrafi więcej niż przy swoich wymiarach nadwozia i 2,5-tonowej masie powinien. Jest świetnie wyważony, zwrotny i nie przypomina na każ- dym kroku o swojej terenowej konstrukcji. Ze względu na wielkość, bardzo ciasne zakręty pokonuje powoli, ale na zwykłej drodze nie będzie specjalnie ustępował autom osobowym. Wrażenie robi wyciszenie wnętrza przy typowych autostradowych prędkościach (100-130 km/h), kiedy podróżuje się jak w limuzynie. Natomiast przechyły nadwozia są trzymane w"garści" przez tzw. aktywne stabilizatory, których charakterystyka zmienia się zależnie od warunków - na asfalcie są sztywne, w terenie kompletnie rozłączone.

Z czarnego można zjechać praktycznie w dowolnym miejscu oraz wrócić mając pewność, że na końcu Land Cruiser nie będzie musiał lizać ran. W rękach doświadczonego kierowcy Toyota okaże się nie do powstrzymania, mniej doświadczeni ze zdziwieniem odkryją, jak wiele rzeczy auto potrafi zrobić za nich. Czując jak "miele" kołami słabo przyczepne podłoże, jak wykorzystuje pełny skok zawieszenia, żeby przez coś przejechać, jak chwilami odpycha się tylko jednym kołem, jak utrzymuje równowagę zjeżdżając ze stromizny, po której trudno przejść - i jak ani na chwilę nie przestaje posuwać się do przodu - nabierasz przekonania, że Land Cruisera nic nie może powstrzymać. Samochód, który potrafi wszystko i jeszcze trochę? A czemu nie?

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Mikołaj Urbański, Toyota

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 35 400 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Ma umieć wszystko i jeszcze trochę. To prawdopodobnie motto konstruktorów Toyoty Land Cruiser V8 - samochodu, który w ciągu kilkudziesięciu lat z gołej, surowej terenówki zamienił się w luksusowy pojazd do wszystkiego.
    auto motor i sport, 2008-02-27 14:29:45
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij