Kilkanaście lat temu dała początek klasie aut, którymi można zboczyć z drogi w teren, w najnowszym wcieleniu najlepiej czuje się na zwykłych drogach. Czy, pominąwszy wygląd i napęd 4x4, Toyota RAV4 wciąż zasługuje na miano SUV-a?
Zobacz również
Galeria

Toyota RAV4 to więcej niż tylko bulwarówka, znakomitych właściwości jezdnych mogą jej pozazdrościć nie tylko SUV-y.

W trudnym terenie przydaje się możliwość zablokowania podziału napędu między osie w proporcji 55:45, z przewagą na przednią oś.

Tablica rozdzielcza twarda jak kamień, ale za to z praktycznymi schowkami.

Ze Sport Utility Vehicle nowy RAV ma dużo więcej tego, co kryje się za słowem „sport". Co innego można powiedzieć o samochodzie, który z całej gamy modeli Toyoty ma najlepsze właściwości jezdne? Najlepsze właśnie na zwykłych drogach, a nie poza nimi. Mimo że konstrukcyjnie zawieszenie RAV-a nie różni się od zawieszenia na przykład Avensisa, przyjemniej i pewniej prowadzi się tego pierwszego.
Pod względem komfortu resorowania, szczególnie na drogach o zniszczonej nawierzchni, zawieszenie Toyoty RAV4 okazuje się nieco za twarde, ale za to na drogach o dobrej nawierzchni samochód daje olbrzymią radość z jazdy. Jadąc czy to po autostradzie, czy po górskich serpentynach, kierowca i pasażerowie nie czują się we wnętrzu RAV-a tak, jakby jechali na łóżku wodnym. Podwyższone nadwozie zachowuje się stabilnie nawet podczas prób bardzo wymagających, jak slalom i test łosia. Kontrolę nad samochodem zapewnia nie tylko dobrze zestrojone zawieszenie, ale też układ kierowniczy - bezpośredni i o zmiennej sile wspomagania, odpowiedniej do prędkości.
Pod względem funkcjonalności wnętrza Toyota RAV4 przewyższa nawet niektóre vany
Generalnie, układ przeniesienia napędu i możliwości jego wykorzystania to u RAV-a prawdziwy majstersztyk. W praktyce, gdy na drodze nie dzieje się nic niespodziewanego, kierowca Toyoty RAV4 prowadzi ją jak każde inne auto. Gdy zajdzie konieczność, system aktywnej kontroli jazdy może zredukować moc silnika po to, by ograniczyć poślizg kół lub przyhamować jedno z nich. Potrafi też dostosować siłę i kierunek wspomagania układu kierowniczego po to, aby ułatwić kierowcy opanowanie samochodu. W ostateczności system aktywnej kontroli jazdy decyduje o przeniesieniu większego momentu obrotowego na odpowiednią oś - żeby przeciwdziałać poślizgowi oraz znoszeniu przodu lub tyłu auta na zakręcie.
Czy kierowca jest jeszcze potrzebny? Tak, bo bez jego udziału zintegrowany system aktywnej kontroli jazdy nigdy nie mógłby dać znać o swoim istnieniu. Skoro tak, szkoda że za kierownicą RAV-a wygodnie nie mogą usiąść kierowcy o dowolnym wzroście. Ani pozycja za kierownicą, ani fotele RAV-a nie są zbyt wygodne. Wzdłużną regulację przednich foteli niepotrzebnie ograniczono. Przynajmniej fotel kierowcy mógłby odsuwać się dużo dalej. Ponadto, rozbudowana konsola środkowa ogranicza miejsce na nogi i kolana, a usytuowany zbyt płytko wspornik z pedałami wymusza dość nienaturalną pozycję stóp. Szczególnie niewygodnie operuje się pedałem sprzęgła. Mimo najszczerszych chęci kierowcy, ruszyć RAV-em płynnie i łagodnie nie jest łatwo.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!


















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"