Nowa rasa. Już sama nazwa sugeruje o co chodzi - iQ to samochód dla ludzi inteligentnych. Toyota twórczo rozwinęła pomysł na Smarta i stworzyła małe zgrabne auto dla czworga.
Zobacz również
Galeria

W mieście mała Toyota prowadzi się wyśmienicie, równie dobrze hamuje - na 39 metrach.

Z tyłu smartopodobna, Toyota iQ potrafi więcej i lepiej niż niemieckie miniautko.

Z wyglądem tablicy rozdzielczej trzeba się oswoić, za to wszystko jest na niej pod ręką - z wyjątkiem przycisków klimatyzacji, które umieszczono za nisko.

Po 50 latach nie posunęliśmy się naprzód ani o centymetr. Gdy Alec Issigonis wpadł na genialny pomysł stworzenia Mini, nadwozie o długości około trzech metrów wydawało się najmniejsze z możliwych dla czteromiejscowego samochodu. iQ w wykonaniu Toyoty ma mniej więcej ten sam rozmiar. Jest to więc prawdziwe miniauto, które na dodatek nie próbuje za wszelką cenę udowadniać, że może nim podróżować czworo dorosłych pasażerów, co protoplaście wszystkich maluchów nie za bardzo się zresztą udawało. W swoim czasie Mini nie musiało się też przejmować takimi „drobiazgami" jak strefa kontrolowanego zgniotu nadwozia czy odporność na zderzenia, tak jak z całym respektem uwzględnia to iQ uzbrojone w mnóstwo poduszek powietrznych.
Korpulentna Toyota to przykład bardzo konsekwentnego rozwinięcia myśli, jaka przyświecała twórcom Smarta. Dowodem zaś stylistycznego podobieństwa jest przede wszystkim tył nadwozia. Na drugim końcu karoserii pucułowata twarz małego „japończyka" nie pozostawia żadnych wątpliwości, że iQ jest szersza niż Smart. Właśnie dzięki temu pasażerowie nie czują się stłoczeni we wnętrzu, nawet jeśli obok siebie siedzą dwie osoby. Ba, mogą odnieść wrażenie jakby podróżowały w całkiem „dorosłym" samochodzie. To miłe uczucie potęgują szerokie i wygodne fotele.
Wystarczą trzy metry długości, by zamiast dwóch foteli, jak w 2,7-metrowym Smarcie, zmieścić cztery. Chociaż w odniesieniu do siedzeń z tyłu słowo fotel to nadużycie - znajduje się tam składana kanapa, której prawe siedzisko można polecić nawet dorosłym. Wszystko dzięki temu, że tablica rozdzielcza po stronie pasażera jest przesunięta daleko do przodu, więc siedząca przed nią osoba może podróżować wygodnie, odsunąwszy swój fotel ku przedniej szybie. W ten sposób dla podróżnego siedzącego za nią nie powinno zabraknąć miejsca na nogi. Z kolei za kierowcą miejsca wystarczy jedynie dla dziecka. Jeśli małą Toyotą będą podróżować tylko dwie osoby, okaże się nawet, że ma ona wystarczająco pojemny bagażnik. Jeśli jednak oparcie tylnej kanapy będzie stało na sztorc, na bagaż pozostanie tylko nie warta wzmianki przestrzeń o pojemności 32 litrów.
Ponieważ małe samochody świetnie spisują się w roli tzw. produktów lifestylowych, we wnętrzu Toyoty iQ postanowili poszaleć styliści. Spod przedniej szyby ku pasażerom zwiesza się wielki płat plastiku, którego twórcy zainspirowali się (to oficjalna interpretacja) falującymi płetwami płaszczki. Szkoda że dostojne morskie zwierzaki nie mogą powiedzieć, co o tym myślą. Monstrualny pulpit pośrodku tablicy rozdzielczej mieści seryjną i pracującą bez zarzutu klimatyzację. Gdyby szukać na upartego dziury w całym - stopniowana regulacja oparcia fotela za pomocą dźwigni to przeżytek. Wycieraczka tylnej szyby czyści nie tę jej połowę, co trzeba. Samochody, które biorą się do wyprzedzania małej Toyoty są niewidoczne przez warstwę wody i błota. Bo w odróżnieniu od Japonii, w Europie mamy ruch prawostronny...
Śmiały zwrot
Średnica zawracania wynosząca 8,4 m to wynik rekordowy. Toyota iQ, żeby obrócić się wokół własnej osi potrzebuje tylko pół metra więcej miejsca niż dwuosobowy Smart, który jest krótszy od iQ o 30 cm. Toyota osiąga tak dobry rezultat, mimo że pod względem technicznym jej napędzane przednie koła nie stwarzają do tego przesłanek. Jednak obiecywanego przez producenta wyniku wynoszącego 7,9 m iQ nie uzyskuje. Tak mała średnica zawracania jest tylko w tym przypadku, gdy mierzyć ją na przednim kole od zewnętrznej strony zakrętu, a nie po obrysie karoserii. Ale wtedy mamy do czynienia ze średnicą zawracania pomiędzy krawężnikami a nie ścianami.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!



















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"