Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Urok mocy

Dwa razy V6, dwa razy ponad ćwierć tysiąca koni, raz napęd na cztery koła, raz na tył. Alfa Romeo Brera 3.2 JTS i Nissan 350Z - który jest lepszym sportowym coupé? Proste pytanie i jednoznaczna odpowiedź.

2008-06-28
Test porównawczy Alfa Romeo Brera, Nissan 350Z Tylny napęd i mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu robią swoje - kiedy przychodzi czas na konkrety, wolisz siedzieć za kierownicą 350Z.

Nazwy bywały różne, ale coupé o niezwykłej urodzie i niezłych osiągach Alfa miała w ofercie od wieków. To te modele w dużej części tworzyły i niosły legendę marki. Włoski, dwudrzwiowy, dwuosobowy, najlepiej czerwony, Alfa, Romeo, coupé - tak już jest, że dowolna kombinacja tych słów pasuje jak ulał. W chwili, kiedy w 2002 roku świat jęknął i zaniemówił na widok koncepcyjnej Brery, powstanie seryjnej wersji zostało przesądzone.

Z kolei coupé Nissana to potomek Datsuna 240Z z 1969 roku - małego auta z wielkim charakterem. Po drodze było parę transformacji, bardziej lub mniej udanych. Aż pojawił się 350Z, z nadwoziem nakreślonym długimi pociągnięciami ołówka, które tu i ówdzie tworzą ostre kąty, z niemal płaską pokrywą silnika, małą kabinką i bardzo krótkimi zwisami. Futurystyczna stylizacja 350Z wciąż jest świeża i zachowuje swoją moc nawet w sąsiedztwie Brery, chociaż oczywiście nie gapisz się na Nissana tak jak na Alfę.

Za to kokpit 350Z nawet w części nie przyciąga tak jak ten z Brery. Za każdym razem opadając na fotel Alfy ogarniasz wzrokiem klasyczną deskę rozdzielczą. Ot, dla czystej przyjemności. Wykończenie prawdziwym metalem, piękne szczegóły jak zestaw trzech wskaźników na konsoli, wysoka jakość, świetne wykonanie. Przesiadka do Nissana to cofnięcie w czasie - morze zwyczajnego plastiku, nic co by specjalnie przyciągało wzrok, za małe tarcze zegarów. Gdyby nie skórzane wykończenie na jaskrawopomarańczowy kolor, byłoby boleśnie szaro. A tak, jest tylko szaro.

Muzyka płynąca z rur wydechowych obydwóch aut maskuje fakt, że ani jedno, ani drugie nie może się pochwalić sportowym rodowodem swojego silnika. Widlasta szóstka Alfy powstała we współ- pracy z General Motors, ma układ bezpośredniego wtrysku benzyny i osiąga przyzwoite 260 KM. Natomiast V6 Nissana pochodzi z modeli oferowanych głównie w Stanach, ale dla potrzeb 350Z został zmodyfikowany. Ma bardziej agresywną charakterystykę - wyższa moc i maksymalny moment obrotowy są osiągane przy wyższych obrotach. W drodze jest już upgrade tego silnika - w połowie tego roku 350Z otrzyma dodatkowe 20 koni.

Głębokie basy, jakimi silnik Alfy gra na niskich i średnich obrotach, od pierwszej chwili zachęcają do podkręcania głośności prawą stopą. Wypuszczasz wskazówkę obrotomierza coraz wyżej - niskie tony stopniowo ustępują miejsca bardziej typowemu warkotowi na wyż- szych obrotach.

W wersji z silnikiem 3.2 JTS Brera ma pod podwoziem centralny mechanizm różnicowy typu Torsen C, który dzieli moment obrotowy między osie. W większości sytuacji nieco więcej siły napędowej wędruje na tył (podział w proporcji 43 przód/57 tył). Alfa jest zwinna, przyczepna, a napęd na cztery koła ułatwia wykorzystanie mocy jej silnika w zakrętach. Łuki pokonuje jakby jechała po szynach i jest bardzo posłuszna ruchom kierownicy, kierunek jazdy zmienia szybko, chwilami okazuje się za bardzo podsterowna, ale nie przesadnie. Wybaczasz zbyt twarde czasem obchodzenie się z małymi nierównościami, bo ogólnie poziom komfortu jest wysoki jak na auto z dość sztywno zestrojonym zawieszeniem. I wtedy przesiadasz się do Nissana.

Od pierwszych metrów 350Z okazuje się bardziej zwarty, reaguje ostrzej, ma więcej energii i chętniej ją uwalnia. Jest po prostu szybszy. Setkę załatwia w sześć sekund, ocierając się o granicę osiągów, za którą gra już pierwsza liga. W każdej sytuacji i pod każdym względem zostawia Brerę z tyłu, może z wyjątkiem sprintu na śniegu, kiedy Alfa może wykorzystać swoje cztery łapy. Ale tylko wtedy.

Za kółkiem Nissana siedzisz tuż nad podłogą, a do kręcenia kierownicą i wciskania pedałów używasz znacznie większej siły. Mechanizm zmiany biegów jest bezbłędny, a dźwignia ma bardzo krótkie drogi prowadzenia i w efekcie działa prawie jak przełącznik - krótkie ruchy w przód i w tył załatwiają zmiany przełożeń.

Na tylnej osi 350Z ma jedną z najlepszych zabawek - mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu. To oznacza dobrą trakcję, stabilność, a także uciechę na całego - wystarczy znaleźć kawałek toru, wyłączyć układ ESP i trochę poćwiczyć. Silnik ma niskie, soczyste, bardzo surowe, chuligańskie brzmienie - jak na torowego wyjadacza przystało. Przy wyższych obrotach ryczy bez wstydu i skrępowania.

W sumie, osiągi, przyczepność, wrażenia dźwiękowe dają coś w rodzaju namiastki Carrery - tyle że za pół ceny.

Na Brerę patrzysz już inaczej. Nie okazuje się nagle zła, tylko jakby mało sportowa. Jest bardziej jak limuzyna, co prawda o wyostrzonych zmysłach, ale jak na coupé - tłustawa. Alfa najzwyczajniej na świecie walczy z nadwagą. Jeśli 1,5-tonowy Nissan nie jest specjalnie lekki, to co powiedzieć o Alfie, o całe 200 kg (!) cięższej? Stąd biorą się różnice w osiągach - przy 100 km/h to niby pół sekundy, ale przy 160 km/h już prawie trzy. Stąd też bierze się astronomicznie wysokie średnie zużycie paliwa, aż o 3 l/100 km wyższe niż w wypadku większego i mocniejszego silnika Nissana.

Można się spierać, które auto lepiej wygląda przed garażem, w korku, pod operą albo na torze. Można też dyskutować o wyższości (lub nie) bardziej wyrafinowanego komfortu nad ostrymi właściwościami jezdnymi i różnicy pomiędzy sześcioma, a sześcioma i pół sekundami do setki. Można w końcu pocieszać się dwoma miejscami z tyłu (gdzie jest ciasno jak diabli, ale na krótką metę da się usiedzieć) i 300-litrowym bagażnikiem. I być może na końcu w wielu wypadkach odpowiedź zabrzmi: Alfa górą.

Ale lepszym sportowym coupé jest Nissan 350Z. Kropka.

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Jacek Heliasz



Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 98 293 PLN
Dostępne nadwozia: coupe-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    jednak na koniec programu kazdy z prowadzacych program wybral Alfe
    ~Konsument, 2009-02-17 13:30:08
  • avatar
    zgłoś
    Alfa jak to powiedzieli w Top Gear dojedzie do połowy trasy... dalej pieszo
    ~Jacob, 2009-01-13 21:55:44
  • avatar
    zgłoś
    Dwa razy V6, dwa razy ponad ćwierć tysiąca koni, raz napęd na cztery koła, raz na tył. Alfa Romeo Brera 3.2 JTS i Nissan 350Z - który jest lepszym sportowym coupé? Proste pytanie i jednoznaczna odpowiedź.
    auto motor i sport, 2007-12-07 09:39:56
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij