Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

VW Golf VI – przepis na sukces

Skuteczna reguła. Niemcy mają swój uniwersalny przepis na sukces. Nie tylko w piłce nożnej, ale i w motoryzacji. Oto VW Golf VI 2.0 TDI w teście.

Maciej Struk 2009-02-24
Volkswagen Golf VI Golf VI 2.0 TDI na drodze emanuje dynamiką. W wyposażeniunajbogatszej wersji brakuje czujników cofania

Złośliwi mówią, że powinien nazywać się Golf 5 i pół. Ma tę samą płytę podłogową, niemal identyczne wymiary nadwozia i podobną gamę silników, co poprzednik. Ale z drugiej strony, w opracowaniu nadwozia palce maczał nie Giorgio Giugiaro (współautor "piątki"), tylko Walter de Silva; zawieszenie zostało "przeprogramowane", a wnętrze - zaprojektowane od nowa. I jeszcze jedno - proces produkcji udało się skrócić o całe 10 godzin (do 25 godzin), co dla Volkswagena oznacza ogromne oszczędności.

Bardziej o rewolucji niż o ewolucji można mówić w odniesieniu do wyciszenia wnętrza, redukcji wibracji i ogólnego komfortu jazdy. "Szóstka" może tutaj służyć za wzór godny naśladowania. Jej wysokoprężny silnik, wyposażony w system wtrysku typu common-rail, a nie w hałasujące pompowtryskiwacze, na wysokich obrotach nigdy nie jest nachalny, a szumy powietrza owiewającego nadwozie nawet przy 160 km/h, i te wydawane przez opony - są prawie niesłyszalne. Oznacza to, że przy dużych prędkościach, we wnętrzu Golfa panuje spokój, jak na domowej kanapie. Przeszkadzać może jedynie niewielki hałas wydobywający się spod podłogi przy pokonywaniu co większych nierówności.

Prowadząc "szóstkę" ma się wrażenie, że nad jej układem jezdnym równie mocno pracowali kierowcy wyścigowi i spece od komfortu. I udało się im osiągnąć znakomity kompromis. Golf VI jeździ jeszcze lepiej niż "piątka", mimo że konstrukcja zawieszenia obu aut jest taka sama. A więc klasyczne kolumny McPhersona z przodu i układ wielowahaczowy z tyłu. Auto zachowuje się bezpiecznie przy dużych prędkościach, nie wpada w kołysanie i świetnie utrzymuje kierunek jazdy na wprost. Ma też precyzyjny układ kierowniczy z elektrohydraulicznym wspomaganiem, zależnym od prędkości jazdy. Przy niewielkich szybkościach kierownica obraca się lekko, ale nieprzesadnie, natomiast wraz ze wzrostem tempa jazdy utwardza się, przekazując jak należy informacje o tym, co dzieje się na styku opona-nawierzchnia. Golf jest przewidywalny w slalomie, daje się bardzo precyzyjnie kontrolować i lubi zakręty, za co na pewno doceni go niejeden kierowca. Gdy jednak komuś zdarzy się przesadzić z prędkością w łuku i "szóstka" zacznie wyjeżdżać przodem - wystarczy odpuścić gaz, by auto delikatnie zarzuciło tyłem i skierowało się "dziobem" do wewnątrz. To zresztą typowe zachowanie dla wszystkiego, co powstało na tej samej płycie podłogowej, co Golf.

Tańszy niż poprzednik

VW chwali się, że nowy Golf jest tańszy niż poprzednik. To prawda - gdy wchodził na polski rynek, importerzy obniżali ceny swoich aut ze względu na taniejące euro. Dlatego też podstawowa wersja Golfa VI 1.4 w momencie debiutu była tańsza od "piątki" o 2100 złotych. Najnowsze wcielenie konia pociągowego marki VW może pochwalić się dobrym wyposażeniem już w najtańszej odmianie - Trendline za 52 440 zł. Na swoim pokładzie ma m.in. komplet poduszek powietrznych (kierowcy, pasażera, boczne, kurtyny, chroniąca kolana kierowcy), systemy ABS z EBV, ASR, MSR, centralny zamek, komputer pokładowy, elektrycznie sterowane szyby przednie oraz lusterka (również podgrzewane). 5-drzwiowy Ford Focus 1.4 w wersji Ambiente to wydatek 52 150 zł, 5-drzwiowy Opel Astra 1.4 kosztuje 53 700 zł. Nie mają jednak tak bogatego wyposażenia jak Golf. Przykład? Pierwszy z nich ma np. tylko przednie poduszki powietrzne, a Astra - także boczne.

Równie dużo dobrego można powiedzieć o sposobie tłumienia nierówności przez najnowszego z Volkswagenów. Najlepiej pasują tutaj dwa określenia - szybko i sprężyście. Skok amortyzatorów jest krótki, jednak nie mają one żadnych problemów z pokonaniem torowiska, czy też lekko zapadniętych studzienek. By zburzyć spokój panujący w jej wnętrzu, "szóstka" musi trafić na naprawdę paskudną dziurę.

Turbodiesel pracujący pod maską testowego auta ma tę samą moc, co poprzednio, czyli 140 KM oraz maksymalny moment obrotowy o wartości 320 Nm w przedziale 1750-2500 obr/min. Dzięki systemowi wtrysku typu common-rail, jednostka Golfa nie wytwarza już takich wibracji, jak w "piątce" i brzmi jedwabiście. Ma też inne zalety, jak na przykład niewielka turbodziura, czy absolutny brak oporów przed wchodzeniem na wysokie obroty. Nawet do 4500 obr/min jednostka 2.0 TDI jest pełna wigoru, natomiast powyżej - już niekoniecznie. To jednak skrzyni biegów typu DSG (dopłata 7 700 zł) akurat nie przeszkadza, bowiem w trybie Sport zdarza się jej zapędzać wskazówkę obrotomierza nawet pod czerwone pole, czyli w okolice 5000 obr/min. Poza tym, ten sześciostopniowy mechanizm o dwóch sprzęgłach szybko żongluje przełożeniami, ma świetny tryb ręczny (uruchamiany za pomocą łopatek przy kierownicy), a na kickdown potrzebuje niewiele czasu.

Jakość od zawsze była mocną stroną Golfa. W "szóstce" wszystko udało się podciągnąć o poziom wyżej. Zastosowane materiały i ich spasowanie są fantastyczne. Największe wrażenie robi jednak dopracowanie szczegółów. Przyciski do otwierania okien, obwódki dookoła wlotów powietrza, działanie przełączników - są jak z Audi. Schowków, półek i półeczek jest w bród, pozycja za kierownicą - bardzo dobra; ilość miejsca wewnątrz - jak w "piątce", co stawia Golfa w czołówce klasy kompakt.

Golf VI 2.0 TDI DSG jest po prostu świetny. Właściwie zmienił się niewiele, ale wszystko zostało w nim wygładzone i dopracowane. Ktoś powiedział, że kiedyś mówiło się o klasie Golfa, bo nie miał on godnych siebie rywali. Wygląda na to, że znowu będziemy mówić nie o klasie kompaktów, lecz o klasie Golfa. Jak długo?

Dane techniczne

Data publikacji 01/2009
Silnik R4, poprzecznie z przodu, dohc, 4 zawory na cylinder, napęd paskiem zębatym
Moc kW (KM) 140
Przy obrotach (/min) 4200
Pojemność skokowa [cm3] 1968
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 320
Przy obrotach (/min) w przedziale 1750-2500
Maksymalne obroty (obr/min) 5000
Rodzaj paliwa ON
Przeniesienie napędu Na przednie koła
Skrzynia biegów 6-biegowa zautomatyzowana
Wielkość przełożeń 3,46/2,05/1,3/0,90/0,91/0,76
Bieg wsteczny 3,99:1
Przełożenie przekł. głównej 4,12 dla wałka 1. i 3,04 dla wałka 2.
Nadwozie 5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback
Układ jezdny Zawieszenie przednie: kolumny McPhersona, wahacze, stabilizator. Zawieszenie tylne: układ wielowahaczowy, sprężyny śrubowe, amortyzatory, stabilizator. Układ kierowniczy: przekładnia zębatkowa, wspomaganie elektromechaniczne, 3 obroty kierownicą
Hamulce z przodu tarczowe wentylowane, średnica 288 mm
Hamulce z tyłu tarczowe lite, średnica 253 mm
Układy wspomagające ABS, TCS, ESP
Rozmiar kół i opon 7 J x 17, 225/45 R17 Goodyear UltraGrip Performance
Koło zapasowe pełnowymiarowe
Współczynnik oporu powietrza Cx 0,31
Dł/szer/wys [mm] 4199 x 1779 x 1479
Rozstaw osi [mm] 2578
Rozstaw kół przód/tył [mm] 1540/1513
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 10,8/10,7
Poj. zbiornika paliwa [l] 55
Masa własna [kg] 1424 kg
Dopuszczalne obciążenie [kg] 486 kg
Poj. bagażnika [l] 350/1305
Norma emisji spalin Euro 5
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 0,76/0,51 zł
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 942/1263 zł
Gwarancja podzespoły (lata) 2 lata bez limitu kilometrów
Gwarancja lakier (lata) 3
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 12 lat
Cena modelu testowanego (zł) 86 740
Wyposażenie seryjne Czołowe poduszki powietrzne kierowcy i pasażera oraz boczne, kurtyny powietrzne, poduszka kolanowa dla kierowcy, układy ABS z EBV, ASR, MSR, ESP, asystent podjazdu, klimatyzacja automatyczna, radioodtwarzacz CD/MP3 z ośmioma głośnikami, centralny zamek sterowany drogą radiową, komputer pokładowy, tempomat, sportowe siedzenia z przodu z regulacją odcinka lędźwiowego, multifunkcyjna, trójszprychowa kierownica obszyta skórą, dźwignie zmiany biegów i hamulca ręcznego obszyte skórą, reflektory przeciwmgielne z funkcją doświetlania zakrętów, elektromechaniczne wspomaganie układu kierowniczego, elektrycznie otwierane szyby z przodu, obręcze kół ze stopu metali lekkich z oponami 205/55 R16
0-80 km/h (s) 6,5
0-100 km/h (s) 9,4
0-120 km/h (s) 13,6
0-130 km/h (s) 16,6
0-160 km/h (s) 26,3
Prędkość maksymalna (km/h) 207
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 4,6
Maksymalne (l/100 km) 8,8
średnie podczas testu (l/100 km) 6,7
zasięg (km) 820
Poziom hałasu wewnątrz db(A) przy 50 km/h 64
Poziom hałasu wewnątrz db(A) przy 100 km/h 68
Poziom hałasu wewnątrz db(A) przy 130 km/h 72
Poziom hałasu wewnątrz db(A) przy 160 km/h 74
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 38


PODSUMOWANIE

Volkswagen Golf 2.0 TDI DSG Highline

Ocena:
5
(, )
Maciej Struk: Nie jestem fanem Golfa i nigdy nim nie byłem... Aż do teraz. Nowy Golf to auto dopracowane jak mało które. Perfekcyjnej jakości wykonania towarzyszą bardzo dobre właściwości jezdne i obszerne wnętrze. Nie rozumiem, dlaczego nie można na razie dokupić do Golfa VI ksenonów.
Nadwozie
znakomita jakość wykonania
przestronne wnętrze
słaba widoczność w tył po skosie
brak nawet w opcji świateł ksenonowych
przeciętny bagażnik
Właściwości jezdne
bardzo dobre właściwości jezdne
precyzyjny układ kierowniczy
dobrze skonfi gurowany układ ESP
Napęd
oszczędny silnik
świetna skrzynia biegów typu DSG
Komfort
wygodne fotele
wysoki ogólny komfort podróżowania
Eksploatacja
bardzo długie okresy między przeglądami
wysoka cena zakupu
tylko dwa lata gwarancji

Tekst: Maciej Struk, Zdjęcia: Mariusz Barwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 117 190 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-3, kombi-5, van-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Chyba już nigdzie nie budują dobrych samochodów. Kilka lat przepracowałem w centrali jednej z francuskich marek (z lwem w herbie). I powiem tak salony tej marki omijam szerokim łukiem. A modele 307, 407 i 607 to poprostu porażka. Czym lepsza wersja tym więcej usterek. Choćby auto było najpiękniejsze to i tak czar pryska przy kolejnej awarii na drodze w szczerm polu. Kiedyś te auta bardzo mi się podobały ale teraz nie mogę na nie patrzeć.
    ~lolek, 2009-05-23 12:51:54
  • avatar
    zgłoś
    Co najwyżej poprawne, przeciętnie wykonane autko. Mało miejsca w środku i jeszcze mniejszy bagażnik. Plastik na desce rozdzielczej to nie wszystko. O wyglądzie się nie wypowiadam. VI będzie jak każdy VW drogi w utrzymaniu, częste oraz kosztowne przeglądy, wysokie ubezpieczenie, treszczące plastiki i drogie awarie w kiepskim serwisie. VW chwali się CR i osiągami. Większość konkurencji produkowała już takie silniki 3 - 4 lata temu, ale wtedy na światowym topie były pompowtryski, bo montował je VW. Obłuda totalna i marketing do tego.
    ~bartek, 2009-05-12 14:15:35
  • avatar
    zgłoś
    'mateusz' napisał(-a):Witam grono przeciwników VW! Mój brat pracuje w niemickim przedstawicielstwie Alfy. Kiedyś sprzedawał mi swoje służbowe auta w bardzo kuszących cenach (156, 147, 159), wszystkie piękne, szybkie i wszystkie buble. Tak awaryjnych samochodów nie miałem i już bym nie chciał mieć. Ogrom usterek szokował a po upływie gwarancji doskwierał drogi serwis. Szanuję miłośników tej szlachetnej marki ale ja ich grona nigdy nie zasilę. Wolę mniej kłopotliwe dreswageny itp. Pozdrawiam.a mój brat jest wicedyrektorem VW i twierdzi że takich bubli jak teraz VW nie produkowało od lat. serwis gwarancyjny pochłania majątek. Zawsze oferuje mi golfy, passaty, polo po bardzo atrakcyjcnych cenach ale nie chciałbym mieć tak awaryjnych aut.Wolę inne mniej kłopotliwe auta bez skrzyń DSG, kiepskich przepływomierzy czy awarii pomp. nie tak ciasne jak vw i z większymi bagażnikami, lepszymi osiągami i zużywajce mniej paliwa.
    ~Gość, 2009-05-08 14:58:34
  • avatar
    zgłoś
    Jak mieli popowtryskiwacze też wygrywał wszystkie porównania. Teraz już dłużej nie dało się ukrywac że od 5 lat CR jest górą i jak zwykle jest wzorem... coż za zaskoczenie... a jak nie miał CR to w jaki sposób ten silnik był tak wysoko oceniany? Nie rozumiem tego. Ewolucja a pewne elementy zaprojektowano od nowa??? czyli że nie sprawdzone jak to zwykle VW reklamują... Szkoda żeNiemcy potrafią swój produkt na łamach "swojej" prasy tak chwalić że większość nie widzi że to tylko marketing... a golf jak golf - jaki jest każdy widzi. Nic specjalnego. Ostatnio nawet ma już wyposażenie hahahah no bo czym można pokonać konkurencję. Popowtryski zawiodły. ciasnota wnętrza była nie z tej epoki w V. ale za to wyciszenie po popmowtryskach spowodowało ze jak użyli CR to auto stało się strasznie ciche... i teraz JUŻ NA PRAWDĘ nie trzęsie ahahhaGolf. Made in Germany tak jak AMiS i to tam popłyną pieniążki Polaków którzy go kupują...
    ~sisi, 2009-05-08 14:49:54
  • avatar
    zgłoś
    Niby mówią ,żeby nie wierzyć w stereotypy. Ale skoro słyszę,czytam ,porównuję i zawsze po tyłku dostają francuskie i włoskie auta ,to coś jest z nimi nie tak ) Ogólnie samochód powinien jeździć,a nie wyglądać. Chociaż akurat te 2.0 TDI to zupełnie nieudany silnik Niemców. Wystarczy poczytać fora posiadaczy Audi i VW.
    Bartolomeo, 2009-04-29 19:12:28
  • avatar
    zgłoś
    Jeżeli chodzi o niezawodność to oczywiście macie racje. Posiadacze VW naprawde rzadko goszczą w serwisach i znam to z własnego doświadczenia. Ja żadnym przeciwnikiem VW nie jestem. Forum jest po to aby się wypowiadać. Nie tylko dobre komentarze się tutaj pojawiają.
    PawelJust, 2009-04-25 20:13:50
  • avatar
    zgłoś
    Witam grono przeciwników VW! Mój brat pracuje w niemickim przedstawicielstwie Alfy. Kiedyś sprzedawał mi swoje służbowe auta w bardzo kuszących cenach (156, 147, 159), wszystkie piękne, szybkie i wszystkie buble. Tak awaryjnych samochodów nie miałem i już bym nie chciał mieć. Ogrom usterek szokował a po upływie gwarancji doskwierał drogi serwis. Szanuję miłośników tej szlachetnej marki ale ja ich grona nigdy nie zasilę. Wolę mniej kłopotliwe dreswageny itp. Pozdrawiam.
    ~mateusz, 2009-04-25 19:55:58
  • avatar
    zgłoś
    Mam w d.pie to coś co mają citroeny. Auto jest do jazdy a nie do oglądania! Moje nowe C5 w ciągu kilku miesięcy trzy razy jechało na lawecie a w ogóle elektronika wariuje bez przerwy. Cóż mi z takiego stylu. Poprzednio miałem passata którym przez 5 lat przejechałem prawie 250tyś bez żadnych problemów a serwis znałem tylko z przeglądów. Ciekawy jestem jakim pojazdem porusza się vonsippen? Obawiem się że auta o których pisze zna tylko ze zdjęć. Słabo mi się robi jak czytam takie komentaże.
    ~ziutek, 2009-04-25 19:39:02
  • avatar
    zgłoś
    No cóż Golfy pięknym wyglądem nie grzeszą. W niektórych samochodach ( tak jak kolega wyżej wspomniał np. Alfa Romeo ) można się od razu zakochać. Wizualnie są piękne. O Golfie tego powiedzieć nie można. Jest to naprawde solidny samochód. No właśnie co można o nim powiedzieć ? Solidny, niezawodny. Chyba tylko tyle. No cóż ale zwolenników na pewno znajdzie.
    PawelJust, 2009-04-25 16:41:16
  • avatar
    zgłoś
    kolejny "dreswagen", wygladzony jak Claudia Schiffer, uczesany z przedzialkiem jak chlopcy z hitlerjugend, auto idealne, pasuje do prochowca i kapelusza, ale tez do ogolonej glowy i sportowego obuwia, doskonaly dla dzialkowiczow i kibicow, swietnie sie prowadzi, dobrze wyglada, ma tzw. historie i wlasciwy sobie prestiz, ale nie ma tego czegos, tego czegos co maja alfy romeo, citroeny.....nazwijmy to charakter:)pozdrawiam wszystkich czytelnikow
    ~vonsippen, 2009-03-23 21:29:46
  • avatar
    zgłoś
    Skuteczna reguła. Niemcy mają swój uniwersalny przepis na sukces. Nie tylko w piłce nożnej, ale i w motoryzacji. Oto VW Golf VI 2.0 TDI w teście.
    auto motor i sport, 2009-02-24 10:16:23
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij