Już jest! Drugi pod względem popularności samochód świata pojawił się właśnie w swoim szóstym wcieleniu. Nowy Golf ma jeździć i wyglądać lepiej niż poprzednik, może nawet uda mu się wzbudzić emocje?!
Zobacz również
Golf „piątka" nie miał powodów do zadzierania nosa. Sami szefowie Volkswagena powiedzieli, że ani on nadzwyczajnie piękny, ani jakościowo porywający, a na dodatek, że jest drogi w produkcji. Za wzór dla nowego modelu stawia się Golfa „jedynkę" i „czwórkę", o generacji numer pięć - ani słychu, tyle tylko, że musi oddać „szóstce" swoją płytę podłogową.
Co do urody, to 26 milionów Golfów, jakie dotąd powstały zdążyło się zapewne przyzwyczaić do wybrzydzania na temat ich wyglądu. Wraz z pojawieniem się każdej nowej generacji, na zasadzie odruchu Pawłowa, zewsząd dobiegają głosy, że znowu Golf jest nudny, banalny i konserwatywny. Tylko dlaczego VW miałby straszyć swoich klientów i eksperymentować z designem, jak to się zdarza niektórym japońskim i francuskim konkurentom?
Nowy Golf na pewno stał się postawniejszy. Z tyłu zamiast wiszącego nisko okrągłego tyłeczka pojawił się zgrabniejszy - choć tylna część nadwozia znajduje się na tej samej wysokości, wydaje się wyżej zawieszona i ma subtelne przetłoczenia. Z przodu auto wygląda groźniej, osłona chłodnicy kształtem przypomina zaciśnięte usta. Jest też nowy model o 5 milimetrów krótszy od poprzedniego, co pokazuje, że skończyły się czasy niepohamowanego wzrostu. Pozostaje tylko czekać aż zacznie zrzucać zbędne kilogramy.
Silnik TSI o pojemności 1,4 l nie wydaje niemal żadnego odgłosu. Na wolnych obrotach nowa turbosprężarka zapewniająca moc 160 KM jest tak cicha, jakby odłączył ją system start-stop. Ale nie - dopiero w przyszłym roku elektryczny generator na wale korbowym weźmie się za oszczędzanie benzyny. W 2010 r. pojawi się napęd hybrydowy na bazie diesla. Na razie, 1,4-litrowy silnik z bezpośrednim wtryskiem ma zużywać swoje 6,3 l na 100 km, a jest to wynik lepszy o 0,1 l niż osiągany przez o połowę słabszą jednostkę podstawową Golfa. Nowa siedmiobiegowa skrzynia DSG (patrz str. 140) z dwoma suchymi sprzęgłami pozwala zaoszczędzić kolejne 0,3 l. OK, miłośnicy ekologii i osoby oszczędne mogą być zadowolone, ale jak na to wszystko reaguje pedał gazu?
Z całkowitym spokojem. Wielki mały silnik benzynowy z niskich obrotów przyspiesza jak turbodiesel, bez zadyszki wspina się do 6000 obr/min i ani przez chwilę nie ociąga się podczas przyspieszania. Jeśli ktoś nie stara się specjalnie, w normalnym ruchu nie wyczuje szarpnięć przekładni z dwoma sprzęgłami. Zdziwi się tylko, gdy wskaźnik na tablicy rozdzielczej pokaże, że do jazdy po mieście, dla oszczędności paliwa, skrzynia wybrała piąty lub szósty bieg - jeśli wcisnąć gaz, w okamgnieniu wybierze niższe przełożenie. W wersjach z turbodieslem zastosowano znane 6-biegowe DSG ze sprzęgłami mokrymi, pewniej przenoszącymi moment obrotowy.
Co pod maską nowego Golfa
1.4 80 KM przy 5000 obr/ min, maks. moment obr. 132 Nm przy 3800 obr/min, 0-100 km/h 13,9 s, zużycie benzyny 6,4 l/100 km, CO2 149 g/km
1.6 102 KM przy 5600 obr/ min, maks. moment obr. 148 Nm przy 3800 obr/min, 0-100 km/h 11,3 s, zużycie benzyny 7,1 l/100 km, CO2 166 g/km
1.4 TSI 122 KM przy 5000 obr/min, maks. moment obr. 200 Nm przy 1500 obr/min, 0-100 km/h 9,5 s, zużycie benzyny 6,2 l/100 km, CO2 144 g/km
2.0 TDI 110 KM przy 4100 obr/min, maks. moment obr. 250 Nm przy 1750 obr/min, 0-100 km/h 10,7 s, zużycie oleju napędowego 4,9 l/100 km, CO2 129 g/km
2.0 TDI 140 KM przy 4200 obr/min, maks. moment obr. 320 Nm przy 1750 obr/min, 0-100 km/h 9,3 s, zużycie oleju napędowego 4,9 l/100 km, CO2 129 g/km
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!






















Opel Vectra II
Mocne uderzenie
