Polo w ekstraklasie? Nowy mały Volkswagen wkracza do gry. Znudziło mu się podziwianie sukcesów starszych braci - Golfa i Passata. Model piątej generacji zamierza dojść na szczyt w swojej lidze, czyli w klasie małych aut.
Zobacz również
Galeria

Płaski dach, wysokie otwory drzwiowe i sporo miejsca na stopy pod przednimi fotelami ułatwiają dostęp do wnętrza VW Polo.

Dobre materiały, wysoka jakość montażu i świetna ergonomia - do pełni szczęścia kierującemu nowym Polo brakuje tylko nieco niższej pozycji za kierownicą.

DZIELONA KANAPA umożliwia powiększenie pojemności bagażnika z 280 l do 952 l po całkowitym złożeniu kanapy (liczone do dachu).

Sam wygląd nie przesądza o sukcesie auta, ale na pewno przykuwa uwagę potencjalnych nabywców. Nowe Polo wygląda lepiej niż wszystkie wcześniejsze generacje razem wzięte. Drapieżne spojrzenie, wyraźnie zaznaczone nadkola i boczna linia sprawiają, że maluch Volkswagena prezentuje się solidnie i dynamicznie zarazem. Taki wygląd sporo też obiecuje.
Wystarczy Polo przejechać 50 m i dwa razy obrócić kierownicą, żeby przekonać się, że obietnice te nie są na wyrost. Nie tylko jeśli idzie o solidność montażu i konstrukcji, ale także o precyzję prowadzenia i stabilność podczas jazdy. Koła Polo szybko reagują na polecenia wydawane kierownicą i chętnie poddają się działaniu układu kierowniczego z elektrycznym wspomaganiem. Jeśli kierowca nie popełni błędu w ocenie zakrętu i za słabo lub za mocno nie skręci kierownicy, koła posłusznie ustawią się do zakrętu - tak jak chce tego kierowca. Jeżeli zdarzy się pomyłka, Polo przyjmie korektę bez mrugnięcia okiem. Ani kierownicą, ani hamulcem, ani gazem niełatwo wytrącić Polo z równowagi, gdy zmierza przed siebie po obranym wcześniej torze.
Zakręty pokonuje stabilnie, kierownica dobrze informuje prowadzącego o tym, co dzieje się na styku przednich kół i podłoża. Nie ma też wątpliwości, że tylne koła pewnie podążają w ślad za przednimi. W czasie jazdy mały VW daje poczucie kierowania większym autem niż jest w rzeczywistości. Precyzyjny i bezpośredni układ kierowniczy (niecałych trzech obrotów potrzeba, aby zmienić położenie kół od lewej do prawej) zapewnia bardzo dobre panowanie nad samochodem. Zawieszenie tłumi nierówności błyskawicznie. Głośniej odzywa się jedynie na większych dziurach. Polo nie wie, co to kołysanie nadwoziem.
W przeciwieństwie do wyglądu pojemność silnika testowanego Polo nie wróży nic nadzwyczajnego. Wystarczyło ruszyć z miejsca, aby przekonać się, że - dzięki technologii TSI - 1,2-litrowa jednostka napędowa jak najbardziej nadąża za dynamicznym charakterem auta. Turbodoładowany, czterocylindrowy silnik z bezpośrednim wtryskiem dysponuje mocą 105 KM i momentem obrotowym o wartości aż 175 Nm, który uzyskuje już przy 1500 obr/min i utrzymuje do 3500 obr/min. Nie ma się co dziwić, że silnik o sportowych (ale przez małe „s") jak na potrzeby małego auta parametrach standardowo współpracuje z przekładnią mechaniczną o sześciu przełożeniach. Za dopłatą Polo 1.2 TSI będzie można wyposażyć w rewelacyjną i superszybką przekładnię o dwóch sprzęgłach - DSG - w najnowszej wersji, czyli siedmiobiegową.
Lżej i oszczędniej
Mimo wzrostu wymiarów zewnętrznych (nieznacznego, ale jednak) i zdecydowanego zwiększenia sztywności nadwozia, karoseria Polo jest teraz o 7,5% lżejsza niż dotychczas. Wersja 1.2 o mocy 70 KM Polo piątej generacji waży o 24 kg mniej niż model z identycznym silnikiem czwartej generacji. Zyski z downsizingu pojemności silników są bardziej spektakularne. Zamiast jednostki o pojemności 1,6 l, Volkswagen stosuje teraz jednostkę napędową o pojemności 1,2 l, ale takiej samej mocy (105 KM). Mniejszy silnik zadowala się o 20% mniejszym średnim zużyciem paliwa i emituje mniej dwutlenku węgla.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!



















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
