Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.6

Volkswagen Up! – test

Najmniejszy VW. Długo to trwało, ale jest - Volkswagen mniejszy niż Polo i za sensowną cenę. Test wersji 1.0 White pokazuje, że zgrabny Up! wiele potrafi.

Alexander Bloch 2012-02-20
Volkswagen Up! Ponieważ Up! waży tylko 938 kg, silniczek o mocy zaledwie 75 KM zupełnie wystarcza do sprawnej jazdy

Pewnego razu był sobie niemiecki koncern samochodowy, w którym marzono o rzeczach wielkich. Zbudowano pojazd o niebiańskim wręcz luksusie, nadano mu imię Phaeton i kazano świecić wspaniałym blaskiem na motoryzacyjnym firmamencie. Ten blask oślepił Volkswagena tak bardzo, że nie zauważył jak na drugim końcu nieboskłonu zgasło blade światełko, którym starało się zwrócić na siebie uwagę pewne małe autko.

Pod koniec 2005 roku VW zakończył produkcję Lupo - zgrabnego samochodziku, który mało palił (w jednej z wersji tylko 3 l/100 km) i wyprzedzał swoją epokę. Jego produkcja okazała się zbyt droga. W miejsce Lupo zaczęto sprowadzać z Brazylii wytwarzanego tam tanio VW Foxa. Ten pomysł to największa klapa w nowszej historii niemieckiej marki. Fox nigdy nie sprzedawał się w liczących się ilościach.

W 2007 roku nadeszła godzina prawdy i w koncernie (na jego czele stanął właśnie nowy prezes) uznano wreszcie, że klienci kupujący najmniejsze auta, też mają swoje potrzeby i warci są zainteresowania. Trochę późno - w tym czasie na rynku pojawił się już Fiat 500.

Ale historia uczy, że Volkswagen z nowymi modelami pojawia się wprawdzie późno, za to z rozmachem. Nowy Lupo - pardon, Up! - chociaż ma nadwozie o długości tylko 3,54 m i wysokości 1,49 m, na ziemi stoi mocno i pewnie, jego bryła jest nowoczesna, zwarta; Up! wygląda bardziej dojrzale niż większość aut konkurencji. I w odróżnieniu od nich, im bliżej dachu - wcale nie staje się wiele węższy.

To powoduje, że we wnętrzu jest całkiem sporo miejsca. W naszym teście wystąpiła wersja najobficiej wyposażona i najdroższa - White za 46 490 zł (najtańszy Up! kosztuje 31 290 zł), więc po otwarciu drzwi od razu przeszła nam przez głowę myśl: "No, wreszcie mały Volkswagen o standardzie właściwym dla tej marki". Nowoczesna, przyjemna dla oka i nie narzucająca się stylistyka, świetna ergonomia, bezproblemowa obsługa wszelkich pokręteł i przycisków oraz dbałość o szczegóły, która nie jest taka oczywista nawet w autach z klas wyższych o dwa oczka - przyciski włącza się z przyjemnym kliknięciem, wokół włączników znajdują się ramki z matowego metalu. Nie brakuje schowków i półek; w przeciwieństwie do BMW 5, w maluchu VW można znaleźć sensowne miejsce na odłożenie smartfona. Jeśli ktoś chciałby zmienić Up!-a w minibagażówkę, może złożyć dzielone oparcie kanapy i zdecydować się na umieszczenie podłogi bagażnika na jednym z dwóch poziomów. Pojemność bagażnika wzrasta wtedy z przyzwoitych 251 l do przepastnych 951 l. I tył oparć kanapy, i półka stanowiąca dno bagażnika wyłożone są okładziną dywanową oraz elegancko wykończone.

NIEDROGA NAWIGACJA

Jeśli samochód ma być w miarę niedrogi, także ekstrasy nie powinny być kosztowne. System nawigacyjny w VW Up!-ie, noszący nazwę Maps & More, kosztuje 1200 zł i jest połączony bezpośrednio z systemami elektronicznymi samochodu. Dzięki temu nawigacja jest nie tylko znacznie bardziej precyzyjna, ale może też wyświetlać przydatne kierowcy informacje komputera pokładowego. System działa bez zarzutu. Szkoda tylko, że pola pojawiające się na ekranie dotykowym, służące do wyboru opcji, menu oraz powrotu do menu głównego są zbyt małe i niełatwo trafić w nie palcem.

Palce pedantycznie wędrują po zakamarkach wnętrza w poszukiwaniu ostrych krawędzi - i znajdują je gdzieś pod sufitem. Ale kto normalny tam sięga? Skoro jednak jesteśmy przy mankamentach - wejście AUX umieszczono wysoko, przy radiu, co sprawia, że kabel nieładnie zwisa pośrodku kabiny; Hyundai w modelu i10 lepiej rozwiązał ten problem. Poza tym po stronie kierowcy brakuje przycisku otwierającego okno pasażera, a niektóre pola na dotykowym ekranie systemu nawigacyjnego są tak małe, że trzeba mieć naprawdę szczupłe palce, żeby w nie trafić.

Drobiazgi, powie ktoś. Jednak wygodna pozycja za kierownicą to już nie błahostka. Próba optymalnego ustawienia fotela za kierownicą regulowaną tylko na wysokość wygląda na test na inteligencję. Gdy ręce ustawione są we właściwej pozycji, nogi kierowcy sterczą na boki, gdy nogi są OK, ręce są zbyt wyprostowane. Kto chce wyregulować ustawienie fotela, musi się głęboko schylić, by znaleźć odpowiedni uchwyt. Szkoda, bo same fotele są zgrabnie uformowane, mają szerokie siedziska i dobrze przytrzymują ciało.

 

To przydatna cecha, bo podczas jazdy mały Up! udowadnia pasażerom do czego są dzisiaj zdolne miejskie samochodziki. Dźwignia ochoczo zmienia przełożenia pięciobiegowej skrzyni, trzycylindrowy silnik warczy bez skrępowania. To akurat nie dziwi, bo konstrukcje o trzech cylindrach raczej nie słyną z harmonijnej pracy. Jednak gdy nie jest w pełni obciążony, silnik VW Up!-a pracuje zadziwiająco cicho, jakby panowie z zarządu VW osobiście wyłożyli jego komorę matami wygłuszającymi. Przy 130 km/h na piątym biegu słychać jak wiatr szumi wokół przedniej szyby, a poziom hałasu jest nawet poniżej 70 decybeli.

75-konny silnik, w całości wykonany z aluminium, w Up!-ie świętuje debiut. Żeby nie przenosił drgań na nadwozie, skutecznie odizolowano go od karoserii elementami gumowo-metalowymi. Jego większa moc - w porównaniu z wersją 60-konną - jest uzyskiwana dzięki wyższym obrotom (6200 zamiast 5000 obr/min); za jej sprawą do "setki" Up! przyspiesza w rozsądnym czasie 14,1 s.

W porównaniu z Foxem, nowy miejski VW jest lżejszy prawie o 150 kg, silnik nie ma więc kłopotu z wprawieniem w ruch masy 938 kg - tyle pokazała waga "auto motor i sport", gdy wjechał na nią czteromiejscowy maluch. To niewiele więcej niż stawia na szali Smart Fortwo. Mimo to zużycie paliwa w wysokości 4,9 l/100 km przy spokojnej jeździe nie jest wynikiem sensacyjnym. Dopiero wersja BlueMotion, wyposażona w opony o zmniejszonych oporach toczenia oraz w system start/stop ma zużywać o pół litra mniej benzyny. Co zaskakujące, nawet podczas jazdy po autostradzie Up! nie zaczyna palić więcej.

Średnie zużycie paliwa podczas testu wyniosło około 6,5 l/100 km, co małe autko zawdzięcza przede wszystkim niskiemu współczynnikowi oporu powietrza, wynoszącemu 0,32. W porównaniu z większością kompaktowych samochodów z lat 90., Up!-em podróżuje się lepiej. Pod względem właściwości jezdnych mały Volkswagen wysoko stawia poprzeczkę. Przednionapędowe auto bez stresu, precyzyjnie, pewnie i nieznacznie się tylko wychylając pomyka po zakrętach, podczas gdy świetnie zestrojone amortyzatory zapewniają idealny komfort, jak na samochód z rodziny maluchów. Seryjne ESP z wyczuciem ingeruje w zachowanie auta i nie sprowadza go zbyt brutalnie na właściwy tor jazdy nawet wtedy, gdy kierowca przesadzi z prędkością na zakręcie i przód auta zacznie się uślizgiwać. Jednak brak lampki na tablicy z napisem "ESP off" to niezrozumiałe faux pas. Nie mamy pewności, czy VW wie co robi wypuszczając na rynek model, który hamuje lepiej niż klasyk gatunku usportowionych kompaktów; z prędkości 100 km/h zatrzymał się po 36 metrach - to wynik lepszy niż uzyskiwany przez Golfa GTI.

Pod względem wyposażenia miejski maluch też nie ma się co wstydzić swego sportowo utalentowanego brata. Wersja White Up! ma w wyposażeniu nawigację, komputer pokładowy, klimatyzację, radio z CD i 16-calowe aluminiowe obręcze kół. Takie luksusy muszą kosztować, jednak Up! 1.0 (75 KM) w wersji podstawowej Take Up!, z ceną 33 590 zł i seryjnymi czterema airbagami, układami ABS i ESP, udowadnia, że VW potrafi z wyżyn zejść na ziemię i twardo po niej stąpać.

Tekst Alexander Bloch,
zdjęcia Hans-Dieter Seufert

Dane techniczne

Data publikacji 2/2012
Silnik R3, z przodu dwa wałki rozrządu w głowicy, 4 zawory na cylinder,
Moc kW (KM) 55 (75)
Przy obrotach (/min) 6200
Pojemność skokowa [cm3] 999
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 95
Przy obrotach (/min) 3000
Maksymalne obroty (obr/min) 7000
Rodzaj paliwa LOB95
Przeniesienie napędu na przednie koła
Skrzynia biegów 5-biegowa mechaniczna
Wielkość przełożeń 3,64/1,96/1,27/0,96/0,80:1
Nadwozie 3-drzwiowy, 4-miejscowy hatchback
Układ jezdny Zawieszenie przednie: wahacze poprzeczne, stabilizator, kolumny McPhersona Zawieszenie tylne: sprężyny śrubowe, amortyzatory, stabilizator Układ kierowniczy: przekładnia zębatkowa, wspomaganie elektryczne, 3 obroty kierownicą
Hamulce z przodu tarczowe wentylowane, średnica 256 mm
Hamulce z tyłu bębnowe, średnica 200 mm
Układy wspomagające ABS
Rozmiar kół i opon 6 J x 16, 185/50 R 16 T Continental Premium Contact
Koło zapasowe zestaw naprawczy
Współczynnik oporu powietrza Cx 0,32
Powierzchnia czołowa [m2] 2,07
Dł/szer/wys [mm] 3540 x 1641 x 1489
Rozstaw osi [mm] 2420
Rozstaw kół przód/tył [mm] 1428/1424
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 9,9/10,0
Poj. zbiornika paliwa [l] 35
Masa własna [kg] 938
Dopuszczalne obciążenie [kg] 352
Poj. bagażnika [l] 251/951
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (w mieście) [l/km] 5,9
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (poza miastem) [l/km] 4,0
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (średnie) [l/km] 4,7
CO2 (limit) [g/km] 108
Norma emisji spalin Euro 5
Koszty utrzymania – ubezpieczenie OC (1 rok) zł 1141
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 0,67/0,51
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 834/1279
Gwarancja podzespoły (lata) 2 lata bez limitu km
Gwarancja lakier (lata) 3 lata
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 12 lat
Cena modelu testowanego (zł) 46 490
Wyposażenie wersji testowanej Przednie i boczne poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, ABS, ESP, centralny zamek sterowany drogą radiową, klimatyzacja manualna, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne, elektrycznie regulowane szyby z przodu, światła do jazdy dziennej, system Maps & More z nawigacją, komputerem pokładowym, zestawem głośnomówiącym i odtwarzaczem CD, podgrzewane fotele z przodu z pamięcią ustawienia fotela kierowcy i regulacją wysokości.
0-30 km/h (s) -
0-80 km/h (s) 8,8
0-100 km/h (s) 14,1
0-120 km/h (s) 20,8
0-130 km/h (s) 27,0
0-140 km/h (s) 37,3
Prędkość maksymalna (km/h) 171
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 16,1/25,1
80-120 km/h na IV/V biegu (s) 18,0/28,3
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 4,9
Maksymalne (l/100 km) 8,6
średnie podczas testu (l/100 km) 6,5
zasięg (km) 538
80 km/h | III bieg 64
80 km/h | IV bieg 63
80 km/h | V bieg 63
100 km/h | III bieg 67
100 km/h | IV bieg 66
100 km/h | V bieg 65
130 km/h | III bieg 72
130 km/h | IV bieg 70
130 km/h | V bieg 69
Podczas postoju 40
Maksymalnie na III biegu 76
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 36,2
Wyposażenie dodatkowe System awaryjnego hamowania 850 zł Panoramiczny szklany dach 2920 zł Koło dojazdowe stalowe 180 zł Zawieszenie sportowe (obniżone o ok. 15 mm) 750 zł




PODSUMOWANIE

Volkswagen UP! 1.0 White

Ocena:
5
(, )
Up! podczas jazdy zachowuje się bezpiecznie, jest dość oszczędny i wygodny, a materiały i wykończenie ma wysokiej jakości. Wysoka jest też cena wersji testowanej. Ale malucha VW z silnikiem o mocy 75 KM można też mieć już za 33 590 zł.
Nadwozie
przestronne wnętrze z przodu
wysoka jakość wykonania
prosta obsługa
dobra widoczność z wnętrza
brak informacji o wyłączeniu ESP
Napęd
wystarczające osiągi
niska kultura pracy silnika podczas przyspieszania
Komfort
niski poziom hałasu
trudności z dopasowaniem optymalnej pozycji za kierownicą (osoby wysokie
Właściwości jezdne
sprawne tłumienie nierówności
dobra trakcja
precyzyjny układ kierowniczy
bardzo dobre hamulce
Eksploatacja
tylko dwa lata gwarancji
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 36 390 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Jak rozumieć biedny? Chyba nie wyposażenie masz na myśli. Oczywiście, że zawsze coś można dorzucić do standardu, ale są również takie elementy w standardzie (np. ESP), których część konkurencji nawet nie oferuje.
    garfield, 2012-12-04 19:35:43
  • avatar
    zgłoś
    No jasne . Lakier fortepianowy pokrywający plastikową połać mnie się kojarzy z Fiatem 500, czyli VW up! nie odkrywa Ameryki. Mało tego, ogólna forma "deski" rozdzielczej bliźniaków Citigo/up! jest banalna - to ostatnie słowo równie dobrze można zastąpić synonimem "pierwotna"/niskobudżetowa, co wskazuje na sporą inwencję Panów Księgowych. U nowej Pandy przynajmniej są jakieś ukłony w kierunku Fiata 500 i jego większych klonów (X, L) - patrzysz na jej wnętrze i od razu przychodzi Ci na myśl coś stylowego, przynajmniej w granicach katalogowej ceny.Największy grzech up!'a polega akurat na tym, że jego atrakcyjna cena nie wzięła się znikąd. Różne ****rele typu dwuosobowa kanapa, nielakierowane boki drzwi i włączniki szyb - zaoszczędzono na dopracowaniu szczegółów, których brak na pokładzie po prostu denerwuje. Przy świadomości, że w tej cenie możesz mieć dziesięcioletnie Audi lub pięcioletniego Golfa z cywilizowaną jakością wykończenia sugeruje od razu, gdzie miejsce takiego autka.Pytanie, dla kogo jest mały VW... Dla kobiet? Dla nich znacznie bardziej Panda, bo za nieco wyższą cenę w Fiacie nie dostaniemy nadwozia o pierwotnym designie, nieciekawym i kanciastym, po którym od razu widać "ubogiego krewnego" większej Polówki. Dla facetów w stanie kawalerskim? Za tę cenę można sobie poszukać wymarzonego w dzieciństwie BMW. Więc dla kogo? Hm, niech będzie - dla kierowców z duszą sknery i zamiłowaniem do małych aut. Bonusem będzie najlepszy w klasie układ jezdny, cała reszta to dobry, nudny Volkswagen. Niestety, również do tego biedny jak Seat czy Skoda sprzed dekady.
    airmatic, 2012-10-21 13:38:58
  • avatar
    zgłoś
    VW dla mnie ma jednak o wiele lepsze wnętrze niż właśnie Skoda - tam plastiki zupełnie mi się nie podobały i były po prostu matowe i z taniego materiału
    ~Fanbiz, 2012-10-21 08:59:45
  • avatar
    zgłoś
    Różnica w cenie dotyczy szklanej klapy znaczka i logo VW, które najwyraźniej jest diamentowe, skoro się ceni
    airmatic, 2012-10-17 21:48:15
  • avatar
    zgłoś
    Co do porównania z Picanto. Statystyki mówią, że w tym roku sprzedało się o z grubsza 100szt. więcej. Tylko, że Up! nie był oferowany od początku br.Co do cen z Citigo. Wersje 3D są atrakcyjne cenowo, ale jak przejdziemy do wersji 5D, to nie tak dawno jak patrzyłem, różnica w cenie z prawie bliźniaczym Up! to ok. 550zł. Uwzględniając, że Up! bardziej mi się podoba różnica dla mnie do przełknięcia.
    garfield, 2012-10-16 21:43:43
  • avatar
    zgłoś
    to Skoda pewnie zamknie się w 28-29 tys zł.Pożyjemy - zobaczymy, ale liczę na to.
    ~Samuraj, 2012-02-21 16:18:22
  • avatar
    zgłoś
    Samochodzik ciekawy, ale chyba ciężko będzie w klasie "A" przebić najnowszą Kię Picanto. Co do Citygo, to jesli VW będzie kosztował 31 tys zł w podstawie, to Skoda pewnie zamknie się w 28-29 tys zł.
    Big1, 2012-02-21 07:45:37
  • avatar
    zgłoś
    Co ważne dopłaty nie są jakieś horyzontalnie wysokie (dobrane do wielkości auta ). Fakt faktem kupując tą wersję za lekko ponad 31 tysięcy mamy korby i gołą blachę na drzwiach, ale nowy is nowy. Powinien mieć wzięcie, choć zobaczymy jak będzie schodziło Citigo.
    ~Samuraj, 2012-02-21 00:36:46
  • avatar
    zgłoś
    Nie da się ukryć, że w tej klasie wart uwagi. Jest na tyle sensownie wyceniony, że część konkurentów jest droższa, co pewnie niejednego może dziwić. Szczególnie tych, którzy w dalszym ciągu przekonani są o "drożyźnie" u niemieckiego producenta.Wersja 5 drzwiowa, która pewnie będzie się cieszyć większym powodzeniem została sprytnie wyceniona. Gdzieś czytałem, że jakiś tysiąc zł więcej. To nie tak dużo, nawet powiem dosyć niewiele. Jak się przyjmie? Czas pokaże.
    garfield, 2012-02-20 18:29:05
  • avatar
    zgłoś
    Może i przycisku od okna pasażera nie ma, ale jakby się tak odrobinę wychylić to się dosięgnie do tego przycisku samodzielnie.
    ~Samuraj, 2012-02-20 16:22:13
  • avatar
    zgłoś
    Praktycznie brak minusów? wygląda na to, że całkiem nieźle udało się autko VW - z zewnątrz wygląda naprawdę nieźle.Ps: "Poza tym po stronie kierowcy brakuje przycisku otwierającego okno pasażera, a niektóre pola na dotykowym ekranie systemu nawigacyjnego są tak małe, że trzeba mieć naprawdę szczupłe palce, żeby w nie trafić." - to dość poważny błąd, może generować nieprzyjemne sytuacje na drodze
    straho, 2012-02-20 14:17:05
  • avatar
    zgłoś
    Najmniejszy VW. Długo to trwało, ale jest - Volkswagen mniejszy niż Polo i za sensowną cenę. Test wersji 1.0 White pokazuje, że zgrabny Up! wiele potrafi.
    auto motor i sport, 2012-02-20 11:45:58
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij