Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
BP BP
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Volkswagen up! — praktyczny mieszczuch

Najmniejszy miejski samochód Volkswagena ma więcej zalet niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Ale o tym można przekonać się dopiero po kilku dniach spędzonych w miejskiej dżungli.

pierwsza jazda VW up! VW up!

Volkswagen up! zadebiutował w 2011 roku razem z dwójką bliźniaków — Skodą Citigo i Seatem Mii. Od swoich braci jest on nieco droższy, ale też prezentuje się najokazalej i ma najlepsze wyposażenie. W zeszłym roku up! przeszedł face lifting, który delikatnie przemodelował zderzaki oraz kształt tylnych świateł. Poprawiono także wyposażenie. Czy to sprawiło, że samochód jest teraz lepszy? Na pewno wygląda bardziej świeżo, szczególnie w ciekawym kolorze nadwozia Honey metalik.

Ale największą zaletą up!-a są jego wymiary. Nie jest to co prawda mikroskopijny samochód, bo postawiony przy aucie kompaktowym okaże się niemal równie szeroki i wysoki, ale jego długość wynosząca jedynie 3,6 metra jest wielką zaletą w mieście. Dzięki temu samochodem można wjechać w każde miejsce parkingowe, szybciej przemieszczać się w korkach i banalnie łatwo manewrować np. na zatłoczonym parkingu.

I tutaj zauważamy kolejną istotna zaletę — widoczność z wnętrza jest wręcz fantastyczna. Wpływają na to nie tylko duże okna, ale także pokaźnej wielkości lusterka, płaski tył samochodu i dobrze „wyczuwalna” granica przedniego zderzaka. To wszystko sprawia, że up!-em możemy parkować „na milimetry”. A to cecha nie do przecenienia.

VW up!
W zeszłym roku up! przeszedł face lifting, który delikatnie przemodelował zderzaki oraz kształt tylnych świateł.

Up! ma wiele praktycznych cech, o które z pozoru nie podejrzewa się miejskich samochodów. Bagażnik jest ustawny i dość pakowany (jak na gabaryty samochodu oczywiście), ma także drugie dno, które odgrodzone jest solidną półką. Sprawia to, że luźniejsze bagaże, które normalnie przemieszczały by się w bagażniku, można wrzucić pod podłogę.

BP
pierwsza jazda VW up! VW up!

Zaskakuje także ilość miejsca we wnętrzu. Nie będziemy udawać, że wygodnie na wakacje zapakujemy się w pięć osób z bagażem, bo jest to oczywiście w takim samochodzie niemożliwie. Jednak kierowca ma dużo miejsca, pasażer z przodu jeszcze więcej, a z tyłu na brak przestrzeni nie będą narzekały nawet osoby o wzroście 180 centymetrów.

Pod maską up!-a może pracować jeden z dwóch dostępnych w tym modelu silników, czyli trzycylindrowy wolnossący silnik 1.0 MPI, występujący w dwóch wariantach mocy – 60 i 75 KM – oraz nowy turbodoładowany motor 1.0 TSI, generujący 90 KM. W testowanym egzemplarzu mieliśmy do wyboru jednostkę napędową 1.0 MPI o mocy 75 KM sprzężoną z mechaniczną skrzynią biegów o 5 przełożeniach. I kto wie, prawdopodobnie to najlepszy silnik do tego modelu.

pierwsza jazda VW up! VW up!

Auto zaskakuje swoją dynamiką. Kto by spodziewał się, że miejskim tanim autkiem można jeździć z uśmiechem na twarzy. Praca układu kierowniczego, zawieszenia i skrzyni biegów naprawdę pozwala czerpać frajdę z jazdy tym maluchem. Mocy także jest pod dostatkiem, nie ma problemu aby po ruszeniu ze świateł utrzymać pierwszą lokatę. Na papierze nie wygląda to oczywiście tak fantastycznie, ponieważ według danych technicznych model ten przyspiesza do setki w 14,9 sekundy.

Wydaje się, że to wręcz ślamazarne przyspieszenie, jednak dynamika w mieście subiektywnie wydaje się być znacznie lepsza — może to sprawa tego, że w mieście gdy rozpędzamy się do 50 km/h up! przyspiesza sprawniej niż do 100 km/h? Moment obrotowy może i nie jest dostępny w niezbyt szerokim zakresie obrotów (od 3000 do 4300 obr/min), ale to wystarcza żeby kierowca nie musiał często sięgać do drążka zmiany biegów. A gdy już sięgnie okaże się, że skrzynia biegów nie pracuje hiperprecyzyjnie - jednak do jazdy każdej innej niż sportowa precyzji powinno starczyć jej z zapasem.

Spalanie? Producent obiecuje, że średnio Volkswagen up! z 75-konnym silnikiem i „manualem” będzie zużywał jedynie 4,2 l/100 km. Jak z większością danych dotyczących spalania podawanych przez producentów można wsadzić to między bajki. Spalanie będzie o co najmniej litr benzyny wyższe. Do danych producenta można zbliżyć się jedynie podczas niespiesznej jady poza miastem, ale już na autostradzie, gdy jedziemy z prędkością 140 km/h spalanie drastycznie wzrasta — nawet do 11 l/100 km.

pierwsza jazda VW up! VW up!

Testowany przez nas egzemplarz to najdroższa, więc najlepiej wyposażona, odmiana high up!. Samochód w odmianie pięciodrzwiowej, z silnikiem 1.0 75 KM i mechaniczną przekładnią pięciobiegową kosztuje 48 020 złotych. W podstawowym wyposażeniu otrzymamy klimatyzację manualną, kierownicę obszytą skórą, 15-calowe obręcze ze stopów lekkich, światła przeciwmgielne i system multimedialny Composition.

System ten ma 3,2-calowy monochromatyczny wyświetlacz i zestaw audio z jedynie dwoma głośnikami, ale możemy swojej ulubionej muzyki słuchać dzięki odtwarzaczowi CD oraz slotom AUX i kart SD. Nie jest źle. Warto jednak wybrać opcję Composition Phone oraz stację dokującą maps + more z portem USB. Obie pozycje kosztują po 510 złotych do wersji high up!. Co dostajemy za te 1020 złotych.

VW up!
Na ekranie smartfona mamy dostępne specjalne menu — możemy dotykowo korzystać z nawigacji, obsługiwać system audio, a nawet obserwować parametry samochodu.

Dzięki temu staniemy się właścicielami Volkswagena up!-a z najnowszym dostępnym systemem multimedialnym. Zamiast kupować akcesoryjną nawigacją, można skorzystać z specjalnie przeznaczonej do tego modelu aplikacji. Ściągamy ją na nasz smartfon i umieszczamy telefon w uniwersalnym uchwycie, dodatkowo podłączając go do samochodu za pomocą kabla USB. Wtedy na ekranie smartfona mamy dostępne specjalne menu samochodu — możemy dotykowo na ekranie smartfona korzystać z nawigacji, obsługiwać system audio, a nawet obserwować parametry samochodu takie jak aktualne obroty, moc silnika itp.

pierwsza jazda VW up! VW up!

Oczywiście do obsługi służy także standardowy panel przyrządów z niedotykowym kolorowym ekranem. Wokół niego umieszczono w intuicyjnych miejscach przyciski i pokrętła, z którymi kierowca szybko się dogaduje.

Jakie wyposażenie warto jeszcze dokupić do VW up!-a? Polecamy pakiet komfort, dzięki dopłacie tylko 230 zł otrzymamy podgrzewane fotele z przodu, gniazdo USB oraz siatkę w bagażniku. Chcący się wyróżniać mogą za 540 zł wybrać dach lakierowany w kontrastowym kolorze, a praktyczni docenią wielofunkcyjną kierownicę za 640 zł oraz kamerę cofania za 790 zł. Ale lista wyposażenia opcjonalnego jest dłuższa. Znajdują się na niej m.in. system audio Sound Beats za 1800 zł oraz panoramiczny dach za 3 230 zł.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 115 190 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij