Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.8

Volvo S40 - Bez kompleksów

Wygląda jak mniejsza wersja S60, z szelmowskim błyskiem w oku. Jest tak samo wygodny, a jeździ znacznie lepiej. Volvo S40 nie ma żadnych kompleksów i mierzy prosto w uznane modele niemieckie.

Roman Popkiewicz 2008-08-04
Volvo S40 Duży rozstaw osi i linia dachu a la coupé wyszczuplają sylwetkę nowej „czterdziestki".

auto motor i sport 5/2004

Tylko na niego spójrzcie. Jest nieduży, zgrabny i wygimnastykowany. A przecież jeszcze dziesięć lat temu kwadratowe i zwaliste modele Volvo wyglądały jak szafy na kołach. Dziś są na swój skandynawski sposób stylowe i z modelu na model stają się coraz poważniejszymi graczami wśród samochodów segmentu premium. Mała limuzyna to pierwsze Volvo, jakie od zera powstało pod rządami Forda.

Nadwozie nowego S40 jest krótsze i szersze niż u poprzednika, dzięki czemu nabrało lepszych proporcji. Prosty zabieg - reflektory o bardziej wyrazistym kształcie - wystarczył, żeby najmniejsze Volvo wyglądało w towarzystwie starszego rodzeństwa najbardziej zadziornie.

Artylerię ciężkiego kalibru Volvo wytacza w bitwie o wykończenie wnętrza. Rodzaj i zestawienie tworzyw, ich faktura i kolorystyka są dobrane z dyskretnym smakiem; zaś jakość wykonania - jak na klasę premium przystało. Największy bajer to oczywiście płaska konsola środkowa. Detal stylowy, pomysłowy i bardzo nowoczesny. Wygląda trochę jak ekskluzywny sprzęt grający, który aż chciałoby się zabrać ze sobą do domu. Główne elementy obsługi to cztery pokrętła, pomiędzy którymi przyciski ułożono na kształt pilota TV. W "naszym" Volvo konsola była wykonana z plastiku udającego drewno, który wygląda dokładnie tak, jak plastik udający drewno.

Żeby forma miała również funkcję, kierowca ma wszystko w zasięgu ręki, w oczy patrzą mu dwie duże tarcze zegarów, a kilka schowków i uchwytów jest gotowych uporać się z drobnym bałaganem. Bagażnik o pojemności 404 l nie próbuje nikomu i niczemu dorównywać, ale i broni się przed krytyką. W razie potrzeby można złożyć tylną kanap ę. Jednak od momentu zajęcia miejsca za kierownicą, uruchomienia silnika i ruszenia z miejsca, widać, słychać i czuć, że celem nadrzędnym jest komfort. Fotele S40 to wzorzec metra jeśli chodzi o siedzenia w samochodach. Są z rodzaju tych, których istnienia nie zauważysz, niezależnie od tego, czy spędzisz na nich pięć minut, czy pięć godzin. To w dużej mierze właśnie dzięki nim odnosi się wrażenie jazdy znacznie większym autem.

Gorzej są potraktowani pasażerowie na tylnej kanapie. Jeśli przednie fotele znajdują się w najniższej pozycji, mogą oni mieć problemy ze zmieszczeniem stóp, a bardziej wyrośnięci będą narzekać na brak miejsca dla kolan.

Układ jezdny S40, którego konstrukcja korzysta z doświadczeń Forda, równie pieczołowicie pielęgnuje główną cnotę Volvo. Jednocześnie wygląda na to, że kompromis pomiędzy właściwościami jezdnymi a komfortem nie został zawarty pośrodku - jakby każda ze stron wywalczyła dla siebie dużo więcej niż połowę.

Z jednej strony radzi sobie ze wszystkim, co rzucają mu pod koła nasze drogi, z drugiej jest znacznie szybsze niż silnik. To z kolei podczas szybkiej jazdy daje kierowcy poczucie pełnej kontroli. W łukach i zakrętach Volvo jedzie jak po szynach, zawsze o pół kroku wyprzedzając zamiary kierowcy. Oto najlepszy układ jezdny w całej rodzinie Volvo. Dopiero kiedy zaczynasz brutalnie atakować zakręty, nadwozie S40 wyraźnie się wychyla, a układ kierowniczy traci ostrość reakcji.

Jeśli zgrzeszysz chęcią wywołania poślizgu, natychmiast zjawi się anioł stróż, czyli układ DSTC (ESP w wydaniu Volvo), który nie zna sprzeciwu i zawsze skutecznie nawróci cię na właściwą drogę. Ktoś mógłby narzekać, że anioła nie da się posłać do wszystkich diabłów, ale to w końcu Volvo a nie Porsche.

Testowane S40 nosiło emblemat 2.4i, co oznacza, że pod jego maską pracował silnik o mocy 170 KM (jest jeszcze pozbawiona literki wersja 140-konna). Ta szeroko stosowana w pozostałych modelach Volvo pięciocylindrowa jednostka po same brzegi wypełnia miejsce pod maską małego S40. Podczas spokojnej jazdy silnik daje przyjemne poczucie sporego zapasu mocy, jest bardzo dobrze wyciszony. W razie czego pedałem gazu można włączyć inny kawałek z jego ścieżki dźwiękowej - charakterystyczne dla jednostek napędowych Volvo, niskie i soczyste wycie na wyższych obrotach.

Wtedy jednak okazuje się, że wrażenie zapasu mocy nie ma specjalnego oparcia w realiach. Niby plecami czuć przyspieszenie, wskazówka prędkościomierza jakoś pnie się w górę, ale jak na tę moc silnika, fajerwerki mają dość blade kolory. Jakby nie wszystkie konie mechaniczne ciągnęły w tę samą stronę. Jakby nad "i" brakowało kropki.

Nie można nawet zrzucić winy na automatyczną przekładni ę, która jest dobra, chociaż nie wyjątkowa. Poprawnie żongluje biegami i nawet jeśli ciut za długo zwleka z decyzjami, to przynajmniej są one zawsze właściwe. Posiada sekwencyjny tryb zmiany przełożeń, który (jak we wszystkich automatach z podobnym systemem) tak naprawdę służy tylko do wskazania maksymalnego biegu albo wymuszenia redukcji w warunkach, kiedy skrzynia sama z siebie by tego nie zrobiła.

Automat ma znaczny wpływ na osiągi auta tylko podczas przyspieszania od zera. Traci cenny czas w pierwszych chwilach, podczas wychodzenia z bloków startowych. W rezultacie do "setki" S40 2.4i rozpędza się przez ponad 9,5 sekundy, a to słaby wynik jak na auto z silnikiem o takiej mocy. Dość duża pojemność silnika ma z kolei swoje oczywiste konsekwencje na stacjach benzynowych. Średnie zużycia paliwa w teście wyniosło 9,7 l/100 km, ale trzeba się liczyć z tym, że w jeździe miejskiej silnik 2.4i "pobierze" przynajmniej 11-12 l/100 km.

Dużą niespodziankę sprawiają hamulce małego Volvo. Wygląda na to, że dałyby sobie radę nawet z trzydziestotonową ciężarówką - jak by ich nie przyciskać do muru, z żelazną konsekwencją zatrzymują S40 na dystansie krótszym niż 37 metrów. Wszystko - od zestrojenia pedału hamulca po stabilność podczas gwałtownego hamowania - robi bardzo dobre wrażenie. Sam wynik zahacza o możliwości aut sportowych czystej krwi, a dla małego sedana może być powodem do wielkiej dumy.

Kompaktowe Volvo zastępuje wysłużony, ale bardzo popularny model. Jest od poprzednika pod każdym względem lepsze, ale też droższe. Najtańsza wersja z silnikiem 1.8 (125 KM) jest do wzięcia za minimum 100 tysięcy złotych. W zamian ma nieostentacyjny styl, bardzo bogate wyposażenie z dziedziny bezpieczeństwa i listę opcji, na której każdy znajdzie więcej niż się spodziewa. Wszystko to, co jest związane z komfortem, zostało dopracowane w sposób godny podziwu. Nowe Volvo S40 to auto z rodzaju tych, do których po raz drugi chciałbyś wsiąść nawet nie dla szaleństw ani szybkiej jazdy, ale po to, by mieć święty spokój.

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński

Dane techniczne

Data publikacji 5/2004
Silnik Rzędowy, pięciocylindrowy, umieszczony poprzecznie z przodu, dwa wałki rozrządu w głowicy, cztery zawory na cylinder.
Moc kW (KM) 125 (170)
Przy obrotach (/min) 6000
Pojemność skokowa [cm3] 2435
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 230
Przy obrotach (/min) 4400
Przeniesienie napędu Napęd przedni, 5-biegowa automatyczna skrzynia biegów. Przełożenia: I. 4,66, II. 3,03, III. 1,98, IV. 1,34, V. 1,02, bieg wsteczny 5,11, przełożenie przekładni głównej 2,44:1.
Nadwozie 5-miejscowy, 4-drzwiowy sedan.
Układ jezdny Niezależne zawieszenie kół, z przodu na kolumnach McPhersona i wahaczach poprzecznych, z tyłu na wahaczach wzdłużnych i poprzecznych, sprężyny śrubowe, amortyzatory, rozstaw kół przód/tył 1535/1531 mm, stabilizator z przodu i z tyłu. Zębatkowa przekładnia kierownicza ze wspomaganiem, przełożenie 15,3: 1, trzy obroty kołem kierownicy. Hydrauliczny dwuobwodowy układ hamulcowy ze wspomaganiem, z przodu i z tyłu tarcze (o średnicy 300 mm i 278 mm), przednie wentylowane, korektor siły hamowania, układ ABS. Hamulec postojowy działający na koła tylne. Wielkość kół 6,5 J x 16, opony 205/55 R 16, Pirelli P7.
Współczynnik oporu powietrza Cx 0,31
Dł/szer/wys [mm] 4468/1770/1452
Rozstaw osi [mm] 2640
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 10,6
Poj. zbiornika paliwa [l] 62
Masa własna [kg] 1419
Dopuszczalne obciążenie [kg] 450
Poj. bagażnika [l] 404
Przeglądy – serwis [km] co 20 000
CO2 (limit) [g/km] 217
Gwarancja podzespoły (lata) 2 lata bez limitu km
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 2
Wyposażenie seryjne ABS, poduszki powietrzne kierowcy, pasażera i boczne oraz kurtyny, układ stabilizacji toru jazdy DSTC, elektr. podnoszone szyby przód/tył, zdalnie sterowany centralny zamek, autoalarm, obręcze z lekkich stopów o śr. 16’’, elektr. klimatyzacja
0-80 km/h (s) 7,1
0-100 km/h (s) 9,6
Prędkość maksymalna (km/h) 215
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 7,3
Maksymalne (l/100 km) 14,0
średnie podczas testu (l/100 km) 9,7
zasięg (km) 639
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 50 km/h 49
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 80 km/h 78
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 100 km/h 98
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 130 km/h 127
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 36,8
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m) 36,8
Wyposażenie dodatkowe reflektory biksenonowe; sprzęt audio High Performance; lakier metalizowany; automatyczna skrzynia biegów.


PODSUMOWANIE

Volvo S40 2.4i Momentum

Ocena:
4
(, )
Volvo na wskroś nowoczesne. Jakość wykonania, wyposażenie z dziedziny bezpieczeństwa i komfort są tu ponad wszystko. Podane w bardzo atrakcyjnym stylistycznie opakowaniu. Najsłabszym ogniwem wersji testowanej jest silnik.
Nadwozie
przestronne wnętrze
dobre wyposażenie
wysoka funkcjonalność
brak dużych schowków
niewygodne wsiadanie do tyłu
Właściwości jezdne
wysoki poziom przyczepności
dobra poręczność
precyzyjny układ kierowniczy
dobrze zestrojony system ESP
Komfort
znakomicie dostrojone resorowanie
bardzo wygodne siedzenia
niski poziom hałasu
dobry układ klimatyzacji
łatwa obsługa
Bezpieczeństwo
bogate wyposażenie
znakomite hamulce
Napęd
cicha praca silnika
bardzo dobra trakcja
przeciętna dynamika
przeciętna skrzynia automatyczna
Środowisko
silnik spełnia normę Euro 4
we współpracy ze skrzynią automatyczną dość wysokie zużycie paliwa
Eksploatacja
krótka gwarancja na blachy nadwozia
stosunkowo wysoka cena
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 99 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wygląda jak mniejsza wersja S60, z szelmowskim błyskiem w oku. Jest tak samo wygodny, a jeździ znacznie lepiej. Volvo S40 nie ma żadnych kompleksów i mierzy prosto w uznane modele niemieckie.
    auto motor i sport, 2008-08-04 20:14:40
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij