Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
1.0

Volvo S60 T6: Ma być przełom

S60 nareszcie w nowej wersji. Każdy element najnowszego sedana Volvo niesie obietnicę auta lepszego, bardziej dynamicznego, oszczędniejszego. Jakie jest najmłodsze Volvo?

2010-08-30

Aż 10 lat. Tyle minęło od debiutu Volvo S60 pierwszej generacji. W świecie, w którym utrzymywanie modelu w ofercie przez siedem sezonów to maksimum na co można sobie pozwolić, S60 było dinozaurem. Oto następca, z którym oczywiście wiązane są wielkie plany ze znanym refrenem w stylu: to podstawowy model w ofercie firmy, sprzedawany na wszystkich rynkach, oczywiście najbardziej dynamiczny i oczywiście dla młodych, aktywnych, uśmiechniętych i ma się rozumieć stylowych. Nowy S60 jest bardzo podobny do modelu koncepcyjnego z salonu w Detroit w 2009 r., z twarzą na wzór XC60, linią dachu à la coupé i tylnymi lampami „zawiniętymi” jak w Maserati 3200 GT. W towarzystwie spod znaku premium będzie wyglądał na dobrze, nowocześnie ubranego.

Wielkim tematem u Volvo jest oczywiście bezpieczeństwo. Sedan ma wzmocnioną konstrukcję nadwozia, jest wyposażony w sześć poduszek powietrznych, a fotele mają zagłówki zmniejszające ryzyko urazów szyi. Najbardziej nowatorski jest, wykorzystujący kamerę i radar, system Pedestrian Detection, potrafiący przy niższych prędkościach samoczynnie wyhamować auto przed pieszymi (patrz ramka). Poza tym, S60 umie też zaalarmować kierowcę oraz ostro przyhamować kiedy zbliża się kolizja z innym pojazdem, monitoruje zachowanie kierowcy i ostrzega przed zmęczeniem, informuje kiedy inny pojazd znajduje się w martwej strefie widzenia, a także „wytyka” niezamierzoną zmianę pasa ruchu.

Żadnych wątpliwości, do auta jakiej marki należy, nie pozostawia kabina. Płaska konsola środkowa, dwa wyświetlacze w tarczach zegarów, superwygodne fotele i przemyślana ergonomia są posypane świetną jakością. Pozycja za kierownicą jest bardzo dobra, a jadący z tyłu mają teraz wyraźnie więcej miejsca. Na jakimś ołtarzu, prawdopodobnie bóstwa stylizacji, został jednak złożony bagażnik, którego pojemność wynosi zaledwie 388 l.

W cenniku S60 znajduje się siedem jednostek napędowych, z których najpopularniejsze będą najprawdopodobniej benzynowy T3 (1.6 turbo, 150 KM) i turbodiesel D3 (2.0, 163 KM). Na szczycie łań cucha pokarmowego znajdzie się natomiast wersja T6 z turbodoładowaną, 3-litrową rzędową szóstką. Ten silnik rozwija moc 304 KM, a maksymalny moment obrotowy 440 Nm jest osiągany już od 2100 obr/min, co oznacza, że spore rezerwy mocy są praktycznie w każdej sytuacji. Sześciobiegowy automat pracuje bardzo płynnie, ale do najszybszych na rynku nie należy; ma za to dobrze rozróżnione tryby zwykły i sportowy. W wersji z tym silnikiem S60 ma też napęd na cztery koła – ze sprzęgłem haldex 4, które działa jeszcze szybciej niż poprzednia wersja.

Systemy bezpieczeństwa można, w zależności od sytuacji, wyłączyć... ...albo częściowo konfigurować za pomocą menu komputera pokładowego Bagażnik to największa słabość nowego S60 – przestrzeń bagażowa ma zaledwie 388 litrów pojemności

 

S60 „jedzie” na podwoziu i zawieszeniu z rodziny S80/V70. Zastosowano jednak sporo nowych elementów, na tyle, że tych samych części nie dałoby się zastosować np. w V70 i S60. Niektóre elementy są sztywniejsze, w tym sprężyny, punkty mocowania i układ kierowniczy. Inżynierowie Volvo mówią, że pod względem właściwości jezdnych „wjechaliśmy na terytorium, na którym nie byliśmy nigdy wcześniej”. Różnica w prowadzeniu w porównaniu z poprzednim modelem jest ogromna, zarówno pod względem przyczepności i ostrości reakcji, jak i komfortu. S60 jest zwinne, chętnie zmienia kierunek jazdy i okazuje się bardzo stabilne.

Volvo S60 nie jest najostrzejszym narzędziem do połykania zakrętów w swojej klasie (BMW serii 3 pozostaje pod tym względem z przodu), w znakomity sposób tłumi za to nierówności. Jak na duży samochód z dużym silnikiem zamontowanym poprzecznie z przodu, całkiem nieźle skrywa tendencję do podsterowności. Za 6110 zł można zafundować sobie aktywne zawieszenie, zwane Four-C. Jest ono znacznie bardziej przekonujące niż w poprzednim modelu – w trybie komfortowym oferuje to, co najlepsze dla wygody podróżowania, a w trybie sportowym to, co najlepsze dla przyczepności.

S60 wraca więc w niezłym stylu, z atrakcyjnym nadwoziem, świetnie dopracowane, z szeroką ofertą silników i podparte konkurencyjnym cennikiem. W ofercie Volvo, S60 T3 z ceną 110 tys. zł ostrzy sobie zęby na Mercedesa C180 CGI, natomiast S60 D3 za 120 tys. zł przymierza się do BMW 320d. Volvo uważa, że jest to model przełomowy. Co na to odpowie świat?

Dane producenta Volvo S60 T6
Cena 193 000 zł
Silnik i przeniesienie napędu
Rodzaj napędu benzynowy, R6, 3.0 turbo
Pojemność skokowa 2953 cm3
Moc maks./przy obrotach 304 KM/5600 obr/min
Maks. moment obr./przy obrotach 440 Nm/2100–4200 obr/min
Przeniesienie napędu na cztery koła; 6-biegowa przekładnia automatyczna
Osiągi
0–100 km/h 6,5 s
Prędkość maksymalna 250 km/h
Zużycie paliwa
Średnie 9,9 l/100 km
Emisja CO2 231 g/km
Nadwozie
4-drzwiowy, 5-miejscowy sedan, dł. x szer. x wys. 4628 x 1865 x 1484 mm, rozstaw osi 2776 mm, masa własna 1711 kg, poj. bagażnika 388 l.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 99 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Po dziesięciu latach w końcu jest. Nowe Volvo S60. Czy da popalić niemieckiej konkurencji? W wersji T6 szanse są bardzo duże.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-09-10 15:18:40
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij