Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Więcej zabawy

Volvo C30 nie jest wśród kompaktów ani najtańszy, ani najbardziej funkcjonalny. W jego żyłach płynie za to krew sportowca i indywidualisty, żeby nie powiedzieć - ekscentryka. Oto wrażenia z jazdy 220-konną wersją T5.

2006-11-13
Volvo C30 Sztywne nadwozie i dość twardo zestrojone zawieszenie Volvo zapewniają bardzo dobrą precyzję prowadzenia.

Ścięte z tyłu nadwozie, które drastycznie zwęża się ku górze już nad dolną linią okien, nie wróży nic dobrego. Rzut oka na sylwetkę C30 wystarcza, żeby pomyśleć, że wnętrze tak zaprojektowanego samochodu musi być ciasne. Cóż z tego, że drzwi są szerokie, skoro są one tylko z przodu - na tylną kanap ę i tak trudno będzie się dostać.

Urządzone w jasnych odcieniach, dobrze doświetlone wnętrze sprawia jednak wrażenie przestronnego. Efekt ten potęguje fakt, że z przednich foteli widać nawet bagażnik C30. Brak tylnej półki czy rolety powoduje, że przez przyciemnioną tylną szybę i przez sam bagażnik do wnętrza C30 wnika sporo światła. Ponadto, za tylną kanapą - składającą się z dwóch osobnych foteli, rozdzielonych podłokietnikiem - nie ma przegrody.

Po zajęciu miejsca za kierownicą okazuje się, że z przodu można się czuć wystarczająco swobodnie. Nieco niższe niż w innych modelach Volvo usytuowanie fotela kierowcy sprawia, że za kierownicą C30 siedzi się jak w sportowym samochodzie - nisko, ale dolna linia okien przebiega dość wysoko. Zakres regulacji kierownicy i fotela jest na tyle obszerny, że z dopasowaniem ulubionej pozycji za kierownicą nie ma żadnych problemów. W zajęciu miejsca na fotelach z tyłu zdecydowanie pomaga fakt, że obydwa przednie przesuwają się elektrycznie. Przycisk, którym wprawia się je w ruch znajduje się w łatwo dostępnym miejscu, na górnej części oparcia.

Na fotelach z tyłu nie siedzi się już tak wygodnie jak z przodu. Miejsca na kolana jest dość mało, ale ani boczne ściany auta, ani dach "nie spadają" na ramiona i głowę. Wszystko dzięki temu, że tylne fotele oddalono od krawędzi kabiny i umieszczono bliżej osi auta niż te z przodu. Ponadto, kąt pochylenia oparć tylnych foteli można niezależnie regulować.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
NadwozieCzteromiejscowy, trzydrzwiowy hatchback, długość x szerokość x wysokość 4252 x 1782 x 1447 mm, rozstaw osi 2640 mm, masa własna 1204-1404 kg (w zależności od wersji), dopuszczalna ładowność 400 kg, poj. bagażnika 251 l.
SilnikBenzynowy, rzędowy, pięciocylindrowy, z turbosprężarką, DOHC, 4 zawory na cylinder, pojemność skokowa 2521 cm3, moc 162 kW (220 KM) przy 5000 obr/min, maksymalny moment obrotowy 320 Nm w przedziale od 1500 do 4800 obr/min. Napęd na przednie koła.
Osiągi*Przyspieszenie 0-100 km/h 6,7 s; prędkość maksymalna 240 km/h; średnie zużycie paliwa 8,7 l/100 km
CenaVolvo C30 T5 jeszcze nie ustalona

Już po uruchomieniu silnika słychać, że wnętrze Volvo C30 jest dobrze wyciszone. Tak jazda po mieście, jak i autostradą potwierdza to. Szumy toczenia czy opływu powietrza po karoserii docierają do kabiny bardzo stłumione. "Ofiarą" padł nawet charakterystyczny, rzadko już spotykany odgłos pracy pięciocylindrowca. Na szczęście, siłę jego brzmienia reguluje kierowca. Wystarczy zdecydowanym ruchem prawej stopy wprowadzić go na obroty, a wyda miłe dla ucha dźwięki, których materiały wyciszające nie tłumią już tak skutecznie.

Zaledwie kilka zakrętów wystarcza, aby zorientować się, że C30 ochoczo spełnia polecenia wydawane kierownicą. Wręcz czeka na kolejne, bo jazda jedynie na wprost jest dla niego tak samo nudna jak dla większości kierowców. Stabilne zachowanie nadwozia, które nawet w trakcie szybkiego pokonywania ciasnych zakrętów wychyla się w sposób bardzo umiarkowany, daje kierowcy poczucie pełnej kontroli nad pojazdem. Potęguje je elektrohydrauliczny układ kierowniczy, który dostarcza kierowcy dobrego poczucia kontaktu kół z nawierzchnią i zapewnia odpowiednią siłę wspomagania w każdej sytuacji. Wszystkie elementy układu jezdnego C30 zaprojektowano tak, aby było ono znacznie bardziej fun to drive niż większe modele Volvo, "zaprogramowane" przede wszystkim na komfort. Mimo to nawet z pakietem "sport", czyli zawieszeniem obniżonym o 2 cm - małe Volvo gwarantuje dobry komfort resorowania. Łagodne nierówności zawieszenie tłumi sprężyście, ale nie pozwala nadwoziu kołysać się zbyt mocno i długo.

W niedalekiej przyszłości Volvo chce sprzedawać 600 tys. samochodów rocznie. Swój niebagatelny udział ma mieć w tym właśnie C30. Firma liczy, że chętnych do jego zakupu będzie w ciągu roku nawet 65 tys. Aż 75% sprzedaży ma przypaść na Europę, co znaczy, że małe Volvo zawita również za Ocean. W zależności od rynku oraz od wersji, ceny auta mają kształtować się na poziomie o 5-10% niższym niż porównywalnych wersji większego S40. Czas pokaże, czy C30 przeciągnie na stronę Volvo tych, którzy do tej pory oglądali się za Audi A3, BMW serii 1 czy Alfą Romeo 147. Jedno jest pewne - C30 udanie łączy cechy szczególne wszystkich trzech modeli konkurencji, czyli wysoką jakość wykonania, dobrą precyzję prowadzenia i niepowtarzalny styl.

Tekst: Maciej Ziemek
Zdjęcia: autor, Torbjörn Lundgren

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 99 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Volvo C30 nie jest wśród kompaktów ani najtańszy, ani najbardziej funkcjonalny. W jego żyłach płynie za to krew sportowca i indywidualisty, żeby nie powiedzieć - ekscentryka. Oto wrażenia z jazdy 220-konną wersją T5.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:49
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij