Opony letnie na sezon 2009. Od tych z wyższej półki do w miarę niedrogich - do testu stają opony 12 marek, o popularnym rozmiarze 205/55 R 16V. W roli testera występuje nowy VW Golf.
Najtańsze opony w naszym teście porównawczym kosztują niewiele ponad 300 zł, najdroższe - prawie 600 zł. Przy komplecie czterech sztuk, który - zakładając standardowy przebieg auta - powinno się wymieniać co trzy lata, różnica w cenie wynosi więc ponad 1000 zł. Sporo, ale nie dramatycznie dużo, jeśli porównać z innymi kosztami, jakich przysparza utrzymanie samochodu. Mimo to sprzedawcy mogliby długo opowiadać o tym, jak drobiazgowo użytkownicy porównują ceny.
Czy inwestycja w droższy produkt się opłaca, czy zapewnia większe bezpieczeństwo? Czy może tylko producenci każą sobie więcej płacić za znaną nazwę? Wielkie koncerny mają zazwyczaj w ofercie także produkty tańsze, występujące pod inną marką. Np. Fulda należy do Goodyeara, a Firestone do Bridgestone'a; łatwo więc wysnuć wniosek, że i pod względem jakości produkty w obrębie koncernu nie są równorzędne. Można też sobie wyobrazić, że jeśli w teście opona tańszej marki uzyskałaby lepszy wynik od tej bardziej renomowanej, w koncernie nie byliby szczęśliwi.
Zobacz również
Powszechnie obowiązująca klasyfikacja tzw. tanich opon nie istnieje. W zeszłorocznym teście „auto motor i sport" ku ogólnemu zaskoczeniu zwyciężył koreański Hankook. W tym roku w szranki stają opony o rozmiarze 205/55 R 16 - bez wątpienia najbardziej rozpowszechnionym i dlatego szczególnie ważnym dla producentów. Ten rozmiar „obuwia" nosi VW Golf VI - auto znane z bardzo dobrych właściwości jezdnych, które pozwalają wyrokowaćo wpływie opon na bezpieczeństwo jazdy. Właśnie dlatego Golf jest naszym samochodem testowym.
Punktacja w testowej tabeli pokazuje jak wielkie mogą być różnice między poszczególnymi markami opon, zwłaszcza na mokrej nawierzchni. Te różnice mają ogromne znaczenie dla użytkowników, nawet jeśli ani przez chwilę nie mają zamiaru jechać tak ekstremalnie, jak dzieje się to podczas testu. Im mniejsza jest przyczepność do nawierzchni, tym łatwiej małe błędy kierowcy mogą przywieść samochód na krawędź bezpieczeństwa.
Ważnym kryterium oceny zachowania opony na mokrym jest droga hamowania. Jest znacznie ważniejsza od np. prowadzenia, którego jakość ujawnia się dopiero w nadzwyczajnych przypadkach. Aby podczas ekstremalnego (awaryjnego) hamowania wycisnąć z opony maksimum, nie potrzeba wielkich umiejętności - wszystko dzięki ABS-owi.
Podczas hamowania ze 100 km/h, najlepsze opony zatrzymują się po 42 m, najgorsze po 45 m. Różnica wydaje się mała, jest mniej więcej równa długości niewielkiego samochodu. Jednak w najgorszym przypadku, przy zderzeniu, oznacza ona znaczne zmniejszenie energii uderzenia.
Kolejność opon w naszym teście jest mocno urozmaicona. W czołówce są marki premium, jak Bridgestone czy Continental, ale w pierwszej szóstce nie zabrakło tych, które zwykle pozostają w cieniu, jak Fulda czy Vredestein. Z drugiej strony, nowe Goodyear i Pirelli lądują w drugiej połowie testowego peletonu.
Tak ocenialiśmy
Ocena testowa jest względna. W każdej kategorii najlepsza opona otrzymuje maksymalną liczbę punktów. Jeśli zmierzony wynik jest gorszy o 20% od najlepszego, przyznajemy 0 pkt. W kategoriach ocenianych także subiektywnie (prowadzenie i komfort) występują odchylenia od tej zasady. Im ważniejsze kryterium, tym szybciej ubywa punktów. Np. za hamowanie na mokrym można zdobyć 40 pkt. - wystarczy wynik o pół procentu gorszy od najlepszego, żeby stracić 1 punkt; w kryteriach nagradzanych 10 pkt. wynik musiałby być o 2% gorszy.
























To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"