Bawarska marka prezentuje „piątkę" w najbardziej ekologicznej odmianie. W salonach - wiosną 2012.
Zobacz również
Limuzyna BMW w hybrydowej odmianie zasilana będzie 300-konnym silnikiem benzynowym I 55-konną jednostką elektryczną. W sumie produkują one 335 KM mocy i 450 Nm momentu obrotowego, co pozwala na sprint do setki w 5,7 sekundy, czyli dokładnie tyle samo co zwykłej 535i, na bazie której powstaje Active Hybrid. BMW nie podało jednak najważniejszej informacji dotyczącej tej wersji - wyniki w kategorii zużycia paliwa będą podane w dalszym terminie.
Bawarczycy podali jedynie, że litowo-jonowy akumulator pozwala autu na przejechanie do 4 km w trybie elektrycznym, ze średnią prędkością 35 km/h. To wciąż mało by usprawiedliwić spodziewany znaczny wzrost ceny w porównaniu z 535i.
Trzeba przyznać, że BMW ciekawie dobiera auta do hybrydowych wersji modeli. Z pewnością ma w gamie oszczędniejsze silniki niż 3.0-liter TwinPower Turbo. Oby tylko „piątka" nie podzieliła losu X6 w wersji ActiveHybrid, która ze względu na wysoką cenę zupełnie nie chciała się sprzedawać. Bo po co komu hybryda z 480-konnym silnikiem V8 w cenie bliskiej X6 M.
Swoją drogą, wygląda na to, że Bawarczycy powinni uczyć się od kolegów z Ingolstadt. Jeśli już koniecznie chcieli zbudować hybrydę, trzeba było zrobić coś na podobieństwo Audi A8, które w hybrydowej odmianie pod maską ma dwulitrowego benzyniaka, zadowalającego się 6,4-litra paliwa na 100 km.





















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
