BMW Sauber F1 Team, po ostatnim wypadku z udziałem mechanika, zdecydowało się na wstrzymanie do jesieni testów prototypu wyposażonego w system KERS.
Z wczorajszego raportu przedstawionego przez BMW Sauber wynika, że porażenie mechanika, który po tym wydarzeniu spędził noc w szpitalu, było spowodowane przepływem prądu pomiędzy siecią wysokiego napięcia systemu KERS, a siecią 12-woltową (przez kierownicę, karoserię oraz jednostkę sterującą).
„Tą drogą może przepłynąć tylko bardzo mała ilość energii. Ale ta ilość wystarczy do spowodowania bardzo bolesnego porażenia. Kierowca jest izolowany przez kombinezon i rękawice, dlatego nie grozi mu żadne niebezpieczeństwo" - powiedział Marcus Duesmann, odpowiedzialny w BMW Sauber za układy napędowe.
BMW Sauber przesłał kopię raportu do FIA. Udostępni także wyniki dochodzenia innym teamom podczas spotkania Technicznej Grupy Roboczej w przyszłym tygodniu.
KERS, czyli system odzyskiwania energii, ma zostać wprowadzony do Formuły 1 w przyszłym roku. Jego zadaniem jest odzyskanie energii w czasie hamowania, przechowanie jej, a potem użycie w celu polepszenia osiągów silnika.
Szacuje się, że energia odzyskana na każdym okrążeniu powinna odpowiadać około 80 koni mechanicznych, które specjalny przycisk mógłby uwalniać na około 6-7 sekund. Związany z tym lepszy czas przejazdu okrążenia szacuje się na 0,2-0,3 s.
Źródło: autoklub.pl
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!

















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
