Luca di Montezemolo z Ferrari mógł się w końcu oficjalnie wypowiedzieć po tym, jak sędziowie Formuły 1 odrzucili protest McLarena, który domagał się dyskwalifikacji trzech kierowców.
Od wygranej Kimiego Raikkonena w GP Brazylii minął prawie miesiąc, jednakże afera z „zimnym paliwem" nie pozwalała Ferrari w pełni cieszyć się ze zwycięstwa. Gdyby apelacja McLarena zostałaby uznana, swoje punkty straciliby Nick Heidfeld, Robert Kubica i Nico Rosberg, zaś mistrzem świata zostałby Lewis Hamilton.
W tym sezonie mieliśmy za dużo afer aniżeli czystego sportu. Po raz pierwszy w historii więcej pracy mieli prawnicy, aniżeli technicy samochodowi, jednak nasz sukces dowiódł, że jesteśmy zespołem - powiedział prezes Ferrari w wywiadzie dla La Gazetta dello Sport.
http://en.f1-live.com/
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!

















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
