Po zdobyciu tytułu mistrza świata Formuły 1, Jenson Button w przyszłym roku reprezentował będzie barwy McLarena, natomiast Kimi Raikkonen w 2010 roku da sobie z F1 spokój.
Pod skrzydłami angielskiego teamu jeździć będzie dwóch mistrzów świata z dwóch ostatnich lat - Lewis Hamilton (2008 r.) i Jenson Button (2009 r.). To pierwsza taka sytuacja w Formule 1 od 1989 roku, gdy obok siebie jeździli Alain Prost i Arton Senna.
Dzięki nowemu kontraktowi, angielski kierowca w przyszłym roku zarabiał będzie dwa razy więcej niż w Brawn GP, czyli 8 zamiast 4 milionów funtów. Były partner Buttona - Rubens Barichello - też opuścił szeregi swojego ostatniego pracodawcy i przeszedł do Williamsa.
Od wczoraj zaś wiadomo, że Mercedes wycofał się z McLarena i wykupił większościowy pakiet akcji w zespole Brawn GP, który od teraz nazywać się będzie Mercedes GP. Niewykluczone, że w barwach tego teamu będą startować dwaj niemieccy kierowcy - Nico Rosberg i Nick Heidfeld. Na razie wiadomo tylko, że rozmowy trwają.
Z kolei Kimi Raikkonen nie doszedł do porozumienia z McLarenem i w związku z tym postanowił, że w sezonie 2010 nie zasiądzie za kierownicą żadnego bolidu Formuły 1. Powód? Oficjalnie mówi się o tym, że Fina interesuje wyłącznie walka o jak najwyższe laury, a nieoficjalnie - że chce spróbować swoich sił w innych dyscyplinach sportów motorowych.


















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
