Od momentu premiery japońska hybryda być może urzeka swoim designem, ale słaby silnik skutecznie utrudnia zakochanie się w CR-Z od pierwszego wejrzenia.
Zobacz również
Brytyjski oddział Hondy wspólnie z firmą Mugen zdecydował się stworzyć wersję CR-Z, która wreszcie spełniałaby oczekiwania tych mniej pokornych za kierownicą. Po pierwsze będzie agresywniej wystylizowany - otrzyma nowe zderzaki, progi, spoiler dachowy oraz poprawiający aerodynamikę tylny dyfuzor. Do wykonania niektórych komponentów pojazdu tuner użył włókna węglowego - dla redukcji masy i poprawy samopoczucia właściciela. Póki co zaprezentowano tylko szkice auta, a na nich najciekawiej wyglądają wklęsłe felgi.
Pod maską niestety pozostanie benzynowy silnik i-VTEC o pojemności 1.5-litra, ale po odpowiednich modyfikacjach będzie podobno zapewniał naprawdę dobre osiągi. Martin Koll - szef działu marketingu Hondy w Wielkiej Brytanii - mówi, że CR-Z Mugen będzie „szybką hybrydą", udowadniającą, że „hybrydowe auta mogą dawać jeszcze więcej radości z jazdy". Jego osiągi mają być porównywalne z oferowanymi przez najmocniejsze modele Hondy, oznaczane logiem Type R.
Dodatkowo dzięki redukcji masy auto ma być oszczędniejsze i emitować mniej dwutlenku węgla niż sprzedawana obecnie wersja. Ile dokładnie? Ta informacja jak i ostateczna moc są póki co owiane tajemnicą. Co gorsza podobno nie ma planów by ta wersja kiedykolwiek trafiła do seryjnej produkcji. Czyżby brytyjski importer obawiał się, że zwykłe CR-Zety zupełnie przestaną się sprzedawać?
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!



















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
