Na zakończonych kilka dni temu targach w Tokio Honda pokazała koncepcyjny model TS-1X. Oto w czym tkwi jego oryginalność.
Zobacz również
Galeria

Honda TS-1X
Wbrew oczekiwaniom TS-1X to nie ostrzejsza wersja CR-Z z mocniejszym silnikiem i turbosprężarką zamiast jednostki elektrycznej, a tylko model z poprawioną aerodynamiką, układem hamulcowym i zawieszeniem. Pakiet aerodynamiczny, który zastosowano w tym projekcie ma zwiększać docisk do podłoża i poprawiać przyczepność auta przy większych prędkościach. A układ hamulcowy z czterotłoczkowymi zaciskami ma pomagać kierowcy w zatrzymaniu auta z tych strasznych prędkości osiągniętych dzięki body kitowi.
Tylko o jakich prędkościach można mówić, skoro póki co pod maską brakuje sensownego „pieca" ? Ale może to zapowiedź dalszych zmian... Zobaczymy czym zaskoczy nas Honda w Genewie.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik Samuraj 24.01.2011, 19:25
Ale odwalili lipę. Ospojlerowanie wygląda jak doczepione na siłę i nadal ten cherlawiec pod
- Użytkownik Matuu 24.01.2011, 18:57
Ten samochód i tak został skrzywdzony bardzo mocno swoim wyglądem, niech już go zostawią w
- Użytkownik airmatic 24.01.2011, 18:44
Wygląda jak pirania , a w trzewiach ma nadal to samo co węgorz... elektryczny.

















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
