Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ

4


OCEŃ
4.7

5 aut, które można kupić po wygranej w Lotto

Zwycięzca jeszcze nie odebrał swojej nagrody, więc może skorzysta jeszcze z naszych porad. Oto pięć propozycji aut, na które mamy do wydania 35 mln złotych.

Konrad Maruszczak 2015-09-03
Pieniądze fot. articles.smartbus.co.il

Wśród pięciu naszych propozycji znalazło się auto supersportowe, trochę grzeczniejsze z werwą do jazdy na co dzień, terenówka z krwi i kości, samochód do wygodnego przemieszczania się z punktu A do B oraz kultowy klasyk.

Przy wyborze kierowaliśmy się też nieco rozsądkiem, bowiem wybraliśmy takie auta, które można kupić w Polsce i w miarę normalnie się nimi poruszać po naszych drogach. Po zakupach zostało nam też trochę pieniędzy na ładny garaż, gdzie moglibyśmy upchać nasze wymarzone 20 kółek.

Lamborghini Aventador SV

Oczywiście że Lamborghini. Być może to banalny wybór, ale wg. nas to najbardziej szalone, wściekłe i głośne superauto jakie można kupić w Polsce. Jego wolnossąca "V12" o niebotycznej mocy 700 KM dostarcza takich wrażeń, że każdy nawet wybredny maniak motoryzacyjny przyjąłby to auto z otwartymi ramionami. Dlaczego wybraliśmy wersję Super Veloce? Skoro nie ogranicza nas budżet... no i dodatkowe 50 KM zawsze się przyda. Dzięki automatycznej skrzyni biegów i napędowi na cztery koła można poruszać się tym autem w ruchu miejskim. Oczywiście ultra niskie zawieszenie i cienkie jak nitka opony nie pomagają, ale komfort jazdy jest do zniesienia. Zresztą my tym autem jeździlibyśmy tylko na tory wyścigowe. Ewentualnie na Lazurowe Wybrzeże. Cena? Ceny zwykłego Aventadora w Polsce zaczynają się od 1,8 mln złotych i w zasadzie się nie kończą. Wersja SV jest o jakies 700 tys. zł droższa. Zostaje więc nam 32,5 mln do wydania.

Porsche 911 Targa 4 GTS

Porsche 911 Targa 4 GTS

Przechodzimy do nieco ugrzecznionych samochodów. Tym autem moglibyśmy jeździć na co dzień, a przy dobrym humorze też nieco poszaleć. Naszym zdaniem to najfajniejsza wersja "911". Oczywiście jest jeszcze Turbo i GT3, ale są to odmiany zbyt ostre do śmigania po mieście. Targa jest też najładniejsza wśród odmian kultowego Porsche. W połączeniu z szybką skrzynią PDK 430 koni to aż nadto do "sprawnego poruszania się". Ceny Targi 4 GTS zaczynają się od 681 tys. zł, ale jako że mamy nadwyżkę w budżecie dołożymy sobie kilka opcji. Dla spokoju dołóżmy 50 tys. do opcji dodatkowych i robi nam się 730 tys. zł. Nadal zostaje ponad 30 mln do wydania. Będzie ciężko.

Mercedes-Benz G 500 4x4²

Mercedes G 500 4x4²

Przy wyborze terenówki mieliśmy małe obawy. Otóż rozważaliśmy jeszcze wersję AMG, ale ta, szczególnie w jaskrawym kolorze jest unikalna. Poza tym sportowa wersja nadaje się bardziej do "lansu" niż w teren. Prześwit wynoszący 45 cm pozwala do m.in. brodzenia w wodzie o głębokości 1 metra. Przy 22-calowych felgach z terenowymi oponami można wjechać nawet na Giewont. W polskich cennikach to auto nie widnieje, ale można je zamówić u naszych zachodnich sąsiadów. Niemcy wyceniają go na 226 100 euro czyli na ponad 950 tys. zł. W portfelu zostaje nam 30 mln zł.

Bentley Continental GT Speed

Bentley Continental GT Speed

Uważamy, że to najlepsze auto do wygodnego poruszania się w dobrym stylu. Wygodne, luksusowe i po prostu fajne. Szczególnie w wersji Speed z większymi hamulcami i mocniejszym silnikiem. Tutaj jednostka W12 rozwija aż 635 KM i 820 Nm. W połączeniu z genialną 8-biegową, automatyczną skrzynią ZF to doskonały zestaw do wygodnego i dostojnego poruszania się. Ceny zaczynają się od 250 tys. euro czyli nieco ponad 1 mln złotych. Oczywiście ograniczeń w górę nie ma. W portfelu zostaje 29 mln.

Ferrari 250 GT SWB

Ferrari 250 GT SWB

Ostatnia propozycja to był naprawdę ciężki orzech do zgryzienia. Długo zastanawialiśmy się co byłoby odpowiednim klasykiem, wpasowującym się w nasze realia. I znaleźliśmy coś... kompletnie nie pasującego. Otóż przeglądając klasyczne Ferrari doszliśmy do wniosku, że musi to być Ferrari 250 GT. Tylko w jakiej wersji? SWB jest naszym zdaniem najładniejsza i unikatowa. Problem jest tylko taki, że to auto jest bardzo ciężko dostać w Polsce. Udało nam się znaleźć jeden na amerykańskim portalu aukcyjnym. Samochód wyceniono na co najmniej 766 tys. dolarów, a ceny mogą sięgnąć miliona. Przyjmijmy, że koszt razem z dostawą wyniesie nas 3 mln złotych. I tu pojawia się problem. Co zrobić z pozostałymi 26 milionami? Część trzeba zachować na ubezpieczenie, część na garaż i wynajęcie ochrony.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij