Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Aby do wiosny

Na paryskim salonie Ford pokazał nowe Mondeo, bardzo inne od poprzedniego i bardzo bliskie wersji produkcyjnej. Formuła, wedle której poczwarka zamieniła się w motyla nazywa się "kinetic design".

2006-11-15
Ford Mondeo Lamp z diodami LED seryjne Mondeo mieć nie będzie, ale taki kształt nadwozia - owszem.

Styliści lubią słowa-klucze, które mają zgrabnie opisać to, co i tak każdy musi sam zobaczyć, by ocenić czy mu się podoba. Wygląd nowego Mondeo Ford testował już wcześniej, i to na ludziach, podczas zeszłorocznego salonu samochodowego we Frankfurcie. Pokazany tam model studyjny nazywał się Iosis i tak spodobał się widzom oraz stylistom i decydentom Forda, że przedstawione w Paryżu Mondeo zachowało większość jego cech. Nie jest to jeszcze w stu procentach wersja produkcyjna, ale nadzwyczaj do niej zbliżona.

Kinetic design ma uchwycić energię w ruchu i dodać sylwetce dynamiki. Żeby osiągnąć ten cel, wielkie powierzchnie karoserii zgrabnie urozmaicono przetłoczeniami; mimo dominujących zaokrągleń, obrys boków nadwozia jest wyraźnie widoczny, poszerzone nadkola i wielkie 20-calowe koła (będzie je można zamówić także do wersji seryjnej) to ukłon w stronę aut klasy premium. Filuternie wznosząca się dolna linia okien, wydłużone reflektory i jakby ścięte kanty przodu nadwozia dopełniają obrazu dynamicznego Mondeo roku 2007.

Z zasadami nowego stylu udało się też zgrabnie połączyć wymogi bezpieczeństwa. Aby lepiej chronić pieszych w razie potrącenia, przód współczesnych aut musi się znajdować wyżej niż w modelach starszej generacji. Podobno takie "wysokie" Mondeo, gdy było jeszcze zaledwie modelem z tworzyw sztucznych, wprawiło swoich twórców w spore zakłopotanie. Ale od czego pomysłowość stylistów - łagodne zaokrąglenia i przetłoczenia na masce pozwoliły oddzielić wizualnie pokrywę silnika od zderzaka, a jedno i drugie od błotników, wpisując się w nowy, oczywiście dynamiczny styl. Nawet kształt reflektorów jest podporządkowany wymogom ochrony pieszych.

Wnętrze paryskiego egzemplarza wykonano ze skóry. Przy jego projektowaniu wykorzystano nawet doświadczenia architektów, którzy zazwyczaj nie mają gdzie podziać swoich niewymiarowych teczek z projektami. W nowym Mondeo powinny się one zmieścić w kieszeniach za przednimi fotelami. Przestrzeń we wnętrzu i pojemność bagażnika pozostaną takie, jak w obecnym modelu, co w zupełności wystarczy. Na brak miejsca nikt się w nim bowiem nie uskarżał.

Podobnie jak na właściwości jezdne, które należą do najlepszych wśród aut klasy średniej. Nowy Mondeo będzie miał geny wspólne z prezentowanym niedawno Fordem S-Max - od wielowahaczowej tylnej osi, poprzez układ kierowniczy do palety silników. Będzie ona sięgać od czterocylindrowego benzynowego 1.6, poprzez 2,5-litrowego pięciocylindrowca w wersji turbo, po dwa diesle - 1.8 i 2.0.

Nowego Mondeo zobaczymy w kolejnym filmie o przygodach Bonda, zasłużył aż na taką nobilitację?
Oczywiście. To dla nas wyróżnienie i świetny sposób, by nasza marka mogła wzbudzać większe emocje. Występ Mondeo pokaże, jak bardzo dynamiczny jest ten samochód, nie mówiąc już o efekcie reklamowym.

Każde z trzech dotychczasowych Mondeo wygląda inaczej. Jaka ma być tożsamość nowego modelu?
To jest samochód stworzony całkowicie według formuły "kinetic design", która będzie stosowana we wszystkich naszych autach. Po S-Maxie, Mondeo jest drugim modelem produkcyjnym Forda opracowanym wedle tej formuły. Mamy teraz spójną koncepcję, zgodnie z którą tworzymy samochody utrzymane we wspólnym stylu, ale mające odrębny charakter. Musimy nadać naszej marce cechy bardziej emocjonalne - stylistyka jest tu kluczowa, dlatego tak ważne było, żeby nowy Mondeo podążał w innym kierunku niż jego poprzednik.

Nie ma chyba stylisty, który nie mówiłby o wyrazistości swojej marki, o tym, że ma budzić emocje, i że nowe modele mają być dynamiczne...
To prawda, ale my nadaliśmy temu własną nazwę. W wypadku innych producentów pod tymi hasłami nie zawsze kryje się całościowa, przemyślana strategia. My opracowaliśmy formułę, dzięki której samochody Forda będą jednoznacznie rozpoznawalne.

Czy będąc stylistą odczuwa pan szczególną presję?
Owszem, choć praca sprawia mi wiele przyjemności, czuję dużą presję. Management firmy oczekuje nowych pomysłów, stylistyka stała się szczególnie ważna. Jakość też jest oczywiście bardzo ważna, ale to właśnie stylistyka w zasadniczy sposób pozwala odróżnić marki od siebie. Ford ze swoją jakością wykonania, właściwościami jezdnymi i wyrazistym stylem ma duże szanse na rynku.

Rozmawiał: Roman Skąpski

Do wiosny muszą wytrzymać ci, którzy ciekawi są przemiany pokoleniowej Forda Mondeo. Nagrodą za cierpliwość będzie debiut nowego modelu od razu w trzech wersjach - liftback, sedan oraz kombi.

Tekst: Roman Skąpski
Zdjęcia: Beate Jeske

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 130 850 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Na paryskim salonie Ford pokazał nowe Mondeo, bardzo inne od poprzedniego i bardzo bliskie wersji produkcyjnej. Formuła, wedle której poczwarka zamieniła się w motyla nazywa się „kinetic design".
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:44:22
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij