Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Aston Martin Bertone Jet 2 - Anglik z Turynu

Bierzesz jednego nowego Astona i dwa klasyczne z lat 60. Pokazujesz Włochom z Bertone. Oni to biorą i po swojemu mieszają. Powstaje Aston Martin Bertone Jet 2.

2008-05-10
Aston Martin Bertone Jet 2 Z przodu Vanquish, ale jakby nieco inny. Bertone Jet 2 przejął od Vanquisha wszystko to, co „pod skórą” – podwozie, zawieszenie, układ przeniesienia napędu i silnik o mocy 460 KM.  

auto motor i sport 1/2005

Bertone, Pininfarina, Italdesign i spółka. Te firmy już nie tylko projektują nadwozia. Ze swojej pierwotnej działalności nie mogłyby dziś wy- żyć. Żeby się bronić przed zepchnięciem na margines przez samochodową "masówkę" z jej wspólnymi platformami i modułami, od dawna zamieniają się w przedsiębiorstwa, które sprawy badań i produkcji wzięły we własne ręce.

Bertone już prawie całkiem się przekwalifikowało. W zarządzaniu firmą mają coraz większy udział dwie córki patriarchy firmy - Nuccio Bertone. Zakłady Grugliasco pod Turynem po cichu kończą produkcję Opla Astry Coupé i Cabriolet. W tym czasie w studiach Stile Bertone powstał prototyp, który może dać początek pierwszej z małych serii ekskluzywnych, kolekcjonerskich modeli.

Nazwisko ma długie, bo i przodkowie tego auta to nie byle kto. Aston Martin Bertone Jet 2 nawiązuje do dwóch historycznych modeli brytyjskiej marki. Przypomina perłę Astona z lat 60. - studyjny model Bertone Jet, skonstruowany na bazie DB4 specjalnie na genewski salon samochodowy w 1961 roku. Jet był jednym z tych pojazdów, które klasykami stają się już w chwili swoich narodzin. Wygrywał główne nagrody w konkursach elegancji, podbijając serca kobiet z wprawą doświadczonego playboya.

Bertone Jet 2 odwołuje się również do produkowanego w limitowanej serii modelu Shooting Brake. W 1965 roku na salonie w Paryżu firma specjalisty od nadwozi, Harolda Radforda, pokazała wersję Astona DB6 z przedłużonym dachem i tylną klapą - lordowski pojazd, w sam raz na sprzęt na turniej golfa albo polowanie w lasach jego lordowskiej mości. Z dzisiejszej perspektywy, Shooting Brake (inna nazwa nadwozia typu kombi) może być uznany za ekstrawaganckiego przodka całej współczesnej subkultury aut typu crossover, sport-utility i innych samochodowych krzyżówek. Z kolei w swoich czasach każdy z dwunastu ręcznie wykonanych egzemplarzy natychmiast stawał się obiektem pożądania w odpowiednich kręgach.

Nowy Jet 2 jest skonstruowany na bazie Vanquisha. Język stylizacyjny pozostał ten sam, Jet 2 jest jednak dłuższy o 21 cm i przypomina "rozciągnięte" coupé z tylną klapą. "Mimo że nie wprowadziliśmy zmian technicznych, sama zmiana rodzaju nadwozia wystarczyła, żeby powstał zupełnie inny samochód" - wyjaśnia Roberto Piatti, dyrektor Centro Stile Bertone. Z Vanquisha pozostały tylko przednia szyba, konstrukcja przedniej części nadwozia z deską rozdzielczą oraz drzwi - kluczowe elementy z punktu widzenia ewentualnej późniejszej homologacji.

"O największy ból głowy przyprawiało nas połączenie wspaniałego stylu Vanquisha z pomysłami i językiem Stile Bertone" - wyjaśnia Giuliano Biaso, który odpowiadał za stylizację nadwozia. "Trudność polegała na osiągnięciu harmonii pomiędzy niezwykle mocnym charakterem Astona Martina - zarówno jeśli chodzi o markę, jak i wygląd aut - a typowym dla Bertone stylem wytwornych linii i geometrycznych kształtów".

Tylna część nadwozia turyńskiego Astona to wizytówka Bertone. Rasowy, nie do pomylenia z żadnym innym styl, przyciemniona tylna szyba i "wypływające" z niej lampy o iście fantastycznych kształtach, zachodzące daleko na boki i połączone nad tylnym zderzakiem. Dyfuzor i spłaszczone rury wydechowe dodatkowo poszerzają optycznie nadwozie. W połączeniu z linią dachu i bocznych okien, Jet 2 oglądany z profilu wygląda jakby był w pełnym locie.

Styl Bertone można nawet wyczytać z kształtów pokrywy silnika. Suma niewielkich zmian z przodu składa się na to, że "Jet 2 nie wygląda jak przedłużony Vanquish" - jak z dumą podkreśla Biaso, dodając: "Reflektory, przedni zderzak i błotniki są dopełnieniem idei Bertone". Na drodze, widok w lusterku wstecznym tych diabelskich oczu i szerokiego wlotu powietrza musi u każdego kierowcy wywołać myśl, że oto nadszedł sądny dzień.

Zachowano charakterystyczne dla Astonów Martinów detale, jak na przykład ozdobione pojedynczymi strzałami wyloty powietrza za przednimi kołami, znane z wyścigowego DB3 S z 1953 roku. Z kolei zgodnie z najnowszą modą, przednia szyba zachodzi na dach i sięga daleko za środkowy słupek.

Przedłużone nadwozie pozwoliło też zamontować dwa siedzenia z tyłu, są to jednak bardziej "awaryjne" niż pełnoprawne miejsca do podróżowania. Za to z przodu atmosfera przypomina wykwintne sale lordowskich zamków. Jeśli wyda wam się trochę szkocka, to jest tak za sprawą Davida Wilkie. W Astonie mamy polerowane drewno kilku rodzajów, ręcznie obrabiane elementy metalowe i specjalnie selekcjonowaną skórę. W zasadzie brakuje tylko kryształowego żyrandola. Drewniana (!) podłoga przywodzi na myśl parkiet, z kolei panele w bagażniku i na krawędziach tylnych foteli są jak z mahoniowych wnętrz klasycznych jachtów, opuszczających małe stocznie Lago d'Iseo. Od przepychu aż kapie, owszem, ale czy może być inaczej?

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE

NadwozieCoupé z układem miejsc typu 2+2, długość x szerokość x wysokość 4675 x 1930 x 1330 mm, rozstaw osi 2900 mm.
ZawieszenieNiezależne wszystkich kół, z przodu i z tyłu podwójne wahacze poprzeczne, sprężyny śrubowe, amortyzatory, stabilizator z przodu i z tyłu. Rozmiar opon 255/40 ZR 19 z przodu i 285/40 ZR 19 z tyłu.
SilnikWidlasty, 12-cylindrowy, 4 zawory na cylinder, pojemność skokowa 5935 cm3. Moc 338 kW (460 KM) przy 6800 obr/min, maksymalny moment obrotowy 542 Nm przy 5000 obr/min. Napęd na koła tylne, sekwencyjna skrzynia biegów o sześciu przełożeniach.

Dla kontrastu, lśniące i niemal pozbawione śladów łączenia poszczególnych elementów nadwozie jest "płynne", jakby było wykonane z rtęci. Ten "kosmiczny" efekt został osiągnięty dzięki zastosowaniu specjalnego lakieru. Niestety, nikt nie podaje jego ceny.

Za to jak najbardziej osadzone w realiach są podzespoły techniczne Astona z Turynu. Silnik V12, układ przeniesienia napędu oraz zaawansowana elektronika pochodzą prosto z Vanquisha. Dlatego właśnie dzieło Bertone nie jest typowym projektem studyjnym, a raczej prototypem. "Z technicznego punktu widzenia jest to wizja jak najbardziej realna" - z nutą dumy w głosie mówi Roberto Piatti. "Wytworzenie krótkiej serii, powiedzmy 30 do 100 egzemplarzy, nie powinno napotkać większych przeszkód". Bertone Jet 2 kosztowałby około 20-30 procent więcej niż Vanquish, za którego trzeba zapłacić niecałe 250 tysięcy euro. Arystokratyczny a przy tym na wskroś współczesny Aston Martin Shooting Brake, czyli kombi za arystokratyczną i jak najbardziej współczesną cenę. Podczas zakupu lordowski tytuł mile widziany.

Tekst i zdjęcia: Automedia

GDZIE CZARODZIEJÓW TRZECH...

...tam cuda oczy nasze cieszą. Stylista nadwozia Giuliano Biaso, specjalista od wnętrz David Wilkie i naczelny "architekt" Stile Bertone Roberto Piatti w jednym modelu połączyli kilka idei. Ich dzieło - klasyczny przykład "serii limitowanej" - jest zarówno arystokratycznym i sportowym kombi, zwanym shooting brake, jak też spadkobiercą legendarnego modelu Jet. Bertone Jet 2 nie jest jednak kolejnym eksperymentem stylizacyjnym, lecz autem z krwi i kości, niemal gotowym do seryjnej produkcji. W Stile Bertone może powstać cała seria ręcznie wytwarzanych modeli.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 54 400 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    no no no, fajne cacko Szkoda, że ten kolor nijaki, ciekawe jak się prezentuje w kolorze black
    ~Szopa, 2008-05-11 01:42:49
  • avatar
    zgłoś
    Bierzesz jednego nowego Astona i dwa klasyczne z lat 60. Pokazujesz Włochom z Bertone. Oni to biorą i po swojemu mieszają. Powstaje Aston Martin Bertone Jet 2.
    auto motor i sport, 2008-05-10 15:26:05
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij