Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Aston Martin DB11 już w trakcie testów

Aston Martin DB11 nie będzie rewolucją w stosunku do DB9 czy Vantage'a, ale nie o to tutaj chodzi. Auto ma być nowocześniejsze, szybsze i mocniejsze. I wszystko wskazuje na to, że takie właśnie będzie. DB11 już przechodzi ostatnie szlify.

Aston Martin DB11 spy fot. worldcarfans

Dlaczego Brytyjczycy nie nazwali nowego Astona DB10, tak żeby było po kolei? Ta nazwa zarezerwowana jest dla ultralimitowanej edycji samochodu dla Jamesa Bonda, w najnowszej odsłonie filmu - Spectre. DB11 będzie autem seryjnym. Oto co o nim już wiemy.

Stylistyka nowego modelu jest iście "astonowska". Niemożliwie długa maska, nisko poprowadzona linia dachu oraz charakterystyczne drzwi i lusterka sprawiają, że nawet bez emblematów rozpoznamy, że to auto ze stajni Astona Martina. Najwięcej zmian szykuje się w tylnej części nadwozia. Dziwne, okrągłe lampy LED i nieciekawie wyglądająca środkowa część sprawiają, jakby zostały tam doklejone w photoshopie. Wersja produkcyjna na szczęście będzie się różnić od tej prezentowanej na zdjęciu, ale nie wiemy jak bardzo.

Wnętrze jest jeszcze czysto roboczą wersją. Deska rozdzielcza jest toporna, bez żadnych przełączników i pokręteł, zegary wyświetlają się na totalnie nie wpasowanym ekranie i częściowo brakuje tapicerki. Spokojnie, z pewnością zostanie to dopięte na ostatni guzik.

Mimo że testy auta trwają już od prawie roku, nie wiele wiadomo na jego temat. Spekuluje się, że pod maską pojawi się, znana z innych modeli jednostka V12 o pojemności 6 litrów, ale podwójnie doładowana. Drugą opcją jest silnik 4.0 V8 z Mercedesa AMG GT. Zero informacji także o tym, kiedy auto miałoby zadebiutować. Patrząc na model testowany, możemy wnioskować, że auto pojawi się nie wcześniej niż za rok.

zobacz galerię

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij