Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Aston Martin DB11 już w trakcie testów

Aston Martin DB11 nie będzie rewolucją w stosunku do DB9 czy Vantage'a, ale nie o to tutaj chodzi. Auto ma być nowocześniejsze, szybsze i mocniejsze. I wszystko wskazuje na to, że takie właśnie będzie. DB11 już przechodzi ostatnie szlify.

Konrad Maruszczak 2015-08-13
Aston Martin DB11 spy fot. worldcarfans

Dlaczego Brytyjczycy nie nazwali nowego Astona DB10, tak żeby było po kolei? Ta nazwa zarezerwowana jest dla ultralimitowanej edycji samochodu dla Jamesa Bonda, w najnowszej odsłonie filmu - Spectre. DB11 będzie autem seryjnym. Oto co o nim już wiemy.

Stylistyka nowego modelu jest iście "astonowska". Niemożliwie długa maska, nisko poprowadzona linia dachu oraz charakterystyczne drzwi i lusterka sprawiają, że nawet bez emblematów rozpoznamy, że to auto ze stajni Astona Martina. Najwięcej zmian szykuje się w tylnej części nadwozia. Dziwne, okrągłe lampy LED i nieciekawie wyglądająca środkowa część sprawiają, jakby zostały tam doklejone w photoshopie. Wersja produkcyjna na szczęście będzie się różnić od tej prezentowanej na zdjęciu, ale nie wiemy jak bardzo.

Wnętrze jest jeszcze czysto roboczą wersją. Deska rozdzielcza jest toporna, bez żadnych przełączników i pokręteł, zegary wyświetlają się na totalnie nie wpasowanym ekranie i częściowo brakuje tapicerki. Spokojnie, z pewnością zostanie to dopięte na ostatni guzik.

Mimo że testy auta trwają już od prawie roku, nie wiele wiadomo na jego temat. Spekuluje się, że pod maską pojawi się, znana z innych modeli jednostka V12 o pojemności 6 litrów, ale podwójnie doładowana. Drugą opcją jest silnik 4.0 V8 z Mercedesa AMG GT. Zero informacji także o tym, kiedy auto miałoby zadebiutować. Patrząc na model testowany, możemy wnioskować, że auto pojawi się nie wcześniej niż za rok.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij