Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Aston Martin V8 Vantage S

2011-01-26
Aston Martin V8 Vantage S Aston Martin V8 Vantage S

"Zorientowany na kierowcę" model S wyróżnia się nie tylko dodatkami z włókna węglowego i większym wlotem powietrza.19-calowe felgi aluminiowe, sportowe fotele i znaczki Vantage S w kabinie to też nie elementy najważniejsze. Producent przygotował coś więcej niż tylko dodatki stylistyczne. Zmieniono charakterystykę pracy układu kierowniczego, z przodu znajdziesz większe tarcze hamulcowe (średnica 380 mm i sześciotłoczkowe zaciski) i poprawiono zawieszenie, by można było bezpiecznie wycisnąć z auta jeszcze więcej. Brytyjscy inżynierowie popracowali nad układem stabilizacji toru jazdy i wspomaganiem hamowania. "Kropką nad i" ma być nowy, jeszcze lepiej brzmiący układ wydechowy.

Pod maską - oczywiście silnik V8 o pojemności 4,7 litra, mocy 430 KM (o 10 KM więcej niż w zwykłym V8 Vantage) i momencie obrotowym 490 Nm (o 20 Nm więcej niż V8 Vantage). Do tego nowa skrzynia biegów z siedmioma przełożeniami, zmieniająca biegi o 20% szybciej niż poprzednia. Czy auto będzie bić rekordy prędkości - tego jeszcze nie wiemy, ale producent zdradził, że ma palić średnio 12,9 litra benzyny na 100 km.

 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wypada mi się jedynie podłączyć do słów powyżej. Oprócz tego powiem, że w niebieskim mu do twarzy. Edyta: z włókna węglowego są zrobione w tym aucie m.in. przedni i tylny zderzak. Za dopłatą można zamówić kute, aluminiowe felgi (w sumie 2 kg mniej waży wtedy pojazd), oraz sportowe siedzenia wykonane z ..., również włókna węglowego. Wówczas oszczędność na masie wynosi 17 kg.
    ~Samuraj, 2011-01-26 20:24:42
  • avatar
    zgłoś
    Dla niektórych znacznie ważniejszym powodem, by kupić sobie Vantage S, jest podobno... Cygnet. A raczej własne żony, które koniecznie chcą mieć ekskluzywne "małe cuś" do codziennych zakupów MiTo czy DS3 podobno są dobre... dla podrastających panien.Pomijając tę małą złośliwość, powiedzmy sobie jedno - za każdym razem premiera kolejnej mocnej wersji Astona długotrwale podnosi tętno. Zniewalająca sylwetka, wysmakowane detale, perfekcyjne kształty karoserii i obłędne proporcje. Wiem, że Lambo na pewno ma lepsze przyspieszenia. Ferrari jest lepiej poskładane i wyważone najsolidniej na świecie. Porsche jeździ jak nie z tej ziemi i żaden w ogóle Aston nawet za 50 lat. Ale w tej angielskiej marce jest coś, co chciałbyś mieć we własnym garażu. Perfekcyjne i szlachetne piękno
    airmatic, 2011-01-26 16:51:31
  • avatar
    zgłoś
    V12 - za mocne, V8 - za słabe? Jeśli tylko to sprawiało, że nie kupiłeś sobie jeszcze Astona Martina to mamy rozwiązanie - model V8 Vantage S.
    auto motor i sport, 2011-01-26 09:52:23
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij