Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Aston Martin twardo obstaje przy V12

Ostatnie lata nie były łaskawe dla Aston Martina. Kilka większych akcji serwisowych i spadająca sprzedaż wstrząsnęły budżetem tej marki. Ale to nie powstrzymuje Brytyjczyków przed pozostawieniem przy życiu drogich i niemodnych silników V12.

Konrad Maruszczak 2015-12-08
Aston Martin V12 Vantage S

Sytuacji w Aston Martinie jest tak zła, że Brytyjczycy musieli zwrócić się o pomoc do Mercedesa. Na szczęście nie w sprawie małych i oszczędnych diesli, ale porządnych silników od AMG. Niemcy mają też dostarczać skrzynie biegów i niektóre rozwiązania technologiczne. Główny inżynier Astona, John Caress powiedział, że: "to nie kolaboracja. Nie tworzymy wspólnie samochodów".

Później dodał, że klient kupujący Astona wymaga, aby produkt był czysto mechaniczny. Aby dźwięk wydobywał się z wydechu, nie z głośników. Dlatego jednostki V8 od AMG będą dostrajane tak, aby brzmiały jak Aston Martiny, nie Mercedesy.

Tutaj przechodzimy także do jednostek V12, z których brytyjska marka słynie. John Caress wypowiedział zbawienne słowa: "Będziemy utrzymywać jednostki V12 przy życiu tak długo, jak to tylko możliwe. Nasz strategia zakłada, że z jednej strony będziemy zmniejszać silniki - V8 stanie się V6, V6 stanie się R4 itd. - żeby nadążać za bieżącymi normami, ale z drugiej strony topowe odmiany V12 będą równie dostępne dla klienta". Wiadome jest, że nadchodzący model DB11 będzie napędzany dużą "V12", ale niemalże pewnym jest, że otrzyma co najmniej jedną turbosprężarkę.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij