Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

BMW i8 – eco ścigacz

Pędzi jak M-trójka, a pali mniej niż „jedynka" z dieslem. BMW i8 wygląda jakby wyjechało z planu filmu SF, ale już niedługo pojawi się na zwykłych drogach. Czy konstruowane teraz sportowe samochody właśnie takie będą?

Adam Majcherek 2012-01-05
BMW i8 Przeszklone drzwi umożliwiają zajęcie miejsca i z przodu, i na tylnych fotelach. Ciekawe jak sprawdzą się w czasie deszczu...

Kiedy w 2009 roku BMW pokazało na salonie samochodowym we Frankfurcie koncept Vision Efficient Dynamics, chyba nikt nie wierzył, że takie auto ma szansę wyjechać na drogi. A jednak, latem 2011 roku firma przedstawiła nową gamę swoich samochodów - ekologiczną rodzinę "i", z i8 (rozwinięciem frankfurckiego konceptu) na czele. Całkiem realną rodzinę, objętą planami produkcji na najbliższą pięciolatkę. BMW i8, dodajmy, nie odbiega założeniami od ambitnie zaprojektowanego samochodu koncepcyjnego Vision Efficient Dynamics.

Ambitnie, bo BMW zapragnęło zaspokoić jednocześnie potrzeby kierowców uwielbiających sportową jazdę (sprint do "setki" w niecałe 5 sekund oraz 250 km/h prędkości maksymalnej) i ekologów (emisja CO2 - 66 gramów na kilometr; możliwość podróżowania w "zeroemisyjnym" trybie elektrycznym). Aby pogodzić te dwa przeciwstawne światy, bawarscy inżynierowie nad przednią osią umieścili silnik elektryczny o mocy 96 kW (129 KM), a nad tylną - trzycylindrową jednostkę benzynową o pojemności 1,5 litra i mocy 223 KM. W sumie produkują one 354 KM mocy i 550 Nm momentu obrotowego. Taki "power" bez trudu zadowoli torowych dzikusów, zwłaszcza jeśli zważyć, że z jego dobrodziejstw korzystają wszystkie cztery koła. Z drugiej zaś strony, zaskakujący jest fakt, że samochód o takich możliwościach potrafi zużyć tylko 2,7 litra paliwa na 100 kilometrów, a w razie potrzeby przejedzie 35 km korzystając wyłącznie z energii elektrycznej zmagazynowanej w akumulatorach, ukrytych w tunelu środkowym. Co ciekawe, BMW nie ukrywa, że 2,7 l/100 km to wynik laboratoryjny, przygotowany na potrzeby norm zużycia paliwa i nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Faktycznie auto ma spalać 5-7 litrów na 100 kilometrów. Nawet mocno "deptane" - a to w przypadku sportowej maszyny wciąż tyle co nic.

Akumulatory ukryto w tunelu, by spełnić odwieczne wymaganie stawiane wszystkim BMW - uzyskać idealny rozkład masy (50/50). Umiejscowienie akumulatorów pod podłogą bagażnika, czy pod tylną kanapą, zamiast zbiornika paliwa, skutecznie by to uniemożliwiło. By zachować ten stosunek i zapewnić lekkość całej konstrukcji, inżynierowie BMW przygotowali kokpit z tworzywa sztucznego wzmacnianego włóknem węglowym, co pozwoliło na utrzymanie masy samochodu na poziomie poniżej 1500 kg - kompozyt ten jest mocny jak stal, a waży o połowę mniej. By poprawić wydajność układu napędowego, konstruktorzy zadbali o aerodynamikę auta. Przy okazji prezentacji Vision Efficient Dynamics producent podał, że współczynnik oporu powietrza (Cx) wynosi zaledwie 0,22 - to wynik, którego nie osiągnęło jeszcze żadne seryjnie produkowane auto. Jego osiagnięcie jest możliwe m.in. dzięki takim detalom, jak otwory w przednim zderzaku, które kierują wpadające z zewnątrz powietrze na krawędź nadkola, tworząc kurtynę powietrzną wokół koła i urywając z wyniku setne miejsca po przecinku.

 

Opływowe nadwozie skrywa wiele technicznych nowości. Dla przykładu - samochód ma być wyposażony w asystenta jazdy w korku. Po jego uruchomieniu sam będzie ruszać i zatrzymywać się, a nawet skręcać koła, by nie zjechać z zajętego pasa ruchu. Zapomnij jednak o drzemce albo czytaniu gazety w czasie jazdy - by system działał, kierowca musi trzymać kierownicę co najmniej jedną ręką. No i sam musi zadbać o to, by doprowadzić auto do celu - system nie jest połączony z nawigacją. To wielkie niedopatrzenie!

Niedopatrzeń jest więcej. A raczej - zagadek. Po pierwsze - jak zajmować miejsca w samochodzie w czasie deszczu, by w kabinie nie zrobił się basen? Po drugie - czy można odłączyć napęd na przednie koła, by dać się ponieść frajdzie z jazdy, jaką zapewnia tylny napęd? Jak dotąd taka frajda to znak szczególny wszystkich BMW. I po trzecie - skąd wziąć 600 000 zł na to auto? Na szczęście, do rynkowej premiery i8 - planowanej na 2014 rok - jest trochę czasu, by rozwikłać te kwestie.

Lasery a nie żarówki


Intensywność światła tysiąckrotnie większa niż w diodach LED i o połowę mniejszy pobór energii - te argumenty skłoniły inżynierów do racy nad wykorzystaniem laserów w refl ektorach samochodowych. Ciekawe, ile trzeba będzie zapłacić za wymianę refl ektora po "przygodzie" na parkingu...

Tekst Adam Majcherek

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 597 000 PLN
Dostępne nadwozia: coupe-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wiem, że ma lasery, ale o bezpłatnym to nie słyszałem. Kto wie kto wie ... .
    ~Samuraj, 2012-01-09 00:34:26
  • avatar
    zgłoś
    Żarówek to on nie ma Lasery chyba będą objęte bezpłatnym serwisem.
    rzęsor, 2012-01-09 00:18:22
  • avatar
    zgłoś
    Ciekawe co byś powiedział przy zwykłej wymianie żarówki (o innych podzespołach nie wspominając).
    ~Samuraj, 2012-01-08 03:56:35
  • avatar
    zgłoś
    To fakt, ale na utrzymanie i8 pewnie by mi starczyło już teraz.
    rzęsor, 2012-01-08 00:00:59
  • avatar
    zgłoś
    Jakbyś taki wóz kupił to i na benzynę by starczyło.
    ~Samuraj, 2012-01-07 17:04:56
  • avatar
    zgłoś
    Brakłoby mi pieniędzy na benzynę do niego
    rzęsor, 2012-01-07 15:11:03
  • avatar
    zgłoś
    Czyli jednak nie elektryk.
    ~Samuraj, 2012-01-06 14:34:10
  • avatar
    zgłoś
    Ferrari 458 Italia
    rzęsor, 2012-01-06 14:26:22
  • avatar
    zgłoś
    Niby tak, a tak szczerze - czym wolałbyś jeździć?
    ~Samuraj, 2012-01-06 02:25:05
  • avatar
    zgłoś
    Tanio jak za rywala dla Audi R8 i Mercedesa SLS.
    rzęsor, 2012-01-06 00:49:02
  • avatar
    zgłoś
    Szybko podali cenę, ale dla kogoś kto będzie gotów zapłacić te 600 kafelek wymiana wspomnianego reflektora nie będzie problemem. Szczerze mówiąc wolę sporo tańsze M3 z dodatkami.
    ~Samuraj, 2012-01-05 16:47:43
  • avatar
    zgłoś
    Kosmiczna technologia. Pędzi jak M-trójka, a pali mniej niż „jedynka" z dieslem. BMW i8 wygląda jakby wyjechało z planu filmu SF, ale już niedługo pojawi się na zwykłych drogach. Czy konstruowane teraz sportowe samochody właśnie takie będą?
    auto motor i sport, 2012-01-05 14:24:10
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij