Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

Cztery premiery Mercedesa w Detroit

Tegoroczne targi samochodowe w Detroit już otwarte. Producenci jak zwykle prezentują na nich swoje concepty pokazujące kierunek, w którym podąża marka, poprawione wersje obecnych modeli czy też zupełnie nowe auta. Mercedes też przygotował coś specjalnego.

 

2015-01-14

Mercedes 015 Luxury in Motion
Zaczynamy od mocnego wejścia wprost ze świata science-fiction. Zaprezentowany na targach Mercedes 015 Luxury in Motion to coś, co pokazuje jak w Stuttgarcie wyobrażają sobie nie tylko auta przyszłości, lecz ewolucję w sposobie przemieszczania się w ogóle. Autonomiczne (samodzielne) auta to według Mercedesa kierunek, w którym zmierza motoryzacja. 

F 015 jest więc krokiem w dobrą stronę, krokiem futurystycznym, który komfort, luksus i technologię pojmuje na nowo. Cztery indywidulane, w pełni obracane fotele i chowana w desce rozdzielczej kierownica mają być gwarantem nowych możliwości spędzania czasu podczas podróży w tym ponadprzeciętnie luksusowym wnętrzu. O ile sterowanie wszystkimi dostępnymi funkcjami za pomocą gestów możemy sobie jakoś wyobrazić, to sterowanie nimi za pomocą ruchów gałek ocznych to wprost samochodowa odyseja kosmiczna! Konstrukcja nadwozia lżejsza o prawie połowę od dzisiejszych standardów oraz innowacyjne systemy bezpieczeństwa to już raczej nieuchronna ewolucja znanych nam dziś technologii.            

   

 

 

Mercedes-AMG GLE 63 Coupe 4MATIC
Kolejna premiera prosto z targów w Detroit zamiast dać nam ochłonąć raczej zaostrzy nasz motoryzacyjny apetyt. Wszystko dzięki prezentacji najdzikszej wersji długo oczekiwanego konkurenta X6, czyli Mercedesa-AMG GLE 63 Coupe 4MATIC.

Ten stylizowany na coupe SUV swoimi osiągami bezdyskusyjnie wkracza na teren osiągów zarezerwowanych dla aut supersportowych. Wszystkiemu „winny” jest ogromny 5,5- litrowy, podwójnie doładowany silnik V8 skonstruowany, jak to w AMG, od początku do końca przez jednego człowieka. Elektroniczne kagańce ustawione na 250 km/h mogłyby zostać łatwo zerwane, bo 557 KM i 4,3 s do setki to nie byle jakie wartości. Dla tych, którym to jeszcze mało pokazana została wersja „S”, 28 KM mocniejsza i o 0,1 s szybsza w sprincie do setki. A wszystko to, przy akompaniamencie fantastycznych dźwięków, za które kochamy AMG.

O przeniesienie całej tej mocy dba 7-stopniowa przekładnia automatyczna AMG SPEEDSHIFT PLUS 7G-TRONIC, teraz wyposażona w przycisk „M” pozwala kierowcy zmieniać biegi manualnie za pomocą łopatek umieszczonych z tyłu na kierownicy. A to, co wzmocni wspomniane już akustyczne doznania i jednocześnie ucieszy motoryzacyjnych freeków to funkcja podwójnego wysprzęglania przy redukcji. 

   

Poza efektami dźwiękowymi w Mercedesie-AMG GLE 63 Coupe 4MATIC     dopracowano również właściwości jezdne, a te dzięki stałemu napędowi na cztery koła 4MATIC, mają dawać poczucie zwinności mimo gabarytów i masy auta. W połączeniu z pneumatycznym zawieszeniem i aktywną stabilizacją przechyłów ma dodatkowo zapewniać bezpieczeństwo i stabilność.

Ci, którzy koniecznie chcą odróżnić z zewnątrz wersję S od tej „zwykłej” powinni zwrócić uwagę na 22-calowe obręcze malowane na kolor tytanowy, skrywające czerwone zaciski oraz elementy ospojlerowania w kolorze czarnym.

 

 

Mercedes C 450 AMG 4MATIC
Podobnych emocji na pewno dostarczać będzie jedna z najnowszych wersji klasy C, opatrzona tymi samymi, trzema magicznymi literkami. Mercedes C 450 AMG 4MATIC, bo tak brzmi jego pełna nazwa, to obok GLE, model, który dopiero co przeszedł kurację w Affalterbach a już możemy podziwiać go na halach wystawowych w Detroit.

Dzięki specjalnym wizualnym dodatkom i wielu emblematom nie trudno dostrzec, że to właśnie ta ostrzejsza wersja. Wyposażono ją w 3-litrowy silnik V6 biturbo osiagający moc 367 KM i moment obrotowy w wysokości 520 Nm. Biorąc pod uwagę te liczby oraz osiągi (0-100 km/h w 4,9 s), spalanie auta należy uznać za więcej niż zadowalające. Apetyt na poziomie 7,6 – 7,7 litra na każde przejechane 100 kilometrów to rzeczywiście wynik godny pochwały. 

Na pokładzie znajdziemy system AMG DYNAMIC SELECT, dzięki któremu można będzie wybrać jeden z 5 trybów: od Eco przez Sport plus po Individual. Wszytsko po to by móc C klasę ustawić zgodnie z własnymi upodobaniami.  Siedmiobiegowa, automatyczna przekładnia 7G-TRONIC PLUS czy sportowe zawieszenie AMG RIDE CONTROL z regulowanymi amortyzatorami to jedynie wierzchołek góry lodowej w przebogatym i naszpikowanym sportowymi smaczkami wyposażeniu tego modelu.

   

 

Mercedes C 350 PLUG-IN HYBRID
Lecz to nie koniec nowinek od Mercedesa. Choć trzecia propozycja nie jest może tak emocjonująca, to na pewno nie można powiedzieć, że jest nudna. Zaprezentowany model to C 350 PLUG-IN HYBRID.

Zespół napędowy tego Mercedesa to połączenie 2- litrowego, turbodoładowanego benzyniaka (211 KM) oraz silnika elektrycznego rozwijającego moc 82 KM. Łącznie ten zestaw sprawia, że pod prawą nogą mamy do wykorzystania aż 279 KM i 600 Nm! Przyzwyczailismy się już, że hybryda nie musi być wcale zawalidrogą. Ta wersja Mercedesa Klasy C jest tego najlepszym przykładem. Osiągi? 5,9 s do setki i 250 km/h. Kiedy dodamy do tego deklarowane przez producenta spalanie na poziomie 2,1 l/100 km i 31 kilometrów, które możemy przejechać wyłącznie na silniku elektrycznym, robi się jeszcze ciekawiej.

Tylko musicie pamiętać żeby go naładować, co zajmie wam jakieś 2-3 godziny z gniazda domowego. 

   
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 68 019 PLN
Dostępne nadwozia: furgon-3, kombi van-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij