Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Dakar 2012: Hołek dachował! Małysz spokojnie

2012-01-11
Rajd Dakar 2012 Rajd Dakar 2012

 

Tempo wtorkowej rywalizacji ponownie nadały Hummery. Na drugim punkcie pomiaru czasu prowadził Nasser Al.-Attiyah przed Robbym Gordonem. Na 174 kilometrze Katarczyk miał jednak problemy z alternatorem, które zmusiły go do wycofania się z rajdu. Robby Gordon przejął pozycję lidera etapu. Hołowczyc jechał bardzo agresywnie utrzymując się przez większość etapu na trzeciej pozycji ze stratą do lidera oscylującą w okolicach dwóch i pół minuty, i zbliżając się na sekundy do poprzedzającego go Stephana Peterhansela. Na dwadzieścia kilometrów przed metą załoga ORLEN Team popełniła jednak błąd, niefortunnie zjechała ze skarpy i dachowała. Na szczęście udało się samochód postawić na kołach i Mini ponownie znalazło się z stawce. Hołowczyc obronił trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej, jego starta do lidera Stephana Peterhansela wzrosła do 16'49. Drugi w rajdzie jest Robby Gordon, który ma 5'58 straty do lidera.

Wśród motocyklistów etapowym liderem został Francuz Cyril Despres, który był szybszy na trasie o 3'54 od Hiszpana Marca Comy i 8'28 od jego rodaka Bort Barredy. Francuz wrócił na pozycję lidera klasyfikacji generalnej.
Po dzisiejszym etapie ponownie o jedną pozycję awansował Jacek Czachor. Na etapie był 19., a w generalce jest 15.

Marek Dąbrowski etap ukończył na 33. pozycji i to samo miejsce zajmuje w rajdzie.

Tymczasem Adam Małysz w swoim pierwszym Dakarze jedzie w dobrym tempie i ostrożnie, a taki styl pozwala uniknąć mu błędów.

Małysz przyznaje, że na trasie często korci go, by przyspieszyć. Wtedy zawsze odzywa się pilotujący go Marton, który nakazuje przyhamować i pamiętać o głównym celu, czyli oddalonej jeszcze o ponad 2500 kilometrów mecie w Limie. Na wtorkowym etapie Adam dostał jednak pozwolenie na chwilę szaleństwa. Na karkołomnym zjeździe do mety w Iquique mógł rozpędzić swoją rajdówkę do prędkości maksymalnej.

- Ten zjazd okazał się zarąbisty. Jak już w połowie Rafał popuścił mi cugli, mogłem sobie jechać tak, jak chciałem i ile się dało - cieszył się kierowca RMF Caroline Team. - Ogólnie etap uważam za udany. Pierwsza część była bardzo trudna. Znów mnóstwo fesz feszu. Ciężko się w tym jedzie, tym bardziej między ciężarówkami. Z kolei o ostatnich 100 kilometrach wszyscy mówili, że będą to trudne, wysokie wydmy. Mnie jechało się świetnie, bez przygód - mówił.

Obecnie Adam Małysz zajmuje 36. miejsce w generalce.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Krzysztof Hołowczyc tym razem czwarty. Na 20 kilometrów przed metą samochód Polaka obsunął się ze skarpy i dachował, operacja powrotu do rywalizacji zajęła około 10 minut.
    auto motor i sport, 2012-01-11 09:33:44
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij