Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Dakar 2012: Hołowczyc pierwszy, pech Przygońskiego

2012-01-04
Rajd Dakar 2012 Rajd Dakar 2012

Z kolei w motocyklu ,Kuby Przygońskiego korbowód przebił blok silnika - nie było możliwości kontynuowania jazdy. Zawodnik został śmigłowcem przetransportowany na biwak wiele godzin po awarii. To koniec rywalizacji w tegorocznym Dakarze dla młodego zawodnika ORLEN Team.

Kuba do chwili awarii zajmował czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu. Stanął na 69 kilometrze trzeciego etapu. Takiej awarii nie da się wyeliminować, jedynym rozwiązaniem byłaby wymiana całej jednostki napędowej.

Po dwóch etapach, na których nie miał większych problemów, Adam Małysz wreszcie przekonał się jak trudnym rywalem jest Dakar. Na szybkim, prowadzącym głównie po szutrowych drogach oraz w kamienistych, wyschniętych korytach rzek przebił oponę i utknął na kamieniu.

- Odcinek niby miał tylko 200 kilometrów, ale okazał się bardzo trudnym - podsumował kierowca RMF Caroline Team.

Początkowo załoga Pajero startującego z numerem 372 nie wiedziała o konieczności wymiany koła z dziurawą oponą. - Na początku myśleliśmy, że skrzywiliśmy wahacz, bo na prostych samochód

ściągało nam w bok. Powietrze musiało schodzić z niej powoli, ale kiedy wreszcie zarzuciło nam tyłkiem i poczuliśmy, że coś dobija, zatrzymaliśmy się. Opony na feldze już prawie nie było. Jechaliśmy na flaku ze trzydzieści kilometrów - opowiadał Małysz. Niedługo później jadący z Rafałem Martonem były skoczek narciarski przeżył jeszcze jedną, o wiele poważniejszą przygodę.

- Uderzyliśmy w rzece o kamień. Na szczęście na środku, więc nie zniszczył niczego w zawieszeniu, ale auto zawisło. Koła kręciły się nie dotykając dna. Straciliśmy tam z pół godziny. Wyjechać pomagali nam miejscowi, bo nawet kiedy podnieśliśmy samochód na podnośnikach, nie chciał ruszyć.
Dopiero później podkładaliśmy kamienie, by się wydostać. Po tej przygodzie jechaliśmy już zachowawczo - tłumaczył Małysz.

W trzecim dniu Dakar Rally 2012 zawodnicy mieli do pokonania 291 km dojazdówkę i 208 km (motocykle/quady) lub 270 km (samochody/ciężarówki) odcinka specjalnego.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Brawa dla Przygońskiego, bo radził sobie wyśmienicie, no ale złośliwość rzeczy martwych ... . Hołek oby tak dalej.
    ~Samuraj, 2012-01-04 19:11:13
  • avatar
    zgłoś
    Krzysztof Hołowczyc przyjechał jako drugi na metę trzeciego etapu rajdu Dakar, w niewiele ponad minutę za Hiszpanem, Joanem Romą. Dzięki temu wysunął się na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej.
    auto motor i sport, 2012-01-04 09:46:36
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij