Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

Dodge Viper SRT10 – Puszczone samopas

Jego najnowsze wcielenie jest ostre jak diabli. Dodge Viper SRT10, zwany potocznie "żmiją", to auto, które daje popalić i nie wybacza błędów! To 600 koni ognistych i trudnych do okiełznania.

2008-05-06
Dodge Viper SRT10 Nadwozie Vipera zostało wykonane z lekkich materiałów i przykręcone do porządnej ramy. W tym tkwi sekret jego niewielkiej, 1564-kilogramowej masy własnej.

Obrotomierz znajduje się w jedynym słusznym miejscu - pośrodku deski rozdzielczej. Jest wielki, znacznie większy od reszty zegarów i jakby żywcem wyjęty z auta wyścigowego. Patrzysz na niego i od razu wiesz, co w Viperze najważniejsze. To 8,4-litrowy silnik V10, który odpowiada za niesamowite wrażenia z jazdy.

Wnętrze jest ciasne, spartańskie i pozbawione wszelkich ekstrasów. W końcu wszystko, co zbędne ma swoją wagę i negatywnie wpływa na przyspieszenia. Jedyna oznaka przepychu to elektrycznie regulowane szyby i lusterka oraz klimatyzacja manualna. Nie ma uchwytów na kubki, materiały są tanie, a kierownica - ustawiana tylko w jednej płaszczyźnie, i to w niewielkim zakresie. O tym, że Viper to auto wymagające, przekonuje już sama regulacja kubełkowych foteli. Pokrętło jest wręcz na siłę wciśnięte między próg a siedzenie, dlatego po ruszeniu z miejsca nie masz żadnej możliwości zmiany ustawienia kąta pochylenia oparcia. Przy wsiadaniu do auta i wysiadaniu zeń musisz uważać na schowane w progach rury wydechowe, od których w czasie jazdy robi się wewnątrz gorąco niczym w piekle!

Pomysł na ognistego Dodge'a podpowiedziała historia. W 1988 roku ówczesny szef Chryslera zlecił Tomowi Gale'owi (głównemu styliście) opracowanie współczesnej interpretacji kultowej Cobry - sportowego, pozbawionego dachu auta o lekkiej budowie, mocnym silniku i tylnym napędzie. Prototyp pojawił się po kilku miesiącach i niemal z miejsca został pokazany światu na słynnej wystawie motoryzacyjnej w Detroit, w styczniu 1989 roku. Wypuszczając Vipera, koncern, będący w kryzysie, chciał udowodnić, że nawet w obliczu złej koniunktury potrafi sobie świetnie radzić i stworzyć samochód niepowtarzalny.

Viper spotkał się z tak entuzjastycznym przyjęciem publiczności, że bardzo szybko zadecydowano o jego seryjnej produkcji. Do tej pory, od momentu rynkowego debiutu auta w 1992 roku, fabrykę opuściło 25 tysięcy "żmij" - wszystkie zmontowano ręcznie.

Pierwszy model Vipera tak mocno zapatrzył się na Cobrę, że nie posiadał ani szyb, ani nawet składanego dachu. Emanował za to mocą i siłą w czystej, niczym niezmąconej postaci. Pod jego maską pracował 8-litrowy aluminiowy silnik V10, przekazujący swoje 400 KM na tylne koła. Mimo pojawienia się w późniejszym czasie składanego dachu oraz wersji coupé, konstruktorzy auta nadal dbają o jego wyjątkowo brutalny charakter. Do tej pory do Vipera nie dostaniesz ani automatycznej skrzyni biegów, ani tym bardziej układu kontroli trakcji. Nie ma ich i kropka. Bo to samochód ostry i wymagający. To auto o czystej wyścigowej krwi, przeznaczone do jazdy po zwykłych drogach, ale i świetnie nadające się do harców po zamkniętym torze.

SRT, czyli Street and Racing Technology

Street and Racing Technology (SRT) to marka Chryslera nadająca jej modelom cechy, które odpowiadają za "szybciej, więcej i lepiej". Ten amerykański odpowiednik AMG czy np. OPC został powołany do życia w 2004 roku, jednak jego historia sięga czasów bardziej odległych.

Ludzie związani z SRT zaczynali jako "Team Viper", a ich pierwszym zadaniem było opracowanie Dodge'a Vipera. Potem, gdy przyszła kolej na Plymoutha Prowlera - powstał "Team Prowler". Po drodze do SRT były jeszcze dwa zespoły, nazwane SVE i PVO.

Dziś można być pewnym, że każde auto, które ma w nazwie człon SRT, jest znacznie lepsze od swojego pierwowzoru. Natomiast cyfra przy SRT zawsze oznacza liczbę cylindrów.

Taki też jest najnowszy Viper SRT10, którym "rozjeżdżaliśmy" Las Vegas Motor Speedway i jego okolice. Po niedawnej kuracji wzmacniającej ma więcej mocy, zmodernizowaną skrzynię biegów, nowe sprzęgło, lepsze hamulce oraz pięć nowych kolorów nadwozia. I jeszcze odważniej wyznaje tradycyjną amerykańską zasadę "no replacement for displacement", mówiącą, że nic nie zastąpi pojemności skokowej. Jeśli myślisz inaczej, to tak, jakbyś chciał komuś wmówić, że sterydy mogą zastąpić ciężką pracę na siłowni.

Zamiast 8,3 litra pojemności skokowej, ma teraz o około 0,1 litra więcej. Zamiast 506 KM ma ich 600. W końcu - zamiast 711 Nm maksymalnego momentu obrotowego, wytwarza 760. Ale tak drastycznego wzrostu mocy nie uzyskano rozwiercając tylko cylindry. Zwierzę przetrzymywane za wielką jak lotniskowiec i przeoraną wlotami powietrza maską otrzymało m.in. układ zmiennych faz rozrządu (także w celu obniżenia emisji szkodliwych substancji w spalinach), większe zawory oraz wydajniejszą pompę olejową, dbającą o należyte smarowanie silnika podczas ostrej jazdy w zakrętach.

Gdybyś nie wiedział, że za chwilę wsiądziesz za kierownicę Vipera, nigdy byś nie zgadł, że to, co trzymasz w ręku to przepustka do "stajni" 600 KM. Kluczyk do SRT10 jest do bólu zwyczajny i służy całej masie innych Dodge'ów. Ale to kolejny szczegół, na którym Amerykanom po prostu nie zależy! Zresztą wszystko w tym aucie w jednej chwili przestaje mieć znaczenie. I w tej samej chwili nabiera zupełnie innego wymiaru. Wraz z przekręceniem kluczyka wkraczasz do innego świata - pięknego i jednocześnie bardzo wymagającego. Do świata, w którym pogoda zmienia się w jednej chwili i w którym o tym, czy właśnie świeci słońce, czy akurat rozbrzmiewa burza z piorunami - decydujesz za pomocą prawej stopy!

Niepowtarzalny jest już sam rozruch silnika. Eksplozja, która wtedy następuje potrafi obudzić całe osiedle. Ale to dopiero początek - preludium do tego, co ma nastąpić za chwilę, gdy wszystkie konie mechaniczne zostaną wypuszczone z zagrody na tor wyścigowy. Zapinasz jedynkę - zmodernizowana skrzynia biegów zaskakuje swoją precyzją. Serce bije coraz mocniej, krew coraz szybciej pędzi w żyłach. Prawą stopą podkręcasz obroty i powoli puszczasz sprzęgło. Dwutarczowy mechanizm firmy Sachs pracuje lekko, ale zaczyna "łapać" dość wysoko. Na obrotomierzu widnieje 1500 obr/ min, a auto wystrzeliwuje do przodu i gwałtownie nabiera prędkości. Basowy dźwięk rośnie wprost proporcjonalnie do obrotów silnika, ale nigdy nie zamienia swojego niskiego tonu w jakieś tam forte. Jest potężny - nie tylko słyszysz go, ale odczuwasz w plecach!

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE

Nadwozie2-drzwiowe, 2-miejscowe coupé, długość x szerokość x wys. 4459 x 1911 x 1210 mm, rozstaw osi 2510 mm, masa własna 1564 kg, rozkład masy przód/tył 49,5/50,5%.
SilnikBenzynowy V10, dwa zawory na cylinder. Poj. skokowa 8360 cm3, moc maks. 450 kW (600 KM) przy 6100 obr/min, maks. moment obrotowy 760 Nm przy 5000 obr/ min. Skrzynia biegów - mechaniczna sześciobiegowa.
Osiągi*Przyspieszenie 0-100 km/h 4,0 s Prędkość maksymalna 310 km/h
Cena Dodge Viper SRT1087 040 USD

Maksymalnie z silnika wyciskasz 6250 obr/min, po czym wbijasz drugi bieg. Długi lewarek świetnie leży w ręku, a drogi do kolejnych przełożeń są bardzo krótkie. Jedziesz 100 km/h i znów czujesz to samo wgniatające w fotel przyspieszenie. Świat coraz bardziej rozmywa się za bocznymi szybami. Zbliża się pierwszy zakręt. Mocno hamujesz i po chwili wykonujesz skręt kierownicą. Każdy, nawet najdrobniejszy ruch przenoszony jest na przednie koła w okamgnieniu. Precyzja, z jaką możesz sterować tą 1,5-tonową żmiją jest absolutnie zaskakująca. Viper, zaopatrzony w nowoczesne, niezależne zawieszenie wszystkich kół, w większości wykonane z aluminium, jest bardzo sztywny i przy ostrych ewolucjach na torze mocno trzyma nadwozie w pionie. Na wyjściu z zakrętu dodajesz delikatnie gazu, tak by nie przesadzić i po wyjechaniu na prostą wciskasz gaz do oporu. Znów nad twoją głową unosi się burza z piorunami. W kolejnym zakręcie podkręcasz tempo. Mechanizm różnicowy o ograniczonym tarciu dba o właściwe przekazanie mocy na asfalt, ale tym razem trochę przesadzasz prawą stopą. Gdy tylko tył ucieka na zewnątrz - w jednym momencie zakładasz kontrę i ujmujesz gazu, wychodząc na prostą. Z okrążenia na okrążenie jedziesz coraz szybciej i coraz lepiej poznajesz "żmiję". Przychodzi czas na odrobinę słońca - wyjeżdżasz na zwykłą drogę.

Dodge nie jest cywilizowany nawet gdy toczy się z "obowiązującymi" w USA prędkościami. Zawieszenie daje popalić już na drobnych nierównościach, rury wydechowe nagrzewają wnętrze, a uszy zawsze atakowane są sporą dawką decybeli. Są jednak tacy, którym to nie przeszkadza. Im wystarczy świadomość, że siedzą na bombie, która w każdej chwili, niezależnie od obrotów silnika, jest w stanie przenieść ich w inny wymiar - wymiar wyznaczany przez 4 s potrzebne, by przyspieszyć do 100 km/h!

Viper to auto dające się łatwo kontrolować przy jeździe na 80-90% maksymalnych możliwości. Ale im bardziej zbliżasz się do granicy przyczepności, tym bardziej potrafi kąsać! "Żmija" nie wybacza błędów i jeśli ją sprowokujesz - kąsa bardzo mocno.

A jadu ma aż nadto!

Autor: Maciej Struk
Zdjęcia: Dodge, autor

Przyprawiony na ostro - Dodge Caliber SRT4

Caliber SRT4 jest najmłodszym dzieckiem Street and Racing Technology. Pod maską skrywa 2,4-litrową jednostkę napędową, która dzięki turbodoładowaniu "wydaje" z siebie 295 KM mocy - to tyle, ile ma najnowszy Mitsubishi Lancer Evo X. Nie mniejsze wrażenie robi maksymalny moment obrotowy o wartości 363 Nm, dostępny od 2000 do 5600 obr/min. Silnik współpracuje z ręczną skrzynią biegów o sześciu przełożeniach i pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w ciągu 6,7 s oraz zapędzenie Dodge'a do 245 km/h.

Auto zostało obniżone o 28 mm z przodu i 22 mm z tyłu i wyposażone w ogromne 340-milimetrowe tarcze hamulcowe z przodu. Ciekawostką jest mechanizm różnicowy z elektryczną blokadą, który wykorzystując układ hamulcowy dba o jak najlepsze przekazanie tak dużej mocy na przednie koła.

A jak Caliber SRT4 spisuje się na drodze? Jest bardzo szybki na prostej, niesłychanie stabilny przy dużych prędkościach i porządnie hamuje. Mimo ulepszonego układu kierowniczego, brakuje mu precyzji, a w zakrętach przejeżdżanych na granicy przyczepności - mocno wyjeżdża przodem.

Najlepsza w przypadku SRT4 jest cena. W Polsce to 105 000 zł za tak mocne i bogato wyposażone auto!

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Jego najnowsze wcielenie jest ostre jak diabli. Dodge Viper SRT10, zwany potocznie „żmiją", to auto, które daje popalić i nie wybacza błędów! To 600 koni ognistych i trudnych do okiełznania.
    auto motor i sport, 2008-05-06 10:29:16
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij