Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Dwa sposoby na Challengera

2009-03-23
Mr. Norm Dodge Super Cuda Mr. Norm Dodge Super Cuda

Obie wersje Challengera zostały po raz pierwszy pokazane na zeszłorocznych targach SEMA, potem wożone były przez firmę Mr. Norm po całych Stanach Zjednoczonych i prezentowane na przeróżnych wystawach motoryzacyjnych. Jednak dopiero teraz "klocki", z których zbudowano te auta trafiły do sprzedaży.

Oba Challengery, bazujące na obecnej wersji SRT8, inspirowane są modelami z przeszłości. Biały - autem z 1971 roku, zwanym Mr. Norm's Super Challenger Super Fuel Funny Car, natomiast pomarańczowy modelem Super Cuda z 1970 roku.

Większą moc silnika uzyskuje ten drugi, który z 6,1-litrowej, doładowanej mechanicznie ośmiocylindrowej jednostki napędowej uzyskuje moc aż 900 koni mechanicznych. Biały zaś jest słabszy o 250 koni mechanicznych, ale ze swoimi 650 "czworonogami" między przednimi kołami wstydu swojemu właścicielowi nie przynosi.

Wraz ze zmianami silnika oba samochody otrzymały nowe zawieszenie (koszt 999,90 dolarów) oraz felgi aluminiowe, dostępne w cenie od 3 299 dolarów. Mr. Norm oferuje koła 20- lub 22-calowe obute w opony Pirelli Scorpion Zero Assimetricos (od 547,40 dolarów).

Oczywiście, tuner przewidział też szereg zmian w wyglądzie obu modeli. Cały zestaw stylistyczny (grafika na bokach i masce auta, tylny spoiler, logo na siedzeniach) do obu modeli to wydatek rzędu 3 599 dolarów. Dodatkowo klient może sobie zażyczyć na przykład kompletny układ wydechowy za 1 695 dolarów, czy też przedni spoiler za 399 dolarów.

Który wariant Wam się bardziej podoba? Biały, czy czerwony?

 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij