Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ

4


OCEŃ
2.5

Dynamicznie i oszczędnie: Doradzamy auto za 80 tys. zł.

Pan Wojciech przejeżdża nawet 50 000 km rocznie, szuka auta dynamicznego, ale nie zużywającego za wiele paliwa. Doradzamy, co kupić. 

2015-07-12

IMIĘ NAZWISKO: Wojciech Król
WIEK: 49 lat
ZAWÓD: prowadzi własną firmę 
MIEJSCE ZAMIESZKANIA: Wrocław 
LICZBA KILOMETRÓW PRZEJEŻDŻANYCH W ROKU: około 50 000   
WYMAGANIA: Nowy samochód, niezawodny i komfortowy na dalekich dystansach. Nie musi być duży, bo podróżować będzie tylko sam właściciel. Najważniejsza jest dynamika, by mieć pewność, że auto sprawnie wyprzedza, ale liczy się też rozsądne zużycie paliwa. Te dwie cechy naraz spełniają (spośród modeli w zakładanym budżecie 80 tys. zł) Mazda 3 i Alfa Romeo Giulietta. Ale czy tylko one? Silnik: benzynowy, bo chociaż diesel mniej pali, to jest też mniej trwały. Skrzynia biegów nie ma wielkiego znaczenia. Klimatyzacja, tempomat, nawigacja – niezbędne. Auto ma być bezawaryjne i służyć co najmniej przez trzy lata.
CENA MAKSYMALNA: 80 000 zł          

Seat Leon Seat Leon

Seat Leon

Rocznik: 2014
Przebieg: 0 km, nowy model
Cena: 74 000 zł

Szymon Piaskowski 
Jeśli nie przeszkadza Panu rok produkcji auta (a nie powinien, w końcu nowe to nowe), proponuję, by skusić się na 150-konnego Seata Leona – auto szybkie i komfortowe.   
 

Nie tylko Mazda i nie tylko Alfa – w klasie szybkich kompaktów za około 80 tys. zł da się kupić auto z, parafrazując dawną reklamę Seata, hiszpańskim temperamentem i niemiecką precyzją (swoją drogą, dobrze, że nie na odwrót); są jeszcze u dealerów egzemplarze z rocznika 2014.

Nowy Leon to bardzo udane auto, a w wersji z silnikiem 1.4 TSI również dynamiczne. W dodatku, dzięki funkcji ACT, czyli odłączaniu cylindrów, może być również zaskakująco oszczędne. Proszę się jednak nie łudzić, że jadąc dynamicznie będzie Pan oglądał na wyświetlaczu spalania wyniki, które podaje producent. To dotyczy zresztą każdego z aut... Leona doceni Pan na pewno za bardzo przyjemnie i precyzyjnie działający mechanizm skrzyni biegów oraz znakomitą elastyczność. W trasie, przy wyprzedzaniu np. kolumny ciężarówek, nie będzie miał Pan problemu, żeby „odjechać” na każdym biegu. Spalanie tej wersji może być przyjemnie niskie (nawet około 6 l w trasie), średnio spodziewałbym się wyniku nieco powyżej 7 litrów na „setkę”.         

Ford Fiesta ST

Ford Fiesta ST

Rocznik: 2015
Przebieg: 0 km, nowy model
Cena: 79 500 zł


Adam Majcherek
Sportowe małe auto, ale w najlepszym gatunku. Główną cechą samochodów tego typu, oprócz bardzo dobrych osiągów, jest przydatność na co dzień.    

Jeśli głównie jeździ Pan sam, to nie ma po co kupować dużego auta, żeby wozić powietrze. Fiesta jest aż o ponad 40 cm krótsza od Mazdy 3, więc łatwiej będzie nią nie tylko zaparkować, ale też przecisnąć się na ruchliwej ulicy w dużym mieście. Kolejny plus Forda to o ponad metr mniejsza średnica zawracania. Co prawda w Fieście ST za nawigację trzeba dopłacić i wtedy pęka granica 80 tys. zł, ale przecież może Pan korzystać z nawigacji w telefonie i dokupić tylko, za parę złotych, uchwyt do smartfona.

Ten usportowiony model ma pod maską silnik o pojemności tylko 1,6 litra, ale dzięki turbodoładowaniu osiąga on aż 182 KM, spalając średnio około 9 l/100 km. Moc nie jest specjalnie duża jak na samochód tej klasy (Clio RS czy Peugeot 208 GTI mają 200-konne silniki), ale proszę wierzyć, że wystarczy ona nie tylko do spokojnego i bezpiecznego wyprzedzania... Za osiągami nadąża świetne zawieszenie małego Forda, które jest dość twarde, ale za to mocno trzyma auto w ryzach, sprawiając, że bezpiecznie i szybko pokonuje zakręty.    

Mazda 3

Mazda 3

Rocznik: 2015
Przebieg: 0 km, nowy model
Cena: 76 400 zł

Bogdan Czajkowski 
Mazda 3 to nowy model, równie stylowy jak Alfa Romeo Giulietta, tylko z nieco mniej stylowym wnętrzem.   

Skoro skłania się Pan ku Maździe 3 albo Alfie Giulietcie, spójrzmy, co one oferują. Mazda ma żwawy wolnossący silnik o mocy 165 KM. Silnik wolnossący jest tylko nieznacznie mniej elastyczny niż wszechobecne silniki turbo (taki ma Giulietta), ale na kilkuletnią metę miałbym do niego większe zaufanie. Jednostka Mazdy jest też jedną z najoszczędniejszych w klasie. „Trójka” ma doskonały układ jezdny i jest dość komfortowa; kabina obszerna, materiały wysokiej jakości. Fotele dobrze przytrzymują ciało, więc nawet po dłuższej eskapadzie nie odczuje Pan zmęczenia.

W standardzie dwustrefowa klimatyzacja i tempomat, 2100 zł (drogo!) trzeba dopłacić za moduł nawigacji. Dotychczasowe „trójki” wyróżniały się niezawodnością; nowa zapewne pójdzie ich śladem. Giulietta to bardziej bezkompromisowy sportowiec, m.in. dzięki systemowi wyostrzania reakcji Alfa DNA; jest nieco ciaśniejsza i mniej oszczędna. I nie tak nowa, na rynku od 4 lat. Nawigacja – horrendalnie droga (6500 zł!). Moim zdaniem nieco tańsza i świeższa Mazda to lepszy wybór.    

Nissan Juke

Rocznik: 2015
Przebieg: 0 km, nowy
Cena: 81 500 zł

Ma niewielkie nadwozie, siedzi się w nim wysoko, a pod maską jest 190 KM – im dłużej się przyglądać, tym więcej można w Juke’u odnaleźć zalet.    

 

Setka w 7,8 s – o takim wyniku „trójka” i Leon mogą tylko pomarzyć

Nie ma wielkich drzwi, do których otwarcia potrzeba mnóstwo miejsca na parkingu (jak w trzydrzwiowej Fieście) i jest zawieszony wyżej niż wszyscy kontrkandydaci – dlatego łatwiej się do niego wsiada i siedzi trochę wyżej niż w innych autach, co poprawia widoczność. Jest odrobinę dłuższy niż Fiesta, dlatego z kanapy z tyłu da się normalnie korzystać, a nie tylko wozić na niej torbę; mimo to Juke okazuje się sporo krótszy niż Mazda i Seat.

Turbodoładowany silnik 1.6 ze 190 KM mocy i 240 Nm momentu obrotowego gwarantuje świetną dynamikę i bezstresowe wyprzedzanie. Lista wyposażenia podstawowego mocno wykracza poza Pańskie minimum, z jednym wyjątkiem – brakuje na niej nawigacji, trzeba by na nią dołożyć 3500 zł (w komplecie z systemem Nissan Connect z dostępem do internetu i przyzwoitym sprzętem audio). Ale jeśli np. korzysta Pan teraz z nawigacji w smartfonie, to pewnie już się Pan przekonał, że trudno o równie wygodną w obsłudze fabryczną nawigację do auta. Do tego wszystkiego Juke bardzo oryginalnie wygląda, choć nie można jednoznacznie stwierdzić, że jest piękny. Proponujemy odwiedzić dealera i wypróbować to auto podczas jazdy próbnej – a nuż się spodoba?    

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij