Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Elektryczne Porsche - testy w Skandynawii

W Skandynawii Porsche testuje swój najnowszy samochód elektryczny. Co skryto pod zmodyfikowaną karoserią Panamery?

Testy Porsche Testy Porsche

Pod nią kryje się silnik, podwozie i pozostałe podzespoły sportowego auta napędzanego wyłącznie energią elektryczną. W surowych arktycznych warunkach inżynierowie sprawdzają niezawodność techniki i własności jezdne nowego modelu.

Podczas frankfurckiego salonu samochodowego w 2015 roku firma pokazała koncepcyjny model Porsche Mission E. Wkrótce potem ogłoszono, że rada nadzorcza zapaliła zielone światło dla elektryfikacji Porsche i nowy model pojawi się na drogach najpóźniej w 2020 roku i w tym samym otworzy nowy rozdział w historii samochodów sportowych.

Czteromiejscowy koncepcyjny Porsche Mission E miał tylko 130 cm wysokości, a swoją stylizacją lokuje się między 911-stką i Panamerą. Nadwozie wykonane z aluminium, stali i tworzywa sztucznego wzmocnionego włóknem węglowym zaprojektowano pod kątem obniżenia zużycia energii i zapewniania jednocześnie jak największego docisku do nawierzchni. Stąd też aerodynamiczne kierownice  powietrza i wyloty obniżające nadciśnienie w nadkolach. Dla zmniejszenia oporu aerodynamicznego zrezygnowano też z zewnętrznych lusterek wstecznych zastępując je kamerami. W przedniej części charakterystyczne czteropunktowe reflektory LED. W tylnej muskularne nadkola, cienki pasek ledów światła stop pod spojlerem i rozbudowany dyfuzor – nieodzowny atrybut wozu sportowego. Dla obniżenia masy 21- lub 22-calowe obręcze kół wykonano z włókna węglowego.

We wnętrzu cztery indywidualne fotele. Przed kierowcą zakrzywiony ekran OLED, na którym wyświetlanych jest pięć klasycznych okrągłych zegarów. Przycisk elektrycznego startera, jak na prawdziwe Porsche przystało, po lewej stronie kierownicy. Obsługa urządzeń opiera się na sterowaniu gestami. Po prawej, podobnie obsługiwany, holograficzny wyświetlacz, który sięga daleko w kierunku pasażera. Jest wykorzystywany do obsługi multimediów, nawigacji oraz klimatyzacji. Oczywiście auto komunikuje się z internetem. Pasażerowie mogą serfować po stronach www, a sam pojazd jest w stałem kontakcie online z serwisem.

Auto produkcyjne ma niewiele odbiegać od studyjnego Mission E. Dwie rzeczy są w nim pewne. Po pierwsze nie będzie pozbawione słupka środkowego, jak model koncepcyjny, w którym druga para drzwi została zawieszona na słupku tylnym. Po drugie ma jeździć jak prawdziwe Porsche, bo szefostwo firmy zaklina się, że nie dopuści do wyprodukowania samochodu pod marką Porsche, który nie spełnia oczekiwań klientów firmy.

Seryjny wóz będzie miał moc około 600 koni i napęd na cztery koła. Zasięg na naładowanych do pełna bateriach ma sięgać 500 kilometrów. Sam proces uzupełniania energii zostanie skrócony do minimum. Firma przygotowuje się do rozbudowania sieci stacji, które pozwolą naładować baterie do pełna w czasie zaledwie 15 minut.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 230 510 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, coupe-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij