Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Elektryczne, skrzydlate mango od Mercedesa

2010-07-06
Mercedes-Benz, SLS, AMG, E-Cell Mercedes-Benz SLS AMG E-Cell

Mercedes-Benz SLS AMG E-Cell, bo tak brzmi pełna nazwa tego jeżdżącego prototypu, to część nowej strategii koncernu zatytułowanej "AMG Performance 2015". Jej głównymi założeniami jest ciągłe obniżanie zużycia paliwa i emisji spalin, przy jednoczesnym zwiększaniu efektywności oferowanej przez najnowsze modele marki.

Ten super sportowy samochód przyszłości otrzymał specjalny fluorescencyjny kolor, o wdzięcznej nazwie "AMG Lumilectric Mango", a zamiast standardowego silnika V8 - cztery elektryczne. Nie emitują one żadnych zanieczyszczeń i osiągają maksymalnie 12 tysięcy obrotów na minutę. Ich moc szacuje się na około 525 KM, natomiast moment obrotowy jaki oferują, to 880 Nm - osiągane jest natychmiastowo - praktycznie od razu po uruchomieniu pojazdu i wciśnięciu pedału gazu.

Dynamika modelu SLS AMG E-Cell jest równie imponująca, co normalnego SLS AMG z silnikiem V8 o pojemności 6,3 litra i mocy 571 KM, który przyśpiesza od zera do setki w 3,8 sekundy. Skrzydlak na baterie osiąga prędkość 100 km/h w 4 sekundy, więc różnica jest naprawdę znikoma.

Silniki umieszczone zostały blisko każdego koła i możliwie najniżej. Natomiast zestaw akumulatorów umieszczono przed ścianą grodziową, pod tunelem środkowym i za tylnymi fotelami. Zaletą takiego rozwiązania jest nisko położony środek ciężkości i zrównoważony rozkład masy. W miejsce pojedynczej skrzyni biegów trafiły dwie przekładnie, z których każda przenosi moc na jedną oś. Dzięki takim zabiegom elektryczny Gullwing poszczycić się może wręcz idealną trakcją, niezależnie od warunków atmosferycznych, zapewnioną przez stały napęd na cztery koła. W związku z faktem, że zawieszenie SLS-a przystosowane było do napędu na oś tylną, należało na nowo zaprojektować przednią oś - układ dwuwahaczowy zastąpiono niezależnym zawieszeniem wielowahaczowym. Do stałego napędu na wszystkie koła specjalnie dostosowano też systemy ABS i ESP.

Silniki elektryczne o pojemności 40 Ah i zawartości 48 kWh energii zainstalowane w tym prototypowym Mercedesie zawierają maksymalny potencjał elektryczny składający się z 324 ogniw litowo-jonowych, co daje efekt mocy wielkości 480 kW. Jest to obecnie najwyższa wartość, jaka została osiągnięta w jakimkolwiek samochodzie z napędem elektrycznym. W dodatku te 400-voltowe baterie doładowywane są podczas hamowania.

Pomocne w wytracaniu prędkości na pewno będą ceramiczne hamulce kompozytowe AMG (dostępne jako opcja w modelu seryjnym). Już same wymiary wzmacnianych, karbonowo-ceramicznych tarcz robią wrażenie - 402 x 39 mm z przodu oraz 360 x 32 mm z tyłu. Są o 40% lżejsze niż konwencjonalne tarcze z żeliwa szarego, co korzystniej wpływa na układ kierowniczy i jest zauważalne przy pokonywaniu zakrętów ze sporymi prędkościami.

 

Co do różnic w stylistyce zewnętrznej - nie są diametralne, choć takie elementy jak w pełni LED'owe reflektory na pewno zwracają uwagę. Zastosowano je z uwagi na to, iż biksenonowe systemy oświetlenia wymagają dużo więcej energii. Nowa atrapa chłodnicy jest nieco szersza i składa się z poprzecznych listew zamiast kratki. W celu poprawy oporu powietrza przy jednoczesnym zmniejszeniu docisku aerodynamicznego, dokonano modyfikacji przedniego zderzaka. Otrzymał on przedłużoną dokładkę, która opuszcza się o 7 cm przy prędkości powyżej 120 km/h, współpracując przy tym z automatycznie regulowanym spojlerem tylnym. Umieszczono też nowe wloty powietrza na masce i bokach auta. Ze względu na brak układu wydechowego, tylny dyfuzor na całej swej powierzchni poprawia docisk tylnej osi. Całą bryłę podkreślają nowe, 10-ramienne felgi ze stopu metali lekkich obute w opony o rozmiarze 265/35 R19 (przód) i 295/30 R20 (tył).

Jeśli chodzi o wnętrze, w oczy rzuca się czarno-białe wykończenie foteli, kierownicy, a także środkowego tunelu, pokrytych skórą i alacantarą. Oprócz tego zmieniono wykończenia elementów tapicerki mających w standardowym SLS AMG kolor chromu - tutaj otrzymały barwę matowej czerni. Zmianie uległy również zegary oraz konsola centralna, w której zamontowano 25 centymetrowy ekran dotykowy.

Oto pierwszy zamieszczony w sieci test tego pojazdu, wykonany przez byłego kierowcę F1 - Davida Coultharda: 

 tekst: Mariusz Żujewski

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 68 019 PLN
Dostępne nadwozia: furgon-3, kombi van-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Na pierwszy rzut oka prezentuje się niemal identycznie, jak standardowy SLS AMG, ale jego spalinowe serce zastąpiono czterema silnikami elektrycznymi.
    auto motor i sport, 2010-07-06 08:25:53
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij