Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Fisker Karma – pierwsze auta jadą do klientów

2011-07-13
Fisker Karma Fisker Karma

Jak podaje producent - przyjęto zamówienia na 3 tysiące egzemplarzy, ostatni klienci odbiorą auta na początku 2012 roku. Pierwszy wyprodukowany egzemplarz trafić ma do gwiazdy wielkiego ekranu - Leonardo di Caprio. Na liście klientów znalazł się także były Wiceprezydent USA Al Gore i Sekretarz Stanu Colin Powell. Każdy z nich za auto będzie musiał zapłacić minimum 100 tysięcy dolarów.

Karma wykorzystuje do napędu technologię Q-Drive - jeden klasyczny silnik benzynowy i zestaw baterii. Podobno jeśli są one odpowiednio naładowane, to bak benzyny wystarcza na cały rok użytkowania! Silnik elektryczny w razie potrzeby służy do ładowania akumulatorów, ale jeśliby podpinać auto codziennie pod gniazdko elektryczne - będzie zupełnie nieużywany.

Kierowca ma do wyboru dwa tryby - jeden do jazdy ekonomicznej, drugi natomiast czyni z Fiskera pełnoprawny samochód sportowy. Przyspieszenie do 100 km/h trwa według danych producenta jedynie 6 sekund, wskazówka predkościomierza może dojść maksymalnie do 200 km/h.

W fińskiej fabryce będzie powstawać 5 aut tygodniowo. W grudniu ma ich być już 300 na tydzień, by klienci nie musieli czekać zbyt długo.

Czterodrzwiowa limuzyna nie wyczerpuje aspiracji Fiskera. Producent planuje jeszcze zbudować wersję cabrio oraz shooting brake. Być może którąś z nich zobaczymy już tej jesieni we Frankfurcie. Później dołączyć do nich ma jeszcze mniejszy model, konkurent dla BMW serii 3, ale o szczegółach tej konstrukcji jeszcze nic nie wiadomo.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Taa, żeby podjechać na festiwal filmowy w blasku fleszy. A prywatnie, zaszyty gdzieś na końcu świata, zapewne porusza się pojazdem emitującym >500 g CO2Nie żebym miał coś do Fiskera. Już Tesla to bardzo obiecująca, zwariowana konstrukcja ery nowych paliw
    airmatic, 2011-07-14 01:19:10
  • avatar
    zgłoś
    Czemu do celów propagandowych? Może po prostu Leonardo stwierdził, że ładny i szybki samochód, a że do tego potrafi być ekologiczny to fajny dodatek.
    ~Samuraj, 2011-07-14 00:34:52
  • avatar
    zgłoś
    'auto napisał(-a):Egzemplarz nr 1 trafi do głównego bohatera filmu Titanic.Żeby kształtować nie swoją, ale naszą ekologiczną świadomość made by Hollywood. Szkoda, że fajne auto będzie służyło różnym "firmom" (politycznym, filmowym) do celów propagandowych Bo w zakamarkach oligarchowych garaży (o wielkości mniej więcej hali targowej we Frankfurcie) znajduje się co najmiej po kilka opancerzonych SUV-ów, Ferrari Enzo czy Bentleyów
    airmatic, 2011-07-13 23:37:10
  • avatar
    zgłoś
    Cały rok na jednym baku - nieźle. Podobają mi się zdjęcia załączone do artykułu.
    ~Samuraj, 2011-07-13 09:22:32
  • avatar
    zgłoś
    Egzemplarz nr 1 trafi do głównego bohatera filmu Titanic.
    auto motor i sport, 2011-07-13 08:46:34
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij