Ford Fiesta – Wierna kopia

Tagi: Ford | Fiesta | Verve | Concept

Z reguły, modele studyjne są piękne i kolorowe, a auta produkowane seryjnie - odarte z oryginalnych detali i szare. Tym trudniej uwierzyć, że nowa Fiesta wygląda jak Ford Verve Concept.

Ford Fiesta Zobacz całą galerię

Kariera najnowszego modelu studyjnego Forda jest zawrotna. Na wrześniowym salonie samochodowym we Frankfurcie główną atrakcją nie tylko stoiska Forda, ale salonu w ogóle był trzydrzwiowy hatchback o nazwie Verve Concept, a już w listopadzie na Guangzhou Motor Show w Chinach zaprezentowano jego wersję sedan. Nie minęły kolejne dwa miesiące i Ford pokazał trzecią odmianę Verve'a. Tym razem na tegorocznym salonie samochodowym w Detroit. Skąd ten pośpiech?

Concept car Verve początkuje nową strategię projektową Forda o zasięgu globalnym. Mimo że model studyjny został zaprojektowany w Europie, auto którego nadejście zapowiadał, czyli Fiesta, do 2010 roku trafi do sprzedaży na wszystkich kontynentach. Chociaż trzydrzwiowy hatchback spodobał się nie tylko w Europie, na rynki azjatycki i amerykański przygotowano wersje sedan, różniące się między sobą detalami. Na razie, Ford nie ma planów, aby trzybryłową odmianę Fiesty oferować na rynku europejskim. Nie jest natomiast wykluczone, że do sprzedaży w Chinach oraz USA trafi Fiesta w wersji hatchback, zaprojektowana z myślą o usatysfakcjonowaniu przede wszystkim europejskich klientów.

Trzy- i pięciodrzwiowe hatchbacki charakteryzują się tak samo dynamiczną sylwetką i z profilu wyglądają niemal identycznie. Ubrana zgodnie z fordowską formułą kinetic design, Fiesta szczególnie atrakcyjnie prezentuje się w kolorach modelu studyjnego, których - co też należy do rzadkości - Verve Concept zdecydował się użyczyć samochodowi, wchodzącemu do seryjnej produkcji jesienią tego roku. Dokładne wymiary nowej Fiesty zostaną ujawnione tuż przed rynkową premierą, ale już teraz wiadomo, że auto nie urosło znacznie, a rozstaw osi niemal się nie zmienił. Wygląd sporego samochodu maluch Forda zawdzięcza stylizacji i proporcjom. W jeździe Fiesta ma się zachowywać jeszcze lepiej niż poprzedniczka dzięki mniejszej masie własnej i sztywniejszej konstrukcji nadwozia. Pojeździmy, zobaczymy.

Verve Concept, którego Ford po raz pierwszy pokazał na ubiegłorocznym salonie samochodowym we Frankfurcie, natychmiast zyskał sympatię przedstawicieli mediów i publiczności, która tłumnie odwiedziła frankfurcki salon. Wszyscy wiedzieli, że pokazuje on jak - zgodnie z formułą kinetic design, znaną już z S-Maxa i Mondeo - mógłby wyglądać następca Fiesty. Nikt nie podejrzewał jednak, że produkcyjna "kopia" będzie tak bliska studyjnego "oryginału". Wszystkie detale modelu studyjnego, nawet najbardziej charakterystyczne, zostały przeniesione na produkcyjną wersję Fiesty - w zasadzie, bez modyfikacji. Włącznie z dwoma kolorami nadwozia, opracowanymi na potrzeby prototypu, aby prezentował się jak najbardziej okazale i jeszcze lepiej zapadał w pamięć. I zapadł. Nie tylko osobom, które po raz pierwszy i jedyny zobaczyły go na salonie, ale również szefom Forda, którzy pod wpływem bardzo pozytywnej opinii z zewnątrz szybko podjęli jedyną słuszną decyzję - nowa Fiesta będzie wierną kopią Verve. Odważne, ale godne podziwu i naśladowania.

Oceń artykuł:

5.0

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

auto motor i sport przedstawia