Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Ford Mustang GT: Odpalaj i jedź

Jest tu znany jak Steve McQueen, ale dopiero teraz dostał europejską wizę. Samochód, który w towarzystwie kilka razy droższych egzotyków siedzi z nogami założonymi na stół – jedyny, niepodrabialny Ford Mustang.

Roman Popkiewicz 2014-02-13

Nie wiadomo, czy niektóre rzeczy rzeczywiście są wiecznie, natomiast na pewno niektóre mają zamiar takie być. W świecie samochodów jedną z nich jest Ford Mustang, samochód, po którego samym wyrazie twarzy widać, że polityczną poprawność ma gdzieś w okolicy rur wydechowych. W ciągu pół wieku Mustang wystąpił w niezliczonej liczbie filmów, produkcji telewizyjnych, muzycznych teledysków i gier komputerowych, aktualnie jest też – jeśli ma to jakiekolwiek znaczenie – najbardziej lubianym samochodem na Facebooku. Jest ikoną – nie ma takiego miejsca na świecie, w którym nadwozie Mustanga nie byłoby natychmiast rozpoznawane. I na 50. urodziny Ford funduje Mustangowi pierwszą oficjalną wycieczkę do Europy – coupé po raz pierwszy będzie oferowane po naszej stronie wielkiej wody obok innych modeli Forda.

Bardzo długi przód, krótki przedni zwis i szeroki, „mocny” tył sprawiają, że od razu widać, iż jest to samochód tylnonapędowy. Rekini dziób patrzy teraz na świat bardziej przymrużonymi oczami, a z tyłu Mustang zachowuje charakterystyczne lampy składające się z trzech pionowych segmentów. Przy długości około 4,8 metra, nadwozie nowego modelu jest o niecałe 2 cm niższe niż nadwozie poprzednika, co w połączeniu z bardziej muskularnymi przetłoczeniami nadwozia sprawia wyjątkowo drapieżne wrażenie. A jeden z najbardziej smakowitych detali jest taki, że miejsce kierowcy znajduje się wyraźnie za połową długości samochodu.

Kabina każdym szczegółem czerpie z klasyki, z wysoką deską rozdzielczą wyposażoną po stronie pasażera w daszek – dla zachowania symetrii taki sam, jak po stronie kierowcy. Znakomitym detalem jest sama kierownica, której ramiona schodzą ku kolumnie kierownicy pod wyraźnym kątem – jak w Mustangach sprzed lat. Całość dość bezczelnie mówi „nie chrzań, nie stój, tylko odpalaj i jedź” w sposób, przy którym najmniejszego znaczenia nie mają ani miejsce z tyłu, ani 8-calowy ekran systemów audio-sat-nav, ani też pojemność bagażnika. Ford jednak najwyraźniej uważa, że ten ostatni jest istotny, bo zapewnia, że „zmieszczą się w nim dwie torby golfowe”.

Po samym wyrazie twarzy Mustanga widać, że polityczną pooprawność ma on gdzieś w okolicy rur wydechowych

Europejskie wersje Mustangą będą rozpędzane do galopu przez dwie jednostki napędowe. Flagowa wersja, czyli Mustang GT, będzie miała pod maską kawałek prawdziwej Ameryki w postaci pięciolitrowego, wolnossącego silnika V8, który w najnowszym wydaniu ma nowe głowice oraz zmodyfikowane m.in. rozrząd i kolektor dolotowy, a rozwija teraz 426 KM oraz maksymalny moment obrotowy 529 Nm.

Natomiast większa nowość to, zgodnie z przewidywaniami, czterocylindrowy (nie, nie jest to jeszcze koniec świata) silnik 2.3 turbo, z bezpośrednim wtryskiem benzyny i turbosprężarką typu twin-scroll. Jak zauważa Dave Pericak, główny konstruktor Mustanga, „właściciele samochodów sportowych kupują konie mechaniczne, ale jeżdżą momentem obrotowym”. Aby więc było co kupić, silnik 2.3 EcoBoost rozwija moc 309 KM, natomiast by było czym jeździć, swój potężny moment obrotowy 407 Nm ma rozmazany płasko po bardzo szerokim zakresie obrotów. Ford mógłby tylko odpuścić nazywanie tego silnika EcoBoost – określenie to jest używane w stosunku do jednostek
Fiesty i Focusa, a Mustangowi odbiera powagę mniej więcej tak samo jak dorosłemu facetowi sweter z wielkim łosiem na klacie.

W wypadku obydwóch silników będą oferowane zarówno sześciobiegowa przekładnia mechaniczna, jak i sześciobiegowy automat. Nawet w wersji z przekładnią obsługiwaną ręcznie, Mustang GT otrzyma system automatycznego startu (tzw. launch control). Zawieszenie wykorzystuje z przodu klasyczny układ z kolumnami McPhersona, natomiast chyba największym prezentem na 50. Mustanga jest tylne zawieszenie, które teraz, po raz pierwszy w dziejach, jest niezależne (dotychczasowy model był najczęściej krytykowany właśnie z powodu sztywnej osi z tyłu) i wykorzystuje układ wielowahaczowy.

Europejskie Mustangi będą miały fabrycznie montowany pakiet „Performance”, czyli dodatkowy tuning zawieszenia, za który w Stanach trzeba dopłacać. Wreszcie z poziomu komputera pokładowego będzie można zmieniać charakterystykę działania układu kierowniczego, ostrość reakcji silnika na gaz, szybkość pracy skrzyni biegów oraz poziom uśpienia układu stabilizacji.

Europejskie zestrojenie
Mustangi, które będą u nas sprzedawane otrzymają wzmocniony układ hamulcowy z tarczami o średnicy 352 mm i z czterotłoczkowymi zaciskami, a także koła na 19-calowych obręczach – za to wszystko trzeba w Stanach dopłacać. Natomiast w Mustangu GT, podobnie jak w poprzednim modelu, hamulce są wykonane przez Brembo (380-milimetrowe tarcze plus sześciotłoczkowe zaciski), opony zaś mają rozmiar 255/40 R19 z przodu i 275/40 R19 z tyłu.

Ceny Mustanga to na razie czyste spekulacje, spodziewamy się jednak, że wersja GT będzie konkurencyjna wobec Chevroleta Camaro, czyli jej cena powinna trafić gdzieś w okolicę 220 tys. zł, natomiast 2.3 turbo będzie wyraźnie tańszy. W przeliczeniu na moc silnika nie będzie to więc drogi samochód i jeśli odbierze paru klientów niemieckim coupé, tym lepiej. Witaj, Mustang, w Europie – tu też się dobrze zwija asfalt.

  

Naszym zdaniem

Roman Popkiewicz  - redaktor auto motor i sport

Przypomni o fordzie
Mustang znajdzie w Europie swoją grupę klientów, ale masowy oczywiście nie będzie. Ale ma też drugą rolę do spełnienia – w mocny sposób ściągnąć uwagę klientów na salony Forda. Na jego pojawieniu się skorzystają wszystkie pozostałe modele – od Fiesty po Galaxy.

 

DANE PRODUCENTA Ford Mustang GT

DANE PRODUCENTA Ford Mustang GT

Cena wersji podstawowejjeszcze nie ustalona
KonkurenciChevrolet Camaro, Nissan 370Z
Silnikbenzynowy, 5.0, V8
Moc maksymalna426 KM
Maksymalny moment obrotowy529 Nm
0–100 km/hok. 4,5 s
Prędkość maksymalnab.d.
Zużycie paliwab.d.
Emisja CO2b.d.
Silnik i przeniesienie napędupojemność skokowa 4951 cm3, maksymalny moment obrotowy 529 Nm, napęd na tylne koła.
Nadwozie2-drzwiowe, 2+2-miejscowe coupé. Wymiarów nadwozia, rozstawu osi i pojemności bagażnika producent na razie nie podaje.

 

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 197 000 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, coupe-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    ale brak naśladowców

    Pastuch, 2014-02-13 18:35:06
  • avatar
    zgłoś
    Godny naśladowania ;)

    airmatic, 2014-02-13 18:30:13
  • avatar
    zgłoś
    Dobry tekst. :)

    Samuraj, 2014-02-13 18:25:16
  • avatar
    zgłoś
    Jest tu znany jak Steve McQueen, ale dopiero teraz dostał europejską wizę. Samochód, który w towarzystwie kilka razy droższych egzotyków siedzi z nogami założonymi na stół – jedyny, niepodrabialny Ford Mustang.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-02-13 10:16:27
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij