Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Francuz mistrzem Polski

Rajd Nikon sypnął sensacjami na trasie, sensacjami na mecie i sensacyjnym rozstrzygnięciem losów tytułu rajdowego mistrza Polski.

2007-09-11
Rajd Nikon Wreszcie radość w fanklubach Leszka Kuzaja. Mistrz pojechał „jak dawniej”.  

Na starcie w sobotę rano ani niebo, ani góry nie wyglądają życzliwie. Zacina paskudnym, zimnym, listopadowym deszczem. Niektórzy szepcą o nadziei, że może chociaż w takich warunkach ktoś z naszych nie da się ograć gościnnie przyjeżdżającemu do Polski Francuzowi Bouffier. Nic z tego. Od startu masakra. Francuz wygrywa OS za OS-em, w ogóle nie dopuszczając naszych do głosu. I nagle sensacja - francuską rękawicę podnosi "król porażek" Maciek Lubiak. On jeden w tych ciężkich warunkach "jedzie jak nigdy" i on jeden za Francuzem nadąża! Inni ambitnie, ale z przygodami - Kuzaj kamień (kapeć) i cofanie na OS-ie, Kuchar zupełnie nie te opony, Sołowow przegrzany silnik, Dytko napędy, Gabryś dyferencjał, Kajetanowicz skrzynia, Frycz opona. Ogólnie wiatr w oczy. Z deszczem. W oczy naszym. Bouffier nie narzeka na nic. Mocno przyspiesza Kuzaj, dogania i wyprzedza Lubiaka. Odpada Sołowow - silnik w Punto. Kolejność w sobotę wieczorem: Bouffier, Kuzaj, Lubiak, Kuchar, Bębenek, Grzyb. W ostatnich sekundach wieczornej przerwy serwisowej w Peugeocie Bouffiera ujawnia się awaria sprzęgła, ale rano, bez spóźnienia, udaje się to usunąć.

W niedzielę Bouffier nie szarżuje. Przewaga jest wystarczająca, a "w lusterku nikogo". Błyskotliwie jedzie Kuzaj i zmniejsza dystans do Francuza. I nagle sensacja - w Peugeocie lidera "bez powodu" pęka opona, lecz po chwili okazuje się, że to nie pech ani błąd kierowcy (na prostej drodze), ale na trasie organizatorzy i kibice znajdują profesjonalnie wykonane... kolce do przebijania opon! Tak dobrze zrobione, że eksplozja dwóch opon może "zagwarantować" zawodnikowi cięż- ki wypadek, a więc nawet utratę życia. W deszczu i błocie zebranie wszystkiego nie jest łatwe. Tak jak złapanie czyhającego na czyjś wypadek szaleńca. Śmiercionośne narzędzia udaje się pozbierać. W końcówce rajdu dachuje Bębenek, a fenomenalnie przyspiesza Kajetanowicz - dogania czołówkę, a tuż przed meta dociera aż do czwartego miejsca, bo jadący przed nim Kuchar przed samym finiszem traci w Subaru turbinę i świetny wynik. Kolejność na mecie: Bouffier, Kuzaj, Lubiak, Kajetanowicz, Frycz, Grzyb.

Francuz mistrzem Polski! Sensacja wszech czasów. (To nie koniec sezonu, ale już nikt Bouffiera nie dogoni.) I to nie żaden fuks i przypadek, ale rzetelnie (i błyskotliwie!) wypracowany sukces. Szkoda że radość z tego niebywałego wydarzenia została zakłócona aktem terroryzmu. Może chociaż w tym śledztwie Polska odniesie sukces. A korona pojechała do Francji.

Tekst: Julian Obrocki
Zdjęcia: Jacek Janusz, autor

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Rajd Nikon sypnął sensacjami na trasie, sensacjami na mecie i sensacyjnym rozstrzygnięciem losów tytułu rajdowego mistrza Polski.
    auto motor i sport, 2007-12-14 11:54:58
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij