Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.3

I stała się światłość

Szwajcarski wizjoner i filozof motoryzacji, Frank Rinderknecht, postanowił prześwietlić samochodową karoserię. Jego dwumiejscowy prototypowy roadster Exasis ma nadwozie z przezroczystego tworzywa.

2007-07-12
Roadster Exasis Pod dwucylindrowym silnikiem kryje się skrzynia biegów, z tyłu - tłumik wydechowy.

Podłoga ucieka spod stóp, aż w głowie się kręci. Człowiek ma takie wrażenie, jakby jadąc na motocyklu wpatrywał się w czubki butów. Wiatr ściga się z silnikiem, że w uszach huczy. W wilgotnym powietrzu, przy temperaturze trzech stopni, zatoki dają do zrozumienia, że ta przejażdżka nie pozostanie bez konsekwencji. A wszystko to przy spacerowej prędkości. Rinspeed Exasis - czyli pożywka dla zmysłów. Studyjny pojazd przygotowany przez Franka Rinderknechta na tegoroczny salon samochodowy w Genewie ekscytuje aż do bólu, dosłownie.

Exasis godzi sprzeczności - kształt wyścigówki z kruchością materiału, z którego zrobiono nadwozie

Czego to już dziwacznego nie wymyślił szwajcarski cudotwórca! Pojazd składający się w harmonijkę, gdy brak miejsca na parkingu, kołyszącą się "boję" kompensującą siły odśrodkowe, nawet amfibię. Nic dziwnego, że i tym razem publiczność oczekuje rzeczy niezwykłych: czy nowy pojazd będzie fruwać, pływać czy może będzie się wspinać? Nasz twórca prowokator coraz bardziej rozszerza pojęcie samochodu, patrzy nań pod coraz to innym kątem. Ale czas wrócić na ziemię. Otóż roadster Exasis potrafi tylko jeździć. Czyżby Frankowi Rinderknechtowi skończyły się pomysły?

Po raz trzeci Szwajcar współpracuje z firmą Bayer. Swoje nowe dzieło wyrzeźbił ze sztucznego materiału - z makrolonu, który na pierwszy rzut oka wygląda jak szkło, tyle że jest lżejszy. Żeby stworzyć karoserię Exasisa, płyty tego tworzywa formowano w wysokiej temperaturze (205 stopni) i pod ciśnieniem. Dawno już poliwęglan ów znalazł zastosowanie w przemyśle samochodowym - na przykład jako materiał na boczne i tylne szyby w samochodach startujących w DTM. Ale jeszcze nikt nie wykonał z niego całego pojazdu. Samochód z tworzywa sztucznego? Owszem, historia zna takie przypadki. Ale nigdy jeszcze nie było wehikułu z przezroczystego materiału. Exasis pokazuje wszystkim to, co inne auta mają głęboko ukryte we wnętrzu, wystawiając się na spojrzenia ciekawskich. Kto chce zasiąść za kierownicą, lepiej żeby też nie miał nic do ukrycia - pasażerowie przywiązujący zbyt dużą wagę do swojej prywatności nie poczują się w nim dobrze.

Eteryczna lekkość zaklęta w formie przypominającej bolidy firmy Auto Union i miejsce tylko dla dwojga. Exasis godzi sprzeczności - demoniczny kształt zwiastujący moc samochodu Formuły 1 z materiałem sprawiającym wrażenie kruchego. Kształt wyścigówki z prześwitem auta terenowego. Jest samochodem służącym rozrywce, ale z ekologicznym sumieniem - bo Exasis popija bioetanol.

Przekroczywszy pięćdziesiątkę, Frank Rinderknecht najwyraźniej obrał drogę filozofa. Tym razem zainspirował go akt stworzenia - początek wszystkiego. Przezroczyste nadwozie symbolizuje nagość wszelkich istot żywych podczas ich narodzin.

Tyle ideologii. A teraz fakty. Niezwykłego roadstera spotykamy na rozległym polu w południowej Francji. Żeby tu poczuć bliskość i dzikość natury, nie trzeba się uciekać do niezwykłych środków - przyroda sama się narzuca. Na z rzadka zaludnionym bagnistym obszarze Camargue w zimie prędzej niż ludzi spotkać można flamingi. Miejsce idealne dla snucia niezwykłych wizji i ich urzeczywistniania, na przykład w postaci studyjnego roadstera.

Jak go Rinderknecht wymyślił, tak go stworzył. Pasażerowie i silnik znaleźli miejsce między osiami oddalonymi od siebie o 2,5 m, oflankowani wystającymi na boki kołami, które wsparto na podwójnych wahaczach poprzecznych. Zrezygnowano ze wszystkiego co zbędne, pozostały czysta forma i użyteczna technika. Brzmi to jak opis auta wyścigowego. I takie też ma się wrażenie jadąc Exasisem. Człowiek wspina się, przekłada nogę przez burtę nadwozia, staje dwiema nogami na szczebelkowym fotelu rozłożonym niczym plażowy leżak i wślizguje się stopami w ciasny tunel z rur tworzących szkielet nadwozia. W aucie panuje wielka ciasnota, kierowca ogląda świat z perspektywy żaby, jak w dawnych włoskich samochodach sportowych - nogi obejmują kolumnę kierownicy, stopy muskają pedały. Tak samo musieli się czuć herosi lat 30. w cygaropodobnych bolidach ∫ la Formuła 1.

Dzisiaj żywot ułatwia kierowcy sekwencyjna sześciobiegowa przekładnia firmy Hewland. Wskazujący palec prawej ręki włącza pierwszy bieg przyciśnięciem dźwigienki umieszczonej na ramie z prawej strony. Szarpnięcie, zgrzytnięcie i oto jest. Dzięki "normalnemu" sprzęgłu i pedałowi gazu nie potrzeba nadzwyczajnej koncentracji, żeby ruszyć z miejsca. Coś jednak denerwuje.

Wycie, brzęczenie, stukot - istna dźwiękowa mieszanina wyścigowej kosiarki do trawników, zdławionej piły łańcuchowej i dwucylindrowego motocykla. Uderzenia tłoków wtórują klekoczącym drganiom, silnik firmy Weber, normalnie stosowany w skuterach śnieżnych, wkręca się na obroty, turbosprężarka ma mu pomóc wykrzesać moc 150 KM z pojemności 750 cm3. "Szklane" cygaro o wiele za szybko rozpędza się do huraganowych prędkości. Wprawdzie miniszybka kieruje wiatr ponad tułów pasażerów, ale nie da się przed nim schować niżej czubka nosa - trzeba stawić czoło wichrom. Mo- że pomogłaby skórzana pilotka, może okulary?! Nie ma, więc tylko kołnierz do góry i aby do wiosny!

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE

NadwozieDwumiejscowy roadster, długość x szerokość x wysokość 3700 x 1960 x 1284 mm, rozstaw osi 2500 mm, masa własna 750 kg.
Układ jezdnyNiezależne zawieszenie kół z przodu i z tylu na podwójnych trójkątnych wahaczach poprzecznych, amortyzatory, stabilizator z przodu i z tyłu, hamulce tarczowe chłodzone powietrzem z przodu i z tyłu. Opony z przodu 265/30 R 22 na obręczach 8,5 J x 22, opony z tyłu 295/25 R 22 na obręczach 11 J x 22.
Przeniesienie napęduNapęd tylny, sześciobiegowa przekładnia.
SilnikRzędowy, dwucylindrowy z turbosprężarką i chłodnicą powietrza doładowującego, pojemność 750 cm3, moc 110 kW (150 KM) przy 7500 obr/min, maksymalny moment obrotowy 150 Nm przy 4500 obr/min.
OsiągiPrzyspieszenie od 0 do 100 km/h 4,8 s, prędkość maksymalna 210 km/h

Jazda dostarcza niezwykłych wrażeń, już choćby za sprawą fotela wysuniętego bardzo w przód nadwozia. Ma się wrażenie balansowania własnym ciałem. Ponieważ koła znajdują się bardziej obok niż przed kierowcą, każdą zmianę toru jazdy odczuwa on bardzo bezpośrednio i literalnie, zwłaszcza że w dłoniach dzierży - zamiast kierownicy - pokryte skórą poroże.

Po kilku okrążeniach oraz nabraniu wprawy, kanciaste zygzaki zamieniają się w łagodne łuki, rośnie zaufanie do auta także podczas szybkiej zmiany kierunku jazdy. Człowiek zaczyna się czuć tak zespolony z przezroczystym ciasnym nadwoziem, jak nienarodzone dziecko z łonem matki. Po raz pierwszy teoria Rinderknechta o stworzeniu, czystości i naturze nabiera wyrazu także podczas jazdy. Więc tak to sobie wymyślił, spryciarz.

Oto wizja, w której coś dla siebie znajdą także miłośnicy niczym nie zmąconej jazdy. Jeśli alternatywne źródła napędu i materiały miałyby się stać rzeczywistością i przybrać postać takiego właśnie wehikułu, pozostaje nam jedna pociecha - że przyszłość nieprędko stanie się teraźniejszością.

Tekst: Marcus Peters
Zdjęcia: Reinhard Schmid

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Szwajcarski wizjoner i filozof motoryzacji, Frank Rinderknecht, postanowił prześwietlić samochodową karoserię. Jego dwumiejscowy prototypowy roadster Exasis ma nadwozie z przezroczystego tworzywa.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:44:20
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij