Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Jaguar I-Pace Concept – jeździmy elektrycznym SUV-em

Jaguar przygotowuje całą serię nowych modeli, jest wśród nich także crossover z napędem elektrycznym. I-Pace ma się pojawić w sprzedaży w 2018 roku  i konkurować z Teslą Modelem X. Oto pierwsze spotkanie z elektrycznym SUV-em.

Jaguar I-Pace fot. Nick Dimbleby / Jaguar

Są w Londynie ładniejsze miejsca niż dworzec autobusowy w dzielnicy Stratford, po igrzyskach olimpijskich w 2012 roku opustoszały i ogrodzony płotem. W zasadzie to każde miejsce jest ładniejsze niż hala z asfaltową nawierzchnią i betonowym dachem, jednak to właśnie tutaj Jaguar pokazał nam model wskazujący, w którą stronę marka ta będzie podążać w przyszłości. Cieszy, że Jaguar, przejęty wraz z Land Rover przez indyjski koncern Tata, ma wreszcie jasną strategię i perspektywę wzrostu.

Inne proporcje

To, że koncepcyjne auto nie ma silnika spalinowego ani tradycyjnej skrzyni biegów sprawia, że można mu było nadać inne proporcje. I-Pace nie ma np. tradycyjnej długiej maski charakterystycznej dla dotychczasowych Jaguarów. Rozstaw osi sięga trzech metrów, a zaokrąglony dach poprowadzono nisko, co sprawia, że auto wygląda nietypowo. Postawiony obok o 5cm dłuższego, ale aż o 9 cm wyższego F-Pace studyjny model wygląda jak skrzyżowanie SUV-a z coupe. W środku jest mniej miejsca i bagażnik także jest mniejszy (530/650 l) niż w F-Pace, ale duży szklany dach sprawia, że do kabiny wpada dużo światła, przez co wydaje się przestronniejsza.

Jeszcze bardziej w oczy rzucają się różnice w stosunku do Tesli Modelu X - auta, które jest o 34 cm dłuższe (5,02 m), o 12 cm wyższe (1,86 m), a przez to plasuje się jakieś dwie klasy wyżej niż I-Pace. Znacznie bardziej przestronna, ale też cięższa (2500 do 2150 kg) i ze znajdującym się wyżej środkiem ciężkości, Tesla jest dużo mniej zwrotna niż Jaguar. Poza tym amerykański elektryczny SUV w wersji z zespołem napędowym o mocy 245 kW kosztuje co najmniej 106 800 euro, gdy seryjny I-Pace z aluminiowym nadwoziem, kiedy w przyszłym roku pojawi się w sprzedaży, ma kosztować 75 000 euro.

Seryjny I-Pace zadebiutuje we Frankfurcie na IAA

Wprawdzie studyjny Jaguar w 95 procentach wygląda jak seryjny, to jednak ani jego zespół napędowy, ani zawieszenie nie są tym, co znajdzie się w aucie gotowym do masowej produkcji. Nie mówiąc o tym, że ten istniejący w jednym egzemplarzu i wykonany ręcznie samochód kosztuje kosmiczne pieniądze i po swoim debiucie na salonie samochodowym w Los Angeles zdobił też ekspozycję Jaguara w Genewie. Mimo to odbyliśmy nim krótką przejażdżkę, by zebrać pierwsze wrażenia, zanim auto odsłoni swoje tajemnice podczas salonu samochodowego we Frankfurcie we wrześniu bieżącego roku. Tyle wiadomo dzisiaj: wnętrze ma atmosferę luksusowej loży, którą podkreśla jeszcze dyskretne podświetlenie. Na tablicy rozdzielczej znajdują się trzy ekrany – na jednym wyświetlane są cyfrowe wskaźniki, drugi to ekran multimediów, trzeci natomiast służy do obsługi klimatyzacji. W sumie nadają one wnętrzu stylowy i nowoczesny charakter.

I-Pace jest wyposażony w dwa nieduże silniki elektryczne, każdy o mocy 147 kW, napędzają one koła przedniej i tylnej osi, a energii dostarczają im litowo-jonowe akumulatory o pojemności 90 kWh. Jeśli nie żądać od silnika stale najwyższych osiągów (przyspieszenie 0-100 km/h wynosi 4,0 s) energii powinno autu wystarczyć do przejechania 500 km. W czasie zaledwie 90 minut akumulatory można naładować do 80% pojemności. Mimo że zawieszenie i układ kierowniczy pochodzą z Jaguara F-Type, niemal całe auto – łącznie z akumulatorami, silnikami elektrycznymi i jednostką sterującą – opracowano od podstaw w ciągu niecałych trzech lat.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 218 000 PLN
Dostępne nadwozia: sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij