Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Jak wygląda trening kierowcy rajdowego

Dla kibiców rajdy to parosekundowe porcje wrażeń, gdy obok nich przejeżdża kolejne auto. Dla zawodnika to efekt wielu miesięcy mało widocznej ciężkiej pracy. Choć fanu też nie brakuje.  

Julian Obrocki, Marek Dudziński 2015-04-29
Maciej Oleksowicz rajd Trenujesz miesiącami, by potem na trasie wygrać o ułamek sekundy

W wielkim sporcie za pięciosekundowym skokiem narciarskim czy rzutem lekkoatletycznym kryją się tysiące godzin bardzo różnych działań – treningowych, organizacyjnych, logistycznych. Jeśli to tenis stołowy – sprzęt mieści się w torbie; jeśli wielki rajd samochodowy w Australii (trzeba wysłać samochody i tony sprzętu) – sprawa jest o wiele trudniejsza. Zwłaszcza jak za miesiąc jest kolejny rajd , np. w Argentynie – na który trzeba mieć inne koła, inne opony, inną skrzynię biegów. Wyczynowy kierowca rajdowy musi być przygotowany fizycznie (to niezbędne przecież w każdym sporcie), ale i psychologicznie.

W bardzo intensywne w tym sporcie treningi fizyczne wielu kibicom trudno uwierzyć. Przecież podobnie jak szachy czy brydż, rajdy samochodowe to sport… siedzący. Dopiero gdy na mecie odcinka specjalnego obserwujemy oblanego potem i ledwo żywego kierowcę, dajemy się przekonać, że na siedząco też może być ciężko. O przygotowaniach do takiego wysiłku rozmawiamy z Maciejem Oleksowiczem – polskim reprezentantem na rajdowe mistrzostwa świata w kategorii SWRC.

Ćwiczenie czyni mistrza
– Kręcenie kierownicą tylko dyletantom wydaje się mało sportowe. I nie chodzi tylko o to kręcenie, bo nie to jest największym wysiłkiem, ale o połączenie ogromnego stresu w czasie ekstremalnej jazdy samochodem, ekstremalnej koncentracji i ogromnego, chociaż niewidocznego wysiłku związanego z wielkimi przeciążeniami, które działają na kierowcę i pilota w każdym zakręcie i przy każdym lądowaniu na twardym podłożu, bo przecież rajdowe auto często podróżuje w powietrzu – mówi Maciej.

Przygotowania do rajdu (a zawodnik ma wielkie rajdy np. co 3 tygodnie) zaczyna się… dzień po poprzednim rajdzie. Od odespania i chwili relaksu, ale też od nowego „kopa psychicznego”. Tzn. szybko trzeba sobie uzmysłowić, na jaki rajd jedziemy, np. z koła podbiegunowego w tropiki czy odwrotnie.

Do wyćwiczenia potrzebnego w rajdach refleksu i wyczucia równowagi bardzo przydatne jest... narciarstwo wodne
 

Szybko przejrzeć materiały filmowe (w tym nakręcone kamerą pokładową „on boardy”) pokazujące specyfikę rajdu, trudności, zakres temperatur. Do tego przejrzenie z pilotem papierów, map, dokumentów danego rajdu, bo wiedza to skarb bezcenny. To wszystko pozwala na rozpoczęcie układania planu różnych działań i zadań.

Po ich rozdzieleniu kierowca może „pomyśleć o sobie”. Jazda w rajdach samochodowych wymaga dobrej wytrzymałości ogólnej, świetnego wyczucia równowagi i refleksu. Na rysunkach pokazujemy, ile ćwiczeń jest do tego potrzebnych. Istotnym elementem w sporcie jest dieta. – Jestem szczupły, więc jem wszystko, co lubię, bo moje dobre samopoczucie jest ważniejsze niż tabelki z kaloriami. Tuż przed rajdem moje menu jest coraz lżejsze i delikatniejsze. Przed startem unikam dziwnych, chociaż ładnie wyglądających egzotycznych potraw.

W trakcie rajdu zupełnie bez eksperymentów, głównie odgrzewane delikatne spaghetti ze słoika, przywiezione z Polski, a przygotowane przez moją mamę – mówi Maciej. – W aucie wyczynowym nie ma klimatyzacji i wykładzin, w środku mamy np. 60 stopni. Trzeba więc dużo pić. Mnie w trakcie jazdy wystarczają 3 litry. Reszta wieczorem. Już w trakcie opisu trasy innym autem nie używam klimatyzacji, by przyzwyczaić się do takich temperatur – dodaje.

Rajdy samochodowe to nie tylko wydolność fizyczna, ale też ogromny wpływ – na wynik i bezpieczeństwo – sprawności psychicznej zawodnika. – Kluczowe elementy to koncentracja i refleks. Po konsultacjach z psychologiem nauczyłem się dobrych metod koncentracji – przyznaje Oleksowicz.

Z refleksem sprawa jest bardziej skomplikowana. W sportach samochodowych trening kierowcy jest bardzo niesamochodowy. Sprzęt o ogromnej, często milionowej wartości ma tak małą trwałość i „czas przydatności do użycia”, że testuje się go krótko, tyle ile potrzeba, żeby ustawić parametry zawieszenia, a do celów treningowych, poza bogatymi zespołami fabrycznymi, generalnie wykorzystywany nie jest. W rajdach na najwyższym poziomie ta trwałość to np. 10 dni jazdy. Trenuje się więc innymi autami, a niektórzy podpierają się różnymi elektronicznymi testerami i grami komputerowymi.

Sam rajd to wysiłek, emocje, nerwy, adrenalina, ale i bajeczna frajda. – Jeśli na końcu jest sukces – to świetnie – mówi Maciek. I dodaje – ale w rajdach często najtrudniejsza jest nie trasa, ale pogodzenie się z niezasłużoną porażką, gdy zupełnie bez powodu auto nagle przestaje działać. Wtedy po prostu boli. Ale trzeba wrócić do domu i dzień po rajdzie (po porażce może dwa dni później) wejść w ten kierat od nowa. Bo przecież będzie następny rajd.

Siła - Wzmocnij mięśnie, by panować nad maszyną
Wystarczą trzy ćwiczenia obciążające największe grupy mięśniowe, by nabrać mocy całego ciała. Wykonaj po 3 serie każdego ćwiczenia, z obciążeniem na 15–20 powtórzeń.

     

 

Refleks - w rajdach refleks to życie
W wielu bezpiecznych sportach słaby refleks zawodnika to przegrana rywalizacja. W wyczynowej jeździe autem nad przepaściami spóźnionym refleksem można przegrać wszystko.

   

 

Balans - prowadzenie auta to nie gra komputerowa
Działają na Ciebie siły bezwładności, którym musisz przeciwstawić się silnymi mięśniami korpusu. Trenuj je w stanie nierównowagi. Zrób 3 serie, z maksymalną liczbą powtórzeń.

     

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij