Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Kizashi na trzy sposoby

2009-11-02
Suzuki Kizashi po tuningu Suzuki Kizashi po tuningu

Każde z aut zostało przygotowane przez inną firmę, specjalizującą się w przeróbkach. I tak Kizashi z dwukolorowym, szaro-wiśniowym nadwoziem i złotymi felgami aluminiowymi stworzyła firma Road Race Motorsport.

Suzuki w jej wydaniu ma ogromny "grill" z przodu, spoiler na klapie bagażnika oraz dwie końcówki układu wydechowego wystające wprost z tylnego zderzaka. Ponadto, samochód wyposażono w sportowe zawieszenie oraz 330-milimetrowe tarcze hamulcowe z przodu i 250-milimetrowe z tyłu. 

Mniej radykalne przeróbki oferuję kolejne dwie firmy - Delta Tech Engineering oraz ICO Vehicle Dynamics. Pierwsze z nich specjalizuje się przede wszystkim w oświetleniu, co zresztą widać na zdjęciach. W obu przypadkach, oprócz bodykitów własnego pomysłu, Kizashi otrzymało sportowe układy zawieszenia.

Zapraszamy do naszej galerii zdjęć.

 

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 39 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Nie trzeba dwa razy wrzucać tego samego. Ta wersja od Delty jeszcze nie jest taka tragiczna, ale nie spodziewałem się, że już zabiorą się za tuning wozu, który ledwo, przynajmniej u nas, wchodzi do produkcji. Trochę te przeróbki jednak nie wyszły. Zwłaszcza ta wersja z częściowo wiśniowym lakierem.
    ~Samuraj002, 2010-10-17 11:59:48
  • avatar
    zgłoś
    Samochód na żywo wygląda super, oczywiście koncept wzbudzał większe emocje ale oczywiście jego produkcja bez zmian była nierealna. Zapewniam, że na żywo wersja produkcyjna wzbudza też duże emocje. Solidny ładny przód auta, piękny tył i linia boczna. Srebrne wstawki nie wyglądają jak doklejane listewki w ostatniej chwili aby usportowić auto jest to fabrycznie wkomponowane i wygląda imponująco. Atrapa-grill wygląda jakby była wykonana z grubej siatki. Z zewnątrz widać wysoką jakość wykonania. Wszystkie listwy, uszczelki, szpary, połączenia bardzo dopracowane. Patrząc z boku na panele poszycia nie widać nierówności po procesie tłoczenia blach. Nawet na krawędziach drzwi, gdzie następuje zagięcie poszycia nie występuje charakterystyczne ugięcie powierzchni. Jedna płaszczyzna. Stąd lakier wygląda bardzo dobrze i ma się wrażenie, że jest położony grubą warstwą. Wnętrze na wysokim poziomie, bardzo dobre materiały, nic nie stuka, nic nie trzeszczy podczas jazdy. Świetna pozycja za kierownicą (coś na wzór foteli w Hondach) (fotele regulowane elektrycznie), dobrze trzymają na boki. Ergonomia przełączników na najwyższym poziomie, przypomina auta niemieckie Passata czy A4, A6. Samochód bardzo cichy w środku, w mojej ocenie jeden z cichszych w segmencie D. Do 180-190 km/h jest naprawdę bardzo cicho – po prostu zaskakujące jak na auto japońskie i to Suzuki. Trakcja, prowadzenie naprawdę bardzo dobre. Samochód był wyposażony w koła 18 cali i opony 235/45. Spodziewałem się, że będzie słychać głośno zawieszenie i pojawią się wibracje podczas przejeżdżania polskich asfaltowych dziur. A tu zaskoczenie! Zawieszenie jest dostosowane do dużych, szerokich kół. Fajnie tłumi, nic nie dobija. Wzorowo utrzymuje kierunek na wprost. Nie zmienia kierunku i nie ciągnie na koleinach. W ostrych skrętach zachowuje się neutralnie i nie nurkuje jak np. Passat. Ogólnie w prowadzeniu przypomina ostatnią serię IS. Po otwarciu pokrywy silnika widać obudowany silnik ale nic nie wskazuje, że jest ona taki dobry. Silnik pracuje bardzo płynnie, ładnie się kręci do wysokich obrotów, nie powstaje hałas, cały czas cichy. Skrzynia 6 biegów pracuje wzorowo, daje się ładnie i szybko redukować przy wyższych obrotach silnika do II czy III biegu. Układ wydechowy zaopatrzony w dwie „kosmiczne” końcówki wbudowane w tylny zderzak i to nie jest tylko bajer. Faktycznie są za nim dwa tłumiki sporych rozmiarów. Układ wydechowy słychać, że generuje niski dźwięk – inżynierowie pomyśleli i o takim akcencie sportowym. Przy wyższych obrotach pojawia się wyższy niegłośny dźwięk generowany przez układ wydechowy a nie silnik, coś na wzór motocykla. Ze względu na bardzo dobre wytłumienie wnętrza przyspieszenia „nie słychać i nie czuć”. Można się zorientować po wskazówce prędkościomierza i innych autach zostawionych daleko w tyle podczas ruszania spod świateł ,że przyspieszanie następuje bardzo szybko. W moim ocenie przyspiesza około 7-8 s do setki. Wg komputera spalanie średnie 9,5l/100km, nieźle jak na ostrą jazdę na trasie i w mieście. Ze stałą prędkością 90-100 km/h komputer pokazywał około 6,5 l. Podsumowując bardzo fajne auto, elegancka sylwetka, w środku czuć ducha Japonii, wszystko wykonane na najwyższym poziomie, ładne tapicerki na drzwiach, lista wyposażenia pełna, skóra, xenony, elektryka, składane lusterka, klima dwustrefowa (działająca!), 9 poduszek, bajeczna kierownica, czujniki parkowania PiT, lusterko chromatyczne, czujnik deszczu, ESP współpracujące ze wspomaganiem uk. kierowniczego itp. Oczywiście można znaleźć jakieś szczegóły, które można było inaczej rozwiązać, np. tradycyjna podpórka pokrywy silnika brak sprężyny gazowej lub normalne zawiasy pokrywy bagażnika (chociaż są bardzo ładnie obudowane tworzywem) ale tak ma większość japończyków, są konserwatywni.
    ~rbs, 2010-10-16 21:05:45
  • avatar
    zgłoś
    Autko wygląda super... w standardowej wersji. Te "amerykanskie" tuningowane egzemplarze przypominają futurystyczne wersje twórców gier komputerowych.
    norbert76, 2009-11-02 20:51:42
  • avatar
    zgłoś
    o matko ! ratunku. jaka tragedia
    Karol_Fazer, 2009-11-02 10:56:59
  • avatar
    zgłoś
    Oto pierwsze stuningowane egzemplarze najnowszego dzieła Suzuki, czyli modelu Kizashi. Wszystkie trzy auta zadebiutują podczas tragów tuningowych SEMA Show.
    auto motor i sport, 2009-11-02 10:46:51
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij