Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.3

Kizashi – pierwsza limuzyna Suzuki!

2009-07-31
Suzuki Kizashi Suzuki Kizashi

Pierwszy prototyp tej japońskiej limuzyny przedstawiony został dwa lata temu na salonie samochodowym we Frankfurcie. Potem, na następnych ważnych wystawach motoryzacyjnych byliśmy świadkami premier kolejnych odsłon Kizashi.

Powstały trzy różne prototypy, z tym, że pierwszy z nich był autem mocno objechanym, natomiast kolejne - coraz bardziej ugrzecznione. Ostatni z nich był już mocno zbliżony do modelu seryjnego. W międzyczasie, w styczniu tego roku, na chwilę do Internetu wypłynęła informacja, że Kizashi nie powstanie, na co Suzuki zareagowało bardzo szybko.

Oto jest. Auto wygląda tak, jak mogliśmy się tego spodziewać, czyli sportowo. W jego sylwetce widać pomieszane wpływy japońskie i europejskie. Świetne wrażenie robi dynamiczny tył z dwoma końcówkami wydechu wpisanymi w zderzak. Seryjnie auto porusza się na felgach 18-calowych.   

Jeśli zachwyciliście się już wyglądem karoserii, to wnętrze jest chyba zbyt mało wyszukane, zbyt spokojne. Materiały prezentują się wprawdzie nieźle, ale nie ma tutaj żadnych smaczków. Za to wyposażenie seryjne ma być całkiem bogate i obejmować sportowe fotele, czy podłączenie do iPoda. W opcji znalazły się skórzana tapicerka, podgrzewane fotele, system Bluetooth, czy porządny zestaw audio Rockford Fosgate o mocy 425 Watt.

Między przednimi kołami pracuje 2,4-litrowy, czterocylindrowy silnik DOHC, którego mocy Suzuki nie podaje. W swojej informacji prasowej pisze za to, że ma on więcej patentów niż wielu świetnie sprzedających się konkurentów.

Standardowo jednostka napędowa łączona jest z sześciostopniową przekładnią, natomiast w opcji dostępna jest skrzynia bezstopniowa (CVT), która przede wszystkim ma sprawić, że auto będzie jak najoszczędniejsze. Suzuki nie wyklucza też napędu hybrydowego.

Z przodu w zawieszeniu Kizashi ma kolumny McPhersona, natomiast z tyłu - oś wielowahaczową. Większość elementów układu jezdnego wykonana została z aluminium. Japończycy obiecują świetne prowadzenie oraz wysoką stabilność swojego najnowszego auta w czasie szybkiej jazdy.

Kizashi nie oszczędza też na bezpieczeństwie, dlatego na jego pokładzie znajduje się m.in. osiem poduszek powietrznych, ABS, ESP, przednie lampy projektorowe czy też system monitorowania ciśnienia w oponach. Klient może sobie zamówić także napęd na cztery koła.

Czy i kiedy Suzuki Kizashi trafi na europejski rynek - tego na razie nie wiadomo!

 

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 39 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij