Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Koncern FCA zarejestrował nazwę "Angel"

W jednym z urzędów patentowych koncern Fiat Chrysler Automobiles zarejestrował niedawno nazwę "Angel". Co to może oznaczać?

Dodge Challenger SRT Demon Dodge Challenger SRT Demon

Jak podaje portal FCAuthority, amerykański oddział koncernu FCA zarejestrował na tamtejszym rynku nazwę "Angel", czyli "anioł". Wpisana do rejestru 17 lipca tego roku sprawa ma numer 87530432 i dokładnie określa, gdzie nazwa ta może zostać wykorzystana.

W dokumentach, których skany wyciekły do sieci, możemy wyczytać, że nazwa "Angel" może być użyta w odniesieniu do modelu samochodu osobowego, jego części konstrukcyjnych i oznaczeń na różnych elementach. Czy szykuje się zatem nowy model?

Koncern FCA ma już w swojej ofercie samochód o nazwie, będącej przeciwieństwem tej nowej. Dodge Challenger Demon, bo o nim mowa, jest piekielnie mocnym i drapieżnym muscle-carem. Napędza go doładowany silnik V8, generujący potężną moc 840 KM, z wykorzystaniem wysokooktanowego paliwa. Sprint od 0 do 96 km/h (0-60 mph) zajmuje mu raptem 2,3 sekundy.

Niezwykły Dodge Challenger Demon powstanie w limitowanej serii 3000 egzemplarzy, dostępnych na rynku amerykańskim. Jedna z plotek mówi, że nazwa "Angel" została zarezerwowana dla zbudowania przeciwwagi tej demonicznej nazwy i złagodzenia przekazu medialnego. Powstać miałby kolejny mocny muscle-car, który będzie idealną parą dla Demona.

Dodge Challenger SRT Demon Dodge Challenger SRT Demon

Inna teoria sugeruje, że koncern FCA wykonał ruch wyprzedzający i zaklepał nazwę, której mógłby użyć jeden z konkurentów i skutecznie wykorzystać w kampanii reklamowej.

Wreszcie trzecia teoria mówi o tym, że "aniołem" będzie jeden z elektrycznym pojazdów koncernu, jako że w 2018 roku na rynku pojawić ma się takie właśnie auto. Demon to drapieżny muscle-car, a aniołem jest jego elektryczne i superoszczędne przeciwieństwo.

Nam jednak najbardziej podoba się pierwsza wersja i z niecierpliwością wyczekujemy wieści zza Wielkiej Wody, mówiących o pojawieniu się kolejnego auta marzeń, które spadnie nam wszystkim z motoryzacyjnego nieba.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij