Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Lexus LFA: Napsuje krwi?

Projektowano go ładnych parę lat. Kiedy był już wreszcie gotowy, na rynek weszło włókno węglowe i inżynierowie postanowili zaprojektować go na nowo. To pochłonęło kilka kolejnych lat pracy i ogromne ilości pieniędzy. Kiedy w końcu ujrzał światło dzienne, wszyscy się zadławili. Oto Lexus LFA.

2010-01-20
Lexus LFA Nadwozie Lexusa LFA, o współczynniku oporu powietrza o wartości 0,31, do oglądania przez innych – najczęściej od tej strony

To najbardziej wyczekiwany samochód made in Japan od lat. LFA, czyli pierwszy supersportowy model Lexusa, już na podstawie danych technicznych budzi respekt. Ba, według nieoficjalnych doniesień, prototypowy LFA okrążenie „Zielonego Piekła” czyli toru Nürburgring przejeżdża w czasie lepszym niż robi to Nissan GT-R. A to już coś!

Za zapierające dech w piersiach przyspieszenia sportowego Lexusa odpowiada przede wszystkim jego 4,8-litrowy silnik. Ma on 10 cylindrów w układzie widlastym, rozwartych pod kątem 72º, zajmuje mniej miejsca niż typowa V-ósemka i waży tyle, co silnik V6. To prawdziwe dzieło współczesnej inżynierii, wykonane m.in. z tytanu i stopu magnezu, potrafiące kręcić się do aż 9000 obr/min. Maksymalny moment obrotowy o wartości 480 Nm uzyskuje wprawdzie przy 6800 obr/min, jednak dzięki układowi zmiennych faz rozrządu (VVT-i) oraz kolektorom dolotowym o zmiennej długości, 90% momentu dostępnych jest już od 3700 obr/min do czerwonej skali obrotomierza. Silnik zaopatrzony jest w suchą miskę olejową, która sprawdza się przy ostrej jeździe w zakrętach oraz przyczynia się do obniżenia środka ciężkości.

Każdy egzemplarz LFA ma być montowany ręcznie. Silnik będzie składany przez jednego inżyniera.

Optymalne rozłożenie masy najszybszego z Lexusów uzyskano dzięki cofnięciu silnika maksymalnie w kierunku kabiny oraz zastosowaniu systemu transaxle. Oznacza to umieszczenie skrzyni biegów przy tylnej osi. LFA ma rozkład mas nie 50:50%, a 48:52%, bo według japońskich inżynierów właśnie taki stosunek zapewnia idealną stabilność przy jeździe na wprost i optymalną dynamikę w zakrętach.

Sześciostopniowa, sekwencyjna skrzynia biegów zmienia przełożenia w 0,2 s i pracuje w jednym z czterech trybów: AUTO, SPORT, NORMAL oraz WET (mokra nawierzchnia). Do budowy samonośnego nadwozia zastosowano aluminium oraz włókno węglowe, dzięki czemu auto ma masę 1480 kg.

Tylne lampy wykonane w technologii LED; poniżej – duże wyloty powietrza, za którymi spoczywają chłodnice i wentylatory silnika 20-calowe felgi firmy BBS obute są w opony o rozmiarze 265/35 (z przodu) i 305/30 (z tyłu)
   

Ciekawostką jest fakt, że 73-litrowy zbiornik paliwa umieszczono pod tunelem centralnym – to kolejny ukłon w kierunku jak najlepszego rozłożenia mas. Ceramiczne tarcze hamulcowe o imponującej średnicy, 390 mm z przodu i 360 mm z tyłu, odpowiadają nie tylko za fantastyczne opóźnienia w czasie hamowania, ale także przyczyniają się do obniżenia masy nieresorowanej o 20 kg. LFA w swoim układzie jezdnym wykorzystuje podwójne wahacze poprzeczne z przodu oraz zawieszenie wielowahaczowe z tyłu. Wszystkie jego elementy wykonane zostały z aluminium, a skomplikowana konstrukcja zapewnia bardzo wysoką precyzję prowadzenia po prostej i w zakrętach. Auto porusza się na 20-calowych kołach z lekkich stopów, sygnowanych przez znaną firmę BBS.

Osiągnięcie 100 km/h zajmuje tylko 3,7 s, natomiast najwyższa prędkość, z jaką LFA pomknie, to 325 km/h. Rezerwujesz już dla niego miejsce w swoim garażu? Pospiesz się, bo Japończycy zapowiadają produkcję jedynie 500 egzemplarzy. Każdy – za około 350 tys. dolarów!

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 117 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>Lexus LFA - oto drugi sportowy Lexus po modelu IS-F. Pierwszy „nadgryzł” już BMW M3 i spółkę, natomiast najnowszy LFA wkracza w rewir Ferrari. Wygląda na to, że ma sposoby, by napsuć im krwi.&nbsp;</p><br /><br /><a href="/wydarzenia/Lexus-LFA-LFA,18806,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2015-01-22 11:49:07
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij