Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Lotus Elise 250 Special Edition – kuracja odchudzająca

Kiedy Lotus zaprezentował wersję Elise Cup 250 wydawało nam się, że to naprawdę bardzo lekki samochód. Myliliśmy się. Lotus właśnie zaprezentował kolejną specjalną wersję po kuracji obniżającej masę.

Sebastian Kościółek 2016-08-26

Marka z siedzibą w brytyjskim Hethel zaprezentowała właśnie kolejną wersję modelu Elise. Regularny model jest jednym z najlżejszych samochodów na rynku, bo jego masa wynosi 931 kg. Edycja specjalna prezentowana na zdjęciach została „odchudzona” do 899 kg.

W końcu motto brytyjskiej marki to „light is right”. Limitowana edycja przeszła kilka przeróbek przy których wykorzystano sporo włókna węglowego i aluminium. Do tego dołożono dodatkowy przedni i tylny spojler oraz kilka dokładek poprawiających aerodynamikę. Przypuszczamy, że bez nich samochód mógłby po prostu odfrunąć. Nadwozie specjalnej wersji można pomalować jednym z czterech dostępnych kolorów: niebieskim, żółtym, czerwonym lub białym.

Ultralekki Lotus ma pod tylną klapa silnik od Toyoty. Jednostka o pojemności 1,8 litra generuje 243 KM i 250 Nm. Przy takiej masie i tylnym napędzie robi się z tego zabawka do szalonej jazd po torze. Żeby poprawić właściwości jezdne zainstalowano w nim „szperę”. Całość postawiono na 16 i 17-calowych, bardzo lekkich felgach z kutego aluminium.
Lotus Elise Cup Special Edition rozpędza się od 0 do 100 km/h w 4,3 sekundy. Prędkość maksymalna to 248 km/h. Na liście standardowego wyposażenia oprócz kierownicy, foteli i pasów bezpieczeństwa na próżno szukać luksusów takich jak radio czy klimatyzacja. Oczywiście można je zamówić, ale są to kolejne kilogramy.

Poza tym trzeba się pospieszyć z zamówieniami, ponieważ producent planuje produkcję nieprzekraczającą 50 sztuk, a każda jedna będzie kosztować ok. 64 tys. Euro. Zatem, kto pierwszy, ten lżejszy (albo szybszy).

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij